Dronem nad Tatrami. Oszałamiające widoki. "Hasofy": miałem farta

"Hasofy" zrobił nagranie na początku października
"Hasofy" zrobił nagranie na początku października
Źródło: hasofy / Tatry - DJI Phantom / Music: Marc Marzenit - Spheere | Vimeo, hasofy

Nie chciał ryzykować, trzymał się w granicach stu metrów od szczytu. Cieszy się, że "miał farta", że pogoda dopisała. Efekt jest oszałamiający - obejrzyj Tatry kręcone z drona przez "hasofyego", który wysłał nam nagranie na Kontakt24.

Tatrzańskie szczyty widziane z bezzałogowego aparatu latającego to m.in. Rysy i Czerwone Wierchy.

Nagranie szybko znalazło uznanie w sieci. W odpowiedzi na pytania internautów i komplementy autor pisał m.in., że "ujęcia są krótkie, bo nie chciał zanudzać".

Zdradza też tajniki warsztatu: "Dronem lata się w górach w miarę łatwo, ale w terenie eksponowanym nie chciałem ryzykować latając daleko w celu uzyskania fajnych ujęć, trzymałem się w granicach stu metrów od szczytu, przy około pięciokrotnie większym zasięgu".

I dalej: "Termika zmniejsza nieco płynność nagrań, najtrudniej o płynne nagranie lecąc nad granią, najlepiej lata się ze stałym wiatrem. Miałem farta, że wiatr był umiarkowany, a na Rysach niemal bezwietrznie".

"Hasofy" planował wędrować Orlą, ale zrezygnował - jak pisze - ze względu na oblodzenia i zmrożony śnieg. - Zamiast Orlej przeszedłem Rohacze, gdzie warunki były wyśmienite, a na szczytach byłem sam - relacjonuje na forum miłośników Tatr.

- Może uda mi się przejść Orlą w przyszłym roku i będzie to zarazem początek takiego projektu - dodaje internauta.

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem, pokazać go w niekonwencjonalny sposób - czekamy na Wasze materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl.

Dron - bezzałogowy aparat latający
Dron - bezzałogowy aparat latający
Źródło: hasofy

Autor: koko/iga / Źródło: TVN24 Kraków

Czytaj także: