Sasin: to nie będzie wyrok tylko "stanowisko"

Jacek Sasin przed wtorkową rozprawą TK
Jacek Sasin przed wtorkową rozprawą TK
Źródło: tvn24

Prezes Trybunału wszedł na drogę ignorowania obowiązujących w Polsce ustaw - stwierdził poseł PiS Jacek Sasin. W ten sposób ocenił fakt, że Trybunał zgodnie z planem rozpocznie we wtorek dwudniowe posiedzenie, podczas którego zbada ustawę o TK autorstwa PiS.

Podczas spotkania z dziennikarzami Sasin przekonywał, że Trybunał powinien orzekać o nowej ustawie o TK zgodnie z tą właśnie ustawą, a nie poprzednią.

- My nie możemy traktować tego posiedzenia, które się będzie odbywało, jako formalnego posiedzenia - tłumaczył polityk PiS. Jak mówił, na przeszkodzie stoją przepisy nowej ustawy.

Zgodnie z nią TK ma badać tego typu sprawy w składzie 13 sędziów, ma się też nimi zajmować zgodnie z kolejnością wpływu, a nie według uznania, jak dotychczas.

- Jak rozumiem, wszystkie te zasady prawne przewodniczący Trybunału zamierza złamać - powiedział Sasin. - W związku z tym to spotkanie nie będzie miało żadnej mocy prawnej. Nie będziemy w ogóle mieli do czynienia z wyrokiem - przekonywał.

- Możemy mówić o jakimś wspólnym stanowisku albo poglądzie części sędziów TK, ale to nie jest obowiązujące w Polsce prawo - podkreślił polityk PiS.

Dodał, że przewodniczący Trybunału prof. Andrzej Rzepliński wszedł na "bardzo złą drogę ignorowania stanu prawnego, obowiązujących w Polsce ustaw".

- To jest niedobra droga i odroczenie dałoby czas, żeby z tej drogi zawrócić - powiedział Sasin, nawiązując do wniosku prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry, który chce, by Trybunał odroczył zaplanowaną na 8-9 marca rozprawę o 14 dni.

"Mogą zamówić espresso i ciasteczka"

Wcześniej w podobnym tonie w rozmowie z Radiem Zet wypowiadał się wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki.

Polityk był pytany m.in. o to, czy rząd odpowiedzialny za zamieszczanie orzeczeń Trybunału opublikuje środowy wyrok TK.

- To jest rażące złamanie prawa. Jeszcze raz mówię, obowiązuje ustawa, niech ci sędziowie wytłumaczą wszystkim, dlaczego nie chcą się zastosować do powszechnie obowiązującego prawa - mówił wiceminister. Podkreślił, że w jego ocenie zbliżająca się rozprawa przed TK to "co najwyżej zebranie osób, które zasiadają w Trybunale Konstytucyjnym".

- Sędziowie Trybunału są wolnymi ludźmi i mogą się spotykać, kiedy chcą, mogą sobie zamówić espresso i ciasteczka i się spotkać - dodał. Jednocześnie stwierdził, że rządzący "nie są w stanie oczywiście użyć żadnych środków siłowych", ale apelują do sędziów o to, by nie "niszczyli polskiego państwa".

Zbadają ustawę PiS

Rozprawa zaplanowana na 8-9 marca będzie dotyczyć nowelizacji ustawy o TK autorstwa PiS. Zgodnie z nią liczba sędziów tworzących tzw. pełny skład została podniesiona z 9 do 13 sędziów. Ustawa obliguje także Trybunał do rozpoznawania spraw według kolejności ich wpływu, podczas gdy do tej pory to TK samodzielnie ustalał swoją wokandę.

CO JESZCZE ZMIENIA USTAWA O TK? WYJAŚNIAMY W PUNKTACH

Autor: ts/ja / Źródło: tvn24, radio zet

Czytaj także: