Co godzinę weteran odbiera sobie życie. "Walczymy, by nie stał się statystyką"

"Crisis Hotline: Veterans Press 1" walczy o Oscara w kategorii krótkometrażowy dokument
"Crisis Hotline: Veterans Press 1" walczy o Oscara w kategorii krótkometrażowy dokument
Źródło: HBO Docs

Każdej doby samobójstwo popełnia średnio 22 weteranów, którzy służyli w amerykańskiej armii - wynika z najnowszego raportu Departamentu ds. Weteranów. Od 2001 roku ginie ich w ten sposób więcej, niż na polu walki. Nominowany do Oscara dokument "Crisis Hotline: Veterans Press 1" Ellen Goosenberg Kent pokazuje ten problem ze strony operatorów linii kryzysowej dla weteranów. Film wygrał rywalizację o statuetkę z dwoma polskimi dokumentami: "Joanną" i "Naszą klątwą".

Służyli w Iraku, Afganistanie, Libanie, Zatoce Perskiej, a nawet w Wietnamie. Wrócili do domów, próbowali ułożyć sobie życie. Pojawiły się nawracające koszmary, poty nocne, strach, tzw. flashbacki, czyli dręczące wspomnienia, w końcu myśli samobójcze.

"Epidemia"

W Stanach Zjednoczonych falę samobójstw wśród weteranów określa się mianem "epidemii" lub "fenomenu", bo współczynnik samobójców wśród wojskowych (30 samobójców na 100 tys. osób) jest dwukrotnie wyższy niż w przypadku ludności cywilnej (14 samobójców na 100 tys. osób). Podczas gdy tylko 1 proc. Amerykanów służy w armii, aż co piąty samobójca w Stanach Zjednoczonych ma za sobą wojskową przeszłość.

W 2007 roku Departament ds. Weteranów (Department of Veterans' Affairs) uruchomił kilka projektów, których celem jest zapobieganie samobójstwom wśród żołnierzy. Oprócz opieki psychologicznej i psychiatrycznej, uruchomiono specjalną infolinię dla weteranów.

Zadaniem operatorów jest uspokojenie rozmówców i wezwanie do niego pomocy
Zadaniem operatorów jest uspokojenie rozmówców i wezwanie do niego pomocy
Źródło: HBO
Operatorzy rozmawiają z dzwoniącymi i jednocześnie raportują rozmowy koordynatorom ds. ratowania
Operatorzy rozmawiają z dzwoniącymi i jednocześnie raportują rozmowy koordynatorom ds. ratowania
Źródło: HBO

1-800-273-8255

Centrala kryzysowej Linii dla Weteranów (1-800-273-8255) mieści się w Canandaigua w stanie Nowy Jork. Infolinia działa 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu, 365 dni w roku. Każdego miesiąca sztab specjalistów odbiera 22 tys. telefonów od byłych wojskowych, którzy walczą z zespołem stresu pourazowego, depresją, uzależnieniami. Co czwarty operator jest weteranem lub małżonkiem żołnierza.

Reżyserka Elen Goosenberg Kent spędziła w Canandaigua ok. 9 miesięcy, przyglądając się ich pracy. - To oczywiste, że nie jest to praca, którą wiele osób mogłoby wykonywać dzień w dzień. Ludźmi, którzy to robią od kilku lat, kieruje misja i służba - powiedziała w rozmowie z HBO reżyserka. - Niektórzy mają za sobą próby samobójcze, bliscy innych wrócili do domu z misji z zespołem stresu pourazowego. Im udało się pokonać te osobiste kryzysy, teraz czują potrzebę niesienia pomocy innym.

10 minut

Każdy operator prowadzący rozmowę z weteranem współpracuje z koordynatorem ds. ratowania i stara się utrzymać swojego rozmówcę na linii do czasu przyjazdu policji.

- Największym wyzwaniem było to, że nie słyszeliśmy dzwoniących. Nie są nagrywani, żeby zapewnić im anonimowość i nie mieliśmy dostępu do ich relacji. Jak przekazać ból, cierpienie, ich doświadczenia, nie słysząc tego z pierwszej ręki, czy nie widząc ich twarzy? Musieliśmy polegać na reakcjach operatorów - wyjaśniła Kent.

Operatorzy przechodzą najpierw specjalistyczne szkolenie
Operatorzy przechodzą najpierw specjalistyczne szkolenie
Źródło: HBO
Koordynatorzy twierdzą, że w pracy zdarzają się im sytuacje kryzysowe
Koordynatorzy twierdzą, że w pracy zdarzają się im sytuacje kryzysowe
Źródło: HBO

Żołnierze często traktują ten telefon jako ostateczność, pożegnanie ze światem. W czasie rozmowy bawią się nożem, nerwowo obracają bęben w rewolwerze. Mają ułożone w głowie, jak zginą i chcą jedynie komuś o tym powiedzieć.

- Dzwoniący daje mi 5-10 minut, żeby mu pomóc. I albo mu pomogę, albo on ze sobą kończy i stanie się daną statystyczną. Walczymy o to, by nie stał się tylko statystyką - mówi w filmie Luis, koordynator ds. ratowania, emerytowany sierżant w armii USA.

Luis sam jest weteranem, stracił w Afganistanie dwóch żołnierzy, teraz pomaga innym
Luis sam jest weteranem, stracił w Afganistanie dwóch żołnierzy, teraz pomaga innym
Źródło: HBO

Ciężki kawał chleba

Obcowanie na co dzień ze wstrząsającymi historiami ma swoją cenę. Tak jak weterani cierpią z powodu samotności i poczucia izolacji, tak pracownicy wzajemnie starają się być dla siebie wsparciem w najtrudniejszym czasie. Eric w filmie mówi, że kiedy jego rozmówca w czasie rozmowy odebrał sobie życie, w człowieku wybuchła złość, potem smutek, a na końcu zwątpienie w sens wykonywanej pracy. - Po rozmowie z przełożonymi uświadamiasz sobie: muszę wrócić do pracy tak szybko, jak to możliwe. Trzeba pomóc innym weteranom - wyjaśnia.

Jego koleżanka, Maureen, przekonuje z kolei: - Decyzja całkowicie należy do weterana. Przeżyć czy się zabić: to jest dosłownie w ich rękach. Operator musi dokładnie to pojąć. Możesz pomóc znaleźć im powody do życia, powody, żeby tego nie robić, ale decyzja należy do nich.

Maureen jest operatorką kryzysowej linii
Maureen jest operatorką kryzysowej linii
Źródło: HBO

1,3 mln telefonów

Od 2007 roku Linia Kryzysowa odpowiedziała na ponad 1,3 mln telefonów i przeprowadziła co najmniej 42 tys. akcji ratowania życia. Departament ds. Weteranów podaje, że linia 1-800-273-8255 powstrzymała od samobójstwa ok. 26 tys. osób.

W czasie kręcenia filmu liczba operatorów kryzysowej linii dla weteranów zwiększyła się ze 100 do 250 osób.

NOMINOWANI DO OSCARA W KATEGORII KRÓTKOMETRAŻOWY DOKUMENT:

"Crisis Hotline: Veterans Press 1" "Joanna""Nasza klątwa""La parka""White Earth"

Newsy, ciekawostki o aktorach i samych Oscarach możecie śledzić w naszym specjalnym magazynie Oscary 2015.

Autor: Patrycja Król//ŁUD / Źródło: tvn24.pl

Czytaj także: