Do części Puszczy Białowieskiej już nie wejdziemy. Zakaz objął też mieszkańców

Kilka tysięcy hektarów wyłączonych dla ludzi
Kilka tysięcy hektarów wyłączonych dla ludzi
Źródło: tvn24

Dyrektor Generalny Lasów Państwowych zdecydował o wyłączeniu spod ludzkiej ingerencji kilku tysięcy hektarów Puszczy Białowieskiej. Oznacza to zakaz wstępu do lasu nie tylko dla turystów, ale i dla samych mieszkańców, którzy podkreślają, że nikt ich nie pytał o zdanie. Materiał programu "Polska i Świat".

Oficjalna nazwa terenów wyłączonych to "obszary referencyjne". To ponad pięć tysięcy hektarów lasów Puszczy Białowieskiej na północ i na południe od Białowieskiego Parku Narodowego.

- Stworzone są po to, żeby na podstawie procesów naturalnych wzrosła bioróżnorodność tych terenów - tłumaczy Jarosław Krawczyk, rzecznik prasowy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Białymstoku.

Oznacza to m.in. zakaz ścinania drzew, chodzenia na grzyby i jagody. To ogólnie rzecz ujmując zakaz wstępu do lasu dla ludzi. Wszystkich. Nawet mieszkańców.

Mieszkańcy krytykują

- Na tym terenie znajdują się dwie wsie, linia kolejowa Białowieża-Hajnówka, trasy turystyczne, tam pozyskiwaliśmy drewno na opał i w sumie teraz te tereny przestają funkcjonować - wylicza Elżbieta Laprus, wiceprzewodnicząca rady gminy Białowieża.

Mieszkańcy krytykują decyzję i mówią, że to koniec rozwoju turystyki w regionie. Podkreślają, że przed podjęciem decyzji nikt nie zapytał ich o zdanie. - Myślę, że konsultacje społeczne to jest wymóg obowiązkowy i myślę, że nikt sobie nie pozwoli żeby tych konsultacji nie przeprowadzić - zaznacza Laprus.

Część ekspertów przekonuje, że zakazy w obszarach referencyjnych są ostrzejsze niż w samym Białowieskim Parku Narodowym. - W Parku Narodowym zbiór grzybów, jagód jest na 50 proc. powierzchni dozwolony - tłumaczy Mirosław Stepaniuk, były dyrektor BPN.

Wyłączono dla ludzi kilka tysięcy hektarów lasów
Wyłączono dla ludzi kilka tysięcy hektarów lasów
Źródło: tvn24

To dla bezpieczeństwa ludzi

Przeciwnicy takiej argumentacji podkreślają, że zakaz wchodzenia do lasu wprowadzony jest dla bezpieczeństwa ludzi. Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych wskazuje, że w ostatnim czasie w sąsiedztwie Puszczy Białowieskiej zginął człowiek po tym, jak przewróciło się na niego uschnięte drzewo.

Rzecznik Jarosław Krawczyk dodaje, że jest to autonomiczna decyzja dyrektora generalnego, która nie musi być konsultowana z lokalną społecznością.

Decyzja o zamknięciu lasów obowiązuje do 31 grudnia 2021 roku.

Autor: kło/kk / Źródło: tvn24

Czytaj także: