Dama bez gronostaja. Da Vinci przemalowywał obraz. Wielkie odkrycie naukowca

"Dama z gronostajem" w pierwszej, drugiej i ostatecznej wersji uzyskanej prawdopodobnie ok. 1490 roku
"Dama z gronostajem" w pierwszej, drugiej i ostatecznej wersji uzyskanej prawdopodobnie ok. 1490 roku
Źródło: Pascal Cotte, ‪"Lumiere on the Lady with an Ermine"‬

Francuski naukowiec po trzech latach analizowania obrazu "Dama z gronostajem" Leonarda da Vinci odkrył, że płótno było zmieniane przez mistrza włoskiego renesansu dwa razy. Dama początkowo nie miała gronostaja, a potem trzymała na rękach zwierzę z zupełnie innym futrem. - Technika LAM daje nam możliwość obierania obrazu jak cebuli - opowiadał o swojej metodzie Pascal Cotte.

Aż do teraz przez 500 lat sądzono, że arcydzieło od zawsze przedstawiało kobietę trzymającą zwierzę.

Trzy wersje obrazu "Dama z gronostajem"

Trzy lata badań, trzy różne obrazy

Inżynier Pascal Cotte przez trzy lata używał techniki odbijania światła w analizie jednego z najsłynniejszych obrazów da Vinciego.

Udowodnił, że da Vinci zmieniał zdanie kilka razy, nie tylko dodając gronostaja, ale też częściowo zmieniając kolor szat pozującej mu Cecilii Gallerani - kochanki księcia Mediolanu, Ludovica Sforzy.

Obraz powstał prawdopodobnie między 1489 i 1490 rokiem. Da Vinci wykonał go w Mediolanie na zamówienie Sforzy, nazywanego w tamtym czasie "białym gronostajem".

Pascal Cotte wyjaśnił, że dokonanie odkrycia umożliwiła mu technika badania płótna, którą sam opracował. Nazwał ją "metodą rozszerzania warstw" (Layer Amplification Method - LAM). Polega ona na rzucaniu bardzo mocnego, ostrego światła na płótno i mierzenia siły jego odbicia przez bardzo czułą kamerę. Dzięki tej technice i wnikliwej obserwacji Cotte mógł zajrzeć "w głąb" obrazu Leonarda i "wydobyć" poprzednie wersje - niewidoczne gołym okiem.

- Technika LAM daje nam możliwość obierania obrazu jak cebuli; zdejmowania jego wierzchniej warstwy i analizowania warstw głębszych - powiedział Cotte.

Badacze spuścizny da Vinciego - jak pisze BBC - już zaczęli się prześcigać w nowych teoriach dotyczących dodania do płótna gronostaja. Niektórzy sugerują, że chciał tego sam Ludovico Sforza. Inni przypuszczają, że Da Vinciego przekonała Cecilia Gallerani, pragnąca publicznie pokazać mediolańskiej elicie swój związek z księciem.

"Dama z gronostajem" jest własnością Muzeum Czartoryskich w Krakowie. Muzeum przechodzi obecnie renowację i obraz przebywa na Wawelu.

Autor: adso//rzw / Źródło: BBC

Czytaj także: