Prokuratura: na wraku Tu-154M nie wykryto materiałów wybuchowych

Prokuratura: biegli nie stwierdzili pozostałości materiałów wybuchowych
Prokuratura: biegli nie stwierdzili pozostałości materiałów wybuchowych
Źródło: tvn24

Biegli nie stwierdzili pozostałości materiałów wybuchowych na wraku Tu-154M - przekazał podczas konferencji płk Ireneusz Szeląg, szef Wojskowej Prokuratury Okręgowej. Wcześniej do prokuratury wpłynął nagły wniosek o wyłączenie dwóch prokuratorów z wszelkich czynności związanych z prowadzonym śledztwem smoleńskim. Nie został on przyjęty.

13:54

Prokuratura zakończyła konferencję.

13:48

Prokuratorzy chcą kończyć konferencje. Część dziennikarzy jest oburzona.

- Panie prokuratorze to nie jest fair, my czekamy trzy lata - mówi Andrzej Melak, brat Stefana Melaka, prezesa Komitetu Katyńskiego, który zginął w katastrofie.

13:41

Prokuratorzy chcą kończyć konferencję. - To jest zbyt ważny temat, żeby teraz kończyć - nie zgadza się jedna z dziennikarek.

13:36

- Zbadano całość tych próbek, co nie znaczy, że biegli są gotowi do wydania opinii. Oczekuję na wydanie opinii i przebadanie próbek pobranych z ciał ekshumowanych ofiar katastrofy. Taka metodologia była ściśle uzgodniona z biegłymi. Biegli uznali, że najpierw powinno się dokonać sprawdzenia próbek pobranych z samolotu, bo ich wyniki mogły ukierunkować zakres prowadzonych badań na fragmentach ciał ofiar. Biegli będą też badać pozostałości elementów metalowych i powłokę lakieru z samolotu, którą wydobyto z brzozy badanej na początku roku - poinformował szef WPO.

"To rzecz bezprecedensowa"

"To rzecz bezprecedensowa"

13:34

- Biegli zaznaczyli, że przy poszczególnych próbkach stwierdzili obecność substancji, których obecność mogła powodować widmo czy też - mówiąc w uproszczeniu - odczyt, który spowodował, że odczyt ten był badany dogłębnie, bo odczyt ten sugerował możliwość stwierdzenia obecności materiałów wybuchowych - poinformował szef WPO.

Jak dodał, w wyniku dalszych dogłębnych badań stwierdzono difenyloaminę, paranitrodifenyloaminę, siarkę, jak też jeden z płynów hydraulicznych, który jego zdaniem najprawdopodobniej jest po prostu produktem ropopochodnym.

13:27

Zbadano 258 próbek - 124 z gleby i 134 z wraku tupolewa - poinformowała prokuratura.

13:27
Szeląg: nie ma dowodów na tezę o wybuchu

Szeląg: nie ma dowodów na tezę o wybuchu

13:25

NPW: nie ma wątpliwości, że próbki, które przekazano z Rosji są nienaruszone.

13:23

Szeląg dodał, że biegli stwierdzili natomiast obecność nitrogliceryny w pojemniku z nazwą jednego z leków nasercowych.

- W 14 próbkach oraz dwóch próbkach kontrolnych biegli stwierdzili obecność śladowych ilości difenyloaminy, a w czterech próbkach - paranitrodifenyloaminy - substancji nieposiadających właściwości wybuchowych. Z kolei na czterech innych próbkach biegli stwierdzili obecność siarki, także nieposiadającej takich właściwości - powiedział.

Dodał, że dwa pierwsze wymienione związki są "powszechnie używane przy produkcji niektórych tworzyw sztucznych".

13:10

- Nie wydano jeszcze decyzji o badaniu broni - przekazał Szeląg.

13:07

Istnieje możliwość, że prokuratura zakończy śledztwo przed przekazaniem wszystkich materiałów dowodowych przez Rosję. Szeląg zaznaczył jednak, że prokuratura tego obecnie nie zakłada.

13:05

- Mamy w pełni wiarygodny materiał dowodowy dotyczący lotu z polskiej skrzynki - zapewnił szef WPO.

13:04

Prokuratura: z dotychczasowych dowodów nie ma podstaw do tezy o wybuchu.

13:01

Śledczy: sprawozdanie z badań nie jest opinią o tym, czy doszło do wybuchu, czy też nie.

"To nie opinia, czy doszło do wybuchu"

"To nie opinia, czy doszło do wybuchu"

13:01

Szef NPW: Jeśli wszystko dobrze się ułoży, ostateczną opinię biegłych poznamy do końca roku.

12:58

Biegli nie wydali jeszcze opinii, przedstawili sprawozdanie z badań - przekazał Szeląg. I dodał: - Dzisiejsza konferencja to rzecz bezprecedensowa.

12:54

Śledczy: biegli będą badać elementy samolotu pobrane z brzozy

12:52

Attache wojskowy ambasady RP w Moskwie w czwartek odebrał od strony rosyjskiej 7 sztuk broni i amunicję polskich funkcjonariuszy BOR, którzy chronili prezydenta Lecha Kaczyńskiego w locie do Smoleńska 10 kwietnia 2010 r. - ujawnił Naczelny Prokurator Wojskowy.Jak podkreślił szef NPW płk Jerzy Artymiak, przekazanie odbyło się w czwartek o godz. 10.00 czasu moskiewskiego. - Attache wojskowy ambasady RP w Moskwie działając z upoważnienia prokuratury odebrał przekazane przez Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej 7 pistoletów marki Glock z amunicją, które zostały ujawnione i zabezpieczone w trakcie oględzin miejsca katastrofy samolotu Tu-154 - powiedział.Kwestia przekazania stronie polskiej broni i amunicji, w którą wyposażeni byli funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu chroniący prezydenta Lecha Kaczyńskiego stanowiła temat moskiewskich rozmów Prokuratora Generalnego Andrzeja Seremeta z jego rosyjskim odpowiednikiem w marcu tego roku - powiedział płk Artymiak.

12:52
Nagły wniosek. Konferencja opóźnia się

Nagły wniosek. Konferencja opóźnia się

12:47

W Smoleńsku nie używano chromatografów - przekazała prokuratura.

12:44

Próbki trafiły do kraju w grudniu zeszłego roku, ich badanie prowadziło Centralne Laboratorium Kryminalistyczne Policji w Warszawie. Jak poinformował płk Szeląg zbadano łącznie 258 próbek - 124 próbki gleby z miejsca katastrofy i 134 próbki z wraku.

12:41

- To co mówiliśmy od października, powtórzyło się dzisiaj - podkreślił Szeląg.

12:41

- Nawet wyświetlenie jakiegoś napisu, np. TNT, nie oznacza że wykryto trotyl - dodał szef WPO.

12:36

Przeprowadzenie badań laboratoryjnych jest tylko jednym z elementów, którzy śledczy będą brali pod uwagę w śledztwie. Inne dowody to próbki brzozy zabezpieczone w pobliżu lotniska w Smoleńsku oraz dane z sekcji zwłok ofiar - powtórzył Szeląg.

12:35
Szef NPW o trotylu. Wypowiedź z 5 grudnia 2012 r.

Szef NPW o trotylu. Wypowiedź z 5 grudnia 2012 r.

12:34

Na potrzeby zbadania próbek zakupiono specjalne urządzenie - podkreślił Szeląg.

12:32

Prokurator zaznaczył, że wyniki próbek to tylko jeden z dowodów.

12:31

- W trakcie badań nie wykryto także cząsteczek charakterystycznych dla materiałów wybuchowych - dodał Szeląg.

12:30

- Na elementach wraku samolotu nie stwierdzono materiałów wybuchowych - przekazała prokuratura.

12:29

Płk Ireneusz Szeląg rozpoczął prezentację wyników badań próbek samolotu.

12:28

NPW: do prokuratury wpłynęła opinia psychologów dotycząca załogi tupolewa.

12:28

Na miejscu katastrofy zabezpieczono siedem pistoletów należących do ochrony prezydenta - przekazał Artymiak.

12:26

Termin śledztwa został przedłużony do 10 października - przypomniał szef NPW Jerzy Artymiak. Dodał, że prokuratorzy czekają nadal na część dokumentów z Rosji.

12:25

Szef NPW podjął decyzję o niewyłączaniu prokuratorów ze śledztwa.

12:24

Konforencja rozpoczęła się.

12:20

Wniosek o wyłączenie prokuratorów złożył Stefan Hambura - berliński adwokat reprezentujący m.in. Janusza Walentynowicza - syna Anny Walentynowicz, która zginęła pod Smoleńskiem.

12:15
Prokuratura o trotylu. Wypowiedź z 30 października 2012

Prokuratura o trotylu. Wypowiedź z 30 października 2012

12:07

Nie przekazano, kto jest autorem wniosku.

12:07

Z powodu złożenia wniosku konferencja opóźni się.

12:03

Do Naczelnej Prokuratury Wojskowej wpłynął wniosek o wyłączenie szefa warszawskiej WPO - płk Ireneusza Szeląga oraz prokuratora ppłk Janusza Wójcika - z wszelkich czynności związanych z prowadzonym śledztwem smoleńskim.

Jak przekazano, aktualnie naczelny prokurator wojskowy Jerzy Artymiak wypracowuje decyzję procesową, która rozstrzygnie o uwzględnieniu bądź nie tego wniosku.

Na przełomie września i października zeszłego roku w Smoleńsku polscy śledczy i biegli zabezpieczyli do specjalistycznych badań laboratoryjnych ponad 250 różnego rodzaju próbek - wymazów, próbek gleby i wycinków materiałów z wraku. Ich badaniem zajmowało się Centralne Laboratorium Kryminalistyczne Policji w Warszawie.

Sprawa obecności środków wybuchowych na szczątkach tupolewa stała się głośna w październiku ubiegłego roku. "Rzeczpospolita" napisała, że śledczy podczas badania wraku znaleźli ślady trotylu i nitrogliceryny.

Prokuratura wojskowa wskazywała wtedy, że choć napis TNT wyświetlił się na detektorze używanym przez ekspertów podczas pobierania próbek z wraku, nie jest to równoznaczne ze stwierdzeniem obecności trotylu.

Autor: nsz/ ola/k / Źródło: tvn24.pl

Czytaj także: