"Olej pracuje tyle, co my - 14 godzin". Sprawa smażalni do prokuratury

Bar został skontrolowany przez Sanepid
Bar został skontrolowany przez Sanepid
Źródło: tvn24

Zachodniopomorski Sanepid złożył do prokuratury doniesienie w sprawie smażalni ryb, pokazane w materiale "Czarno na białym" w TVN24. Reporterka programu przez kilka dni pracowała w lokalu nagrywając ukrytą kamerą m.in. mycie ryb zmywakiem czy podawanie klientom spleśniałych produktów.

Dziennikarka "Czarno na białym" Katarzyna Górniak postanowiła na własne oczy przekonać się, co podaje się klientom w nadmorskich smażalniach. Zatrudniła się w jednej z nich na kilka dni. Do pracy trafiła prosto "z ulicy".

W czasie kilku dni ujawniła, że w lokalu podaje się nieświeże, spleśniałe potrawy, ryby rozmrażane są w niehigienicznych warunkach i myte zmywakiem przed podaniem, a skwaśniałe surówki "uzdrawiane" są za pomocą dużej ilości sosu. Oglądający nagranie eksperci z Sanepidu uznali warunki panujące w smażalni za "skandaliczne".

Wojewódzki inspektor sanitarny o złożeniu doniesienia

Wojewódzki inspektor sanitarny o złożeniu doniesienia

Sprawa w prokuraturze

W środę zachodniopomorski Sanepid skontrolował lokal. Nałożył na właściciela mandat w wysokości 500 zł. Smażalnia przez kilka godzin pozostawała zamknięta, później otwarto ją ponownie.

W czwartek inspektorzy sanitarni skierowali do prokuratury wniosek ws. smażalni. Jak powiedział Zachodniopomorski Insperktor Sanitarny dr Jerzy Jakubek, doniesienie dotyczy narażania życia i zdrowia klientów. Według niego, dowodem w sprawie prawdopodobnie będzie zarejestrowany przez TVN24 materiał.

Smażalnia ukrana mandatem przez Sanepid (wypowiedź z 18.07)

Smażalnia ukrana mandatem przez Sanepid (wypowiedź z 18.07)

Autor: jk//mat / Źródło: tvn24

Czytaj także: