Dojdzie do wymiany więźniów? Putin rozmawiał z Poroszenką o Sawczenko

Nadija Sawczenko została skazana na 22 lata więzienia
Nadija Sawczenko została skazana na 22 lata więzienia
Źródło: Reuters Archive

Prezydent Rosji Władimir Putin przeprowadził w poniedziałek rozmowę telefoniczną z prezydentem Ukrainy Petrem Poroszenką, a jednym z jej tematów był los skazanej przez rosyjski sąd na długoletnie więzienie ukraińskiej wojskowej lotniczki Nadii Sawczenko.

- W trakcie rozmowy dyskutowano nad uregulowaniem sytuacji na południowym wschodzie Ukrainy, bieżącymi zagadnieniami stosunków dwustronnych. Poruszono także kwestię Nadii Sawczenko, jak również losu rosyjskich obywateli Aleksandrowa i Jerofiejewa. Prezydenci uzgodnili, że zapewni się w najbliższym czasie dostęp konsula generalnego Ukrainy w Rostowie nad Donem do Sawczenko - powiedział rzecznik Putina Dmitrij Pieskow.

Według służby prasowej prezydenta Ukrainy, w trakcie rozmowy Poroszenko wezwał stronę rosyjską do jak najszybszego uwolnienia Sawczenko.

22 lata dla Sawczenko

Sąd w Doniecku w obwodzie rostowskim na południu Rosji skazał w ubiegłym miesiącu Sawczenko na karę 22 lat pozbawienia wolności za współudział w zabójstwie dwóch dziennikarzy rosyjskiej telewizji i nielegalne przekroczenie granicy. Jako nawigator śmigłowca miała naprowadzić na dziennikarzy ogień moździerzowy.

Sawczenko twierdziła, że została uprowadzona przez separatystów do Rosji. Jej obrońcy argumentowali, że do ostrzału, w którym zginęli rosyjscy dziennikarze, doszło w czasie, gdy znajdowała się już w niewoli.

Wyroki dla Rosjan

Dwaj żołnierze rosyjskiego specnazu, kapitan Jewgienij Jerofiejew i sierżant Aleksandr Aleksandrow zostali skazani w poniedziałek przez sąd w Kijowie na kary 14 lat więzienia za udział w "agresywnej wojnie" przeciwko Ukrainie, udział w działalności organizacji terrorystycznej oraz dokonanie aktu terrorystycznego. Ujęto ich w maju ubiegłego roku w Donbasie na wschodniej Ukrainie, gdzie walczyli w szeregach prorosyjskich separatystów. Obaj twierdzą, że są niewinni.

Ministerstwo obrony Rosji już wcześniej oświadczyło, że w momencie zatrzymania Aleksandrowa i Jerofiejewa nie pełnili oni czynnej służby w rosyjskich siłach zbrojnych.

Autor: kło/kk / Źródło: PAP

Czytaj także: