Wybitny skrzypek będzie sędzią w konkursie im. Wieniawskiego

Maxim Vengerov w Poznaniu
Maxim Vengerov w Poznaniu
Źródło: tvn24

Wybitny skrzypek Maxim Vengerov będzie przewodniczącym jury XV Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. Henryka Wieniawskiego w 2016 roku.

Kontrakt podpisze w piątek, tuż po swoim występie. Maxim Vengerov kierował pracami jury w XIV edycji konkursu. - Dzisiaj gra w największych salach świata, ma program wypełniony na wiele lat. Wstępnie ustaliliśmy z Vengerovem, że zorganizowane będą cztery przesłuchania skrzypków w USA, Japonii, Szwajcarii i w Polsce. Całkowicie zmieniony będzie skład sędziowski - powiedział PAP dyrektor konkursu Andrzej Wituski.

Zgrany duet

Podczas piątkowego koncertu, który odbędzie się w auli Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza, towarzyszyć mu będzie pianista Vag Papian, który wspólnie z Vengerovem koncertował w Europie, USA i na Dalekim Wschodzie. Maxim Vengerov jest zaliczany do najwybitniejszych żyjących skrzypków i do najbardziej wszechstronnych muzyków. Urodził się w 1974 r. w Nowosybirsku. Kształcił się w Centralnej Szkole Muzycznej w Moskwie.

Karierę rozpoczął w Polsce

Karierę rozpoczął w wieku 10 lat, wygrywając Międzynarodowy Konkurs Młodych Skrzypków im. H. Wieniawskiego i K. Lipińskiego w Lublinie.

W 1990 r. zwyciężył w Międzynarodowym Konkursie im. Carla Flescha w Londynie.

Najstarszy konkurs świata Międzynarodowy Konkurs Skrzypcowy im. Henryka Wieniawskiego to najstarszy konkurs skrzypcowy na świecie. Odbywa się co pięć lat. Po raz pierwszy zorganizowano go w Warszawie, w 1935 roku, w setną rocznicę urodzin Wieniawskiego. Pierwszą laureatką konkursu była Francuzka Ginette Neveu, sukces w tej edycji odniosła również Polka Grażyna Bacewicz, którą uhonorowano wyróżnieniem.

Nagrody konkursowe w następnych latach zdobywali późniejsi wybitni skrzypkowie, m.in. Rosjanie Dawid Ojstrach i Vadim Brodski. Triumfatorką ostatniego, XIV Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. Henryka Wieniawskiego została Soyoung Yoon z Korei Południowej.

Autor: mm/roody / Źródło: PAP

Czytaj także: