Raził skutego kajdankami paralizatorem. Został zwolniony ze służby

Trwa spór o to, kto ponosi odpowiedzialność za śmierć Igora Stachowiaka ("Fakty", 8.06.2017)
Dymisji po śmierci Stachowiaka nie będzie. Kaczyński: Kto się podał do dymisji za Smoleńsk?
Źródło: Fakty TVN

Funkcjonariusz, który użył wobec tasera wobec skrępowanego Igora Stachowiaka, właśnie został zwolniony z policji - dowiedział się portal tvn24.pl.

Informację oficjalnie potwierdził nam rzecznik komendanta głównego policji młodszy inspektor Mariusz Ciarka.

Funkcjonariusz, który przed rokiem przekroczył swoje uprawnienia, został dziś zwolniony.

Zobacz raport w sprawie śmierci Igora Stachowiaka we wrocławskim komisariacie

To efekt postępowania dyscyplinarnego, które zostało przyśpieszone po emisji "Superwizjera" o postępowaniu policjantów z wrocławskiego komisariatu Stare Miasto wobec Igora Stachowiaka.

ZOBACZ REPORTAŻ "SUPERWIZJERA"

Był on rażony paralizatorem, gdy był już skuty kajdankami, leżąc na podłodze w toalecie.

Policjant zwolniony

Policja miała problem, aby oficjalnie zwolnić funkcjonariusza, gdyż przebywał on ostatnio znów na zwolnieniu lekarskim. Dopiero dziś do wrocławskiej komendy dotarło potwierdzenie, że odebrał on dokumenty o zwolnieniu ze służby w związku z przeprowadzonym wobec niego postępowaniem dyscyplinarnym.

Łukasz R. służył w policji od siedmiu lat. Był najstarszym stażem spośród funkcjonariuszy, którzy brali udział w interwencji wobec Igora Stachowiaka.

Śmierć w komisariacie

25-letni Igor Stachowiak został zatrzymany w maju 2016 r. na wrocławskim rynku. Policja poszukiwała go za oszustwa. Według funkcjonariuszy mężczyzna był agresywny i dlatego musieli użyć paralizatora. Po przewiezieniu na komisariat stracił przytomność i pomimo reanimacji zmarł. Według pierwszej opinii lekarza przyczyną śmierci była ostra niewydolność krążeniowo-oddechowa.

Sprawa wróciła rok później, gdy "Superwizjer" wyemitował drastyczne materiały zarejestrowane na wrocławskim komisariacie tuż przed śmiercią mężczyzny. W materiale widać, że wobec Stachowiaka kilkakrotnie użyto paralizatora.

Sprawę śmierci mężczyzny od roku bada poznańska Prokuratura Okręgowa. Śledczy nie wykluczają, że postawią policjantom zarzuty znęcania się nad pozbawionym wolności.

W związku z wydarzeniami sprzed roku szef MSWiA odwołał m.in. komendanta dolnośląskiej policji, jego zastępcę ds. prewencji oraz komendanta miejskiego we Wrocławiu.

ZOBACZ MATERIAŁ "SUPERWIZJERA" NA TEMAT ŚMIERCI IGORA STACHOWIAKA

Reportaż Wojciecha Bojanowskiego. Część 1

Reportaż Wojciecha Bojanowskiego. Część 1

Reportaż Wojciecha Bojanowskiego. Część 2

Reportaż Wojciecha Bojanowskiego. Część 2

Autor: Robert Zieliński, mw/sk / Źródło: tvn24

Czytaj także: