Dramat gonił dramat. Majka cudem uniknął kraksy, później stracił złoto

To był dramatyczny wyścig
To był dramatyczny wyścig
Źródło: tvn24

Co tam się działo! Olimpijskie złoto w kolarstwie rozstrzygnęło się na ostatnim kilometrze. Finisz poprzedziły kraksy dwóch z trzech zawodników, którzy przewodzili stawce. Upadku uniknął Rafał Majka, ale i tak złotego medalu nie zdobył.

Jedenaście kilometrów przed metą wydawało się, że miejsca na podium rozdzielą między sobą Majka, Vincenzo Nibali i Sergio Henao. Ta trójka najszybciej wjechała na ostatnie wzniesienie wyścigu.

Dramat rozegrał się na zjeździe. Nibali i Henao wywrócili się. Nie wiadomo, być może wpadli na siebie. W każdym razie dla nich wyścig się skończył. Majka jakimś cudem ominął padających na asfalt rywali, ominął ich i pognał do przodu.

Baterie się wyczerpały

Olimpijskie złoto było na wyciągnięcie ręki. Niestety, baterie Rafała się wyczerpywały. Na ostatnich kilometrach dogonili go Greg Van Avermaet i Jakob Fuglsang. O pierwszym miejscu musiał zadecydować ostatni zryw. Wyczerpany Polak odpuścił. Wygrał Van Avermaet. Majka skończył trzeci. To i tak wiele! Zwłaszcza że to był jego olimpijski debiut. Gdy wchodził na podium podczas medalowej dekoracji był zmęczony, ale też szczęśliwy.

To szósty medal przedstawiciela kolarstwa szosowego na igrzyskach. Od ostatniego minęło 28 lat. W 1988 roku w Seulu biało-czerwoni zajęli drugie miejsce w wyścigu drużynowym na 100 km.

Wyścig ze startu wspólnego: 1. Greg Van Avermaet (Belgia) 6:10.05 2. Jakob Fuglsang (Dania) - ten sam czas 3. Rafał Majka (Polska) + 5 s --- 56. Michał Gołaś (Polska) + 20.00 62. Michał Kwiatkowski (Polska) ten sam czas Maciej Bodnar (Polska) nie ukończył

Autor: twis / Źródło: sport.tvn24.pl

Czytaj także: