Autor prowokacji wobec sędziego stanie przed sądem. Grozi mu 8 lat więzienia

Autor prowokacji wobec sędziego Mileckiego stanie przed sądem
Autor prowokacji wobec sędziego Mileckiego stanie przed sądem
Źródło: tvn24

Paweł M., autor słynnej prowokacji wobec gdańskiego sędziego Ryszarda Milewskiego stanie przed sądem. Zielonogórscy śledczy zarzucają mu próbę oszustwa prezesa Amber Gold oraz nakłanianie sędziego Milewskiego do przekroczenia uprawnień. Grozi za to do 8 lat więzienia.

Jak podaje Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze do sądu w Gdańsku trafił już akt oskarżenia przeciwko Pawłowi M. Chodzi o głośną sprawę dziennikarza, który zastosował prowokację wobec szefa Sądu Okręgowego w Gdańsku.

Usłyszał dwa zarzuty

Pawłowi M. zarzucono dwa przestępstwa. - Po pierwsze oszustwo na kwotę 4.000 zł i usiłowanie oszustwa na kwotę 17.000 zł. Do tego powoływanie się na wpływy w instytucjach państwowych i posługiwanie się podrobionym dokumentem. Drugi zarzut dotyczy podżegania prezesa SO w Gdańsku do przekroczenia uprawnień funkcjonariusza publicznego – mówi Tomasz Adamski, rzecznik SO w Gdańsku.

Mężczyźnie grozi teraz 8 lat więzienia. Jednocześnie Adamski poinformował, że Sąd Rejonowy Gdańsk Południe, który miał się zająć sprawą zwrócił się do Sądu Najwyższego o przekazanie sprawy przeciwko Pawłowi M. do innej placówki.

- Chodzi o dobro wymiaru sprawiedliwości – zapewnia Adamski.

Rzekoma dziennikarska prowokacja

Zdaniem śledczych Paweł M. usiłował oszukać podejrzanego o oszustwa Marcina P., czyli twórcę parabanku Amber Gold. Chodziło o kwotę kilkunastu tysięcy złotych. Ponadto został oskarżony o to, że podawał się za funkcjonariusza publicznego. Chodzi o słynną, rzekomo dziennikarską prowokację wobec byłego prezesa gdańskiego Sądu Okręgowego - Ryszarda Milewskiego.

M. podał się bowiem we wrześniu 2012 roku za asystenta Tomasza Arabskiego, ówczesnego szefa kancelarii premiera Donalda Tuska. Rozmawiał telefonicznie z prezesem Sądu Okręgowego w Gdańsku, z którym omawiał sprawę przedłużenia aresztu dla Marcina P. Milewski podczas rozmowy, ujawnionej później przez "Gazetę Polską Codziennie", informował o możliwych terminach posiedzenia dotyczącego zażalenia na areszt Marcina P. i umawiał się na rzekome spotkanie z premierem.

Pokłosiem tej afery była dymisja sędziego z funkcji prezesa sądu i kara dyscyplinarna. Milewski został też przeniesiony do apelacji białostockiej.

CZYTAJ WIĘCEJ

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem, pokazać go w niekonwencjonalny sposób - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl.

Autor: aa / Źródło: TVN 24

Czytaj także: