Sąd Najwyższych oddalił w czwartek - jako bezzasadną - kasację prokuratora i oskarżyciela posiłkowego od wyroku uniewinniającego Adama Darskiego "Nergala". Muzykowi, który podczas jednego ze swoich koncertów podarł Biblię, zarzucano obrazę uczuć religijnych.
- Działanie Adama Darskiego nie było akceptowalne, ale nie wyczerpywało znamion przestępstwa - uznał SN, oddalając kasacje od wyroku uniewinniającego "Nergala" od zarzutu obrazy uczuć religijnych.
Chodzi o koncert z 2007 r., podczas którego lider grupy Behemoth rozrzucił wśród publiczności kartki Biblii, mówiąc m.in.: "Żryjcie to g...o!". Nazwał też Biblię "kłamliwą księgą", a Kościół katolicki - "największą zbrodniczą sektą". Kartki spalili później fani zespołu.
Jak podkreślił w uzasadnieniu sędzia Jacek Sobczak, wystąpienie Darskiego odnosiło się do określonego kręgu osób, zwolenników tego typu przekazu.Sąd zwrócił uwagę, że nikt ze zgromadzonych na koncercie nie zgłosił prokuraturze obrazy uczuć religijnych. - To nie jest tak, ze prokuratura ma badać, jak się człowiek zachowuje w swoim środowisku, swoim domu, czy nie narusza czyichś uczuć - powiedział sędzia Sobczak.Dodał, że pokrzywdzeni dowiedzieli się o sprawie z przekazu medialnego. - Nie jest prawdą, że dziennikarz ma prawo informować o wszystkim, co zaobserwował. Dziennikarza obowiązują działania zgodne z etyką zawodową i współżyciem społecznym - dodał sędzia.Jak zaznaczył, choć nie jest to przedmiotem analiz SN, można się zastanawiać, czy zamieszczenie w internecie fragmentu koncertu z darciem Biblii nie było złamaniem prawa autorskiego, bo to twórca decyduje, jak i gdzie swoje utwory chce umieszczać.
"Zaniechanie kontroli"
Kasacje do Sądu Najwyższego wniosła i prokuratura, i oskarżyciel posiłkowy. Domagali się uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.
W lutym 2014 r. Sąd Okręgowy w Gdańsku utrzymał w mocy wyrok sądu niższej instancji uniewinniający Darskiego od zarzutu obrazy uczuć religijnych.
W kasacji prokuratura, i oskarżyciel posiłkowy zarzucili sądowi okręgowemu "zaniechanie wszechstronnej kontroli odwoławczej oraz wybiórcze rozważenie zarzutów podniesionych przez prokuraturę w skardze apelacyjnej".Sąd Najwyższy już raz zajmował się tą sprawą w 2012 r. w związku z pytaniem prawnym, z którym zwrócił się rozpoznający apelację sąd okręgowy, co do wykładni przepisu art. 196 kk, mówiącego o obrazie uczuć religijnych.
W odpowiedzi Sąd Najwyższy wyraził pogląd prawny, że przestępstwo to popełnia ten, kto swoim zamiarem bezpośrednim lub ewentualnym obejmuje wszystkie znamiona występku.
Nergal o Biblii: Bardzo mnie inspiruje. My byśmy bez tej książki nie istnieli
Autor: MAC//tka / Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: TVN 24