Sankcje, jakie UE nałoży na Ukrainę są twardą manifestacją. Mówiąc "sankcje", mówimy dosyć. Nie ma definitywnie zgody na to, co się dzieje na Ukrainie - mówił w "Kropce nad i" premier Donlad Tusk. Podkreślił jednocześnie, że trzeba szukać rozwiązania, które sprawi, że Ukraina "nie utonie w odmętach konfliku bez szczęśliwego finału". Nie wykluczył jednak, że krew prawdopodobnie i tak się jeszcze na Ukrainie poleje.

Polski minister z unijną misją na Ukrainie, a polski premier z inicjatywą europejskich sankcji wobec winnych rozlewu krwi w Kijowie. Kryzys na Ukrainie jednoczy Europę, zjednoczył też polską scenę polityczną - cała opozycja poparła w tej sprawie rząd.

Członkinie feministycznej grupy Pussy Riot bite, szarpane i popychane w czasie happeningu w Soczi, przez ludzi pilnujących tam porządku na igrzyskach. Jak twierdzą aktywistki, użyto wobec nich gazu pieprzowego, miały zostać również pobite nahajkami. W sieci pojawił się film, na którym widać zajście.

Kijów nie zwracał się do władz Rosji z prośbą o pomoc w uregulowaniu kryzysu politycznego - powiedział w środę sekretarz stanu w rosyjskim MSZ Grigorij Karasin. Z kolei ambasador Federacji Rosyjskiej przy Unii Europejskiej Władimir Czyżow stwierdził, że sankcje ze strony UE przeciwko przedstawicielom Ukrainy byłyby nie na miejscu i nie w porę. - Nie będą mieć one również wpływu na sytuację na Ukrainie - oświadczył Czyżow.

Trwają akcje poparcia, zbiórki pieniędzy i leków na rzecz protestujących na Ukrainie. W Kijowie są wolontariusze, którzy obserwują przypadki naruszenia praw człowieka i pomagają rannym. Ukraińcy przebywający w Polsce proszą o pomoc w składaniu wniosków o status uchodźcy.