Od południa toczy się spór, czy rada nadzorcza TVP miała prawo obradować i podejmować decyzje mimo wygaśnięcia jej kadencji. Zdaniem prawników, tak. Rada mogła kontynuować obrady, a jej uchwały są ważne. Jednak minister skarbu również był uprawniony do zamknięcia WZA, mimo że kilka dni wcześniej ogłosił 30-dniową przerwę w obradach.

16-latek zginął porażony prądem podczas prac porządkowych po powodzi. Do tej tragedii doszło w miejscowości Dziewiętlice na Opolszczyźnie - poinformowała stacja TVN24. Południe Polski, które najbardziej ucierpiało w powodziach, kończy teraz obliczanie strat: tymczasowy rachunek opiewa na ponad miliard złotych, w Małopolsce 350 mln, na Podkarpaciu 380 mln, na Dolnym Śląsku 257 mln. W odbudowie zniszczonych mostów i dróg pomoże wojsko.

-Polityczne gry - tak piątkową burzę w TVP oceniają medioznawcy. - To pokłosie rozgrywek pomiędzy uczestnikami poprzedniej koalicji rządzącej: PiS, Samoobroną i LPR - ocenia Karol Jakubowicz. Zdaniem b. przewodniczącego rady nadzorczej TVP Tadeusza Kowalskiego, sytuacja w TVP jest "absurdalna". - To totalna nieodpowiedzialność organów państwa - uważa.

- Pilnowali nas ochroniarze z bronią, uniemożliwiano nam kontakt telefoniczny, skasowano nasze przepustki wejścia do gmachu - tak według członka Rady Nadzorczej TVP Piotra Wawrzeńskiego wyglądało piątkowe posiedzenie zbuntowanej rady. Winą za taki "brak kultury korporacyjnej" obarczył odwołanego p.o. prezesa Piotra Farfała. - Ale można się było tego po nim spodziewać jako po działaczu Młodzieży Wszechpolskiej i byłym neofaszyście - ocenił Wawrzeński.

- Nie mogłem jako polski minister obrony wydawać jakiegokolwiek rozkazu lotnictwu czy przedstawicielom innego państwa, to wie i rozumie nawet zwykły żołnierz". Dzisiaj czynienie z tego sensacji, ma moim zdaniem jakiś szczególny podtekst - powiedział w rozmowie z TVN24 Wojciech Jaruzelski. Generał w ten sposób odniósł się do opublikowanej przez IPN notatki, która informuje, że to właśnie on wydał decyzję zestrzelenia polskiego samolotu w 1975 roku nad Czechosłowacją.

Spalony zakład JBB w Łysych zatrudniał 1500 osób - teraz, gdy sprzątanie dobiega końca, grozi im utrata pracy. Część osób otrzymała już wypowiedzenia - mówił na antenie TVN24 właściciel zakładu Józef Bałdyga. Zakład ma być odbudowany, to jednak potrwa co najmniej kilka miesięcy.

Niegospodarność i działanie na szkodę spółki - to zarzuty, jakie kontrola skarbowa stawia zarządzanej przez Piotra Farfała TVP - podaje Radio Zet. To właśnie z powodu wyników kontroli minister Aleksander Grad podjął w piątek decyzję o nieudzieleniu absolutorium zarządowi TVP i zakończył kadencję Rady Nadzorczej.

- W planach stanu wojennego nie było wariantu, w którym na pomoc polskim władzom przychodzą wojska radzieckie - zeznał emerytowany generał Franciszek Puchała. To pierwszy świadek w procesie autorów stanu wojennego z 1981 r.

"Z braku innych zajęć" trzech młodych ludzi urozmaicało sobie czas podpalając samochody w Rudzie Śląskiej. W ciągu dwóch tygodni udało im się zniszczyć osiem aut, aż wreszcie złapała ich policja.

Zmiana układu sił w TVP. Rada Nadzorcza zawiesiła związanego z LPR p.o. prezesa Piotra Farfała, a na jego miejsce wybrała zawieszonego dotąd w obowiązkach Sławomira Siwka, kojarzonego z PiS. Ministerstwo Skarbu Państwa uważa jednak tę decyzję za nielegalną, bo została podjęta już po zakończeniu kadencji Rady przez ministra Aleksandra Grada.

Sytuacja w TVP jest gorąca, a politycy na bieżąco ją komentują. - Platforma Obywatelska za wszelką cenę stara się bronić p.o. Piotra Farfała - ocenił rzecznik Prawa i Sprawiedliwości Mariusz Błaszczak. - Piotra Farfała na stanowisku prezesa TVP broni Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji - ripostowała Iwona Śledzińska-Katarasińska z PO.

Polscy prokuratorzy zidentyfikowali osobę, która mogła kierować porwaniem polskiego inżyniera w Pakistanie - poinformowało radio RMF FM. Po kilku miesiącach przygotowań śledczy pojechali do Pakistanu, gdzie przez tydzień przesłuchiwali świadków. Tam poznali dane osoby podejrzanej o uprowadzenie Polaka.

Kierowane przez Pawła Piskorskiego Stronnictwo Demokratyczne od piątku oficjalnie ma swoją reprezentację w Sejmie. Dotychczasowe Demokratyczne Koło Poselskie zamieniło się w koło Stronnictwa Demokratycznego, w skład którego weszli: Bogdan Lis, Marian Filar i Jan Widacki.

Najpierw wniosek o ochronę wizerunku świadka, a po jego odrzuceniu, wniosek o zawieszenie obrad komisji, na koniec odmowa zeznań. W ten sposób rozpoczęło się posiedzenie komisji śledczej, badającej okoliczności porwania i śmierci Krzysztofa Olewnika. Przed komisją mieli stanąć dziś Remigiusz M. - były wiceszef wydziału dochodzeniowo-śledczego Komendy Wojewódzkiej Policji w Radomiu i zastępca komendanta miejskiego policji w Płocku Jan Mańkowski.

Wiertło kamieniarskie, ten niecodzienny "prezent" zwrócił uwagę celników na warszawskim lotnisku. Po rozpakowaniu paczki okazało się, że w stalowym cylindrze znajduje się coś o wiele cenniejszego od urugwajskiego wiertła - 8 kilogramów kokainy.

Spośród 15 filmów europejskich branych pod uwagę, podczas przyznawania nagrody Stowarzyszenia Prasy Zagranicznej we Włoszech - "Katyń" okazał się najlepszy. Wyróżniony został także włoski dystrybutor dzieła Andrzeja Wajdy - Movimento Film.

Policjanci ustalają, kto siedział za kierownicą auta, które w czwartek o godz. 23 wjechało w przystanek tramwajowy w Gdańsku i raniło dwie osoby. Dwóch mężczyzn, którzy byli w volkswagenie, nie przyznaje się do prowadzenia samochodu. Obaj byli pijani. Jeden miał ponad trzy promile alkoholu w organizmie, a drugi ponad cztery promile.

Kilka osób z Platformy Obywatelskiej chce przejść do reaktywowanego Stronnictwa Demokratycznego. Twierdzi tak przynajmniej Paweł Piskorski, który w TVN24 oświadczył, że jego partia "z otwartymi rękami" przyjmie w swoje szeregi "wizytówki". Kogo dokładnie z PO? - Nie powiem, bo osoby te spotkałyby represje - mówił szef SD. - To desperackie, daremne próby, by na obszarze Platformy Obywatelskiej stworzyć partię polityczną - ocenił Stefan Niesiołowski z PO.

Nie ma chyba kierowcy, który nie narzekałby na katastrofalny stan ulic w polskich miastach. Teraz te opinie potwierdza raport Najwyższej Izby Kontroli. Wynika z niego, że najgorsza sytuacja jest w Warszawie, gdzie natychmiastowej naprawy wymaga ponad 70 proc. dróg. Jak jednak mówi rzecznik NIK Paweł Biedziak, mieszkańców stolicy pocieszyć może to, że tylko w Warszawie i Wrocławiu prowadzona jest stała kontrola dróg.

Detektory nad głowami pasażerów wykryją w samolocie obecność groźnego wirusa, a biologiczne pułapki natychmiast wychwycą go i usuną z kabiny. To przyszłość, choć już nie taka odległa - czytamy w "Gazecie Wyborczej".