Mocni w sejmikach i radach działacze PSL okazują się bardzo słabi w zdobywaniu władzy w miastach. Spośród wszystkich polskich ludowców prezydentem ma szansę zostać tylko Krzysztof Kosiński. W Ciechanowie w niedzielę stoczona zostanie ostatnia wyborcza bitwa PSL o miasto.

Do sądów wpływają kolejne wyborcze protesty. Dotyczą pomylonych kart do głosowania, podejrzenia fałszerstwa, niszczenia protokołów, braku głosów, ale też np. tłoku w lokalach wyborczych czy zmęczenia członków komisji. Są wnioski o ponowne przeliczenie głosów czy wręcz unieważnienie wyborów, a także ogólnie o stwierdzenie, czy zostały przeprowadzone prawidłowo. Nie wszystkie są przyjmowane - brakuje podpisów, a niektóre protesty są anonimowe.

Pełnomocnicy komitetów wyborczych zarówno urzędującego prezydenta Białegostoku - Tadeusza Truskolaskiego, jak i kandydata PiS na ten urząd - Jana Dobrzyńskiego, zaskarżyli w środę przed południem postanowienie sądu okręgowego związane z drugą turą wyborów na prezydenta miasta.

- Nie uważam, że nic się nie stało, ale nie dam sobie wmówić, że wybory zostały sfałszowane. Takie powiedzenie podważa pracę tysięcy ludzi w komisjach wyborczych - podkreśliła na antenie TVN24 dr Anna Materska-Sosnowska z Instytutu Nauk Politycznych UW. Według niej takie twierdzenie może mieć "daleko idący wpływ na bezpieczeństwo i stabilność państwa".

Kilkunastu wolontariuszy po szkole, pracy, wychodziło na ulice Częstochowy. Do puszek zbierali pieniądze na chore dzieci. O tym, że mała Olga i Kuba nie istnieją, nie zdawali sobie sprawy. - A potem nieświadomi oddawali wszystko szefowi, który na puszkach im nadrukował "podarować komuś swoją pomoc to coś bezcennego". A pieniądze brał dla siebie - mówią policjanci, którzy zajęli się sprawą charytatywnego biznesu.

Trudności i błędy podczas liczenia głosów, wpadki PKW, wysoka liczba nieważnych głosów, kłopotliwe książeczki zamiast wyborczych kart czy zaskakujący sukces PSL, w końcu zarzuty o sfałszowanie wyników. Wokół tych wyborów wciąż pojawiają się kontrowersje, które cały czas sprawdzamy i wyjaśniamy na stronie tvn24.pl.

Policja walczy z "cwaniakami drogowymi" i nagrywa kierowców, którzy nagminne ignorują przepisy na jednym z najważniejszych skrzyżowań w Łodzi. - Podczas jednej, czterogodzinnej akcji wystawiamy nawet 70-80 mandatów - mówią tvn24.pl funkcjonariusze. Rekordziści płacą 650 złotych i dostają 12 punktów karnych.

- Przenosimy koalicję rządową, która sprawdza się od 7 lat, na poziomy samorządowe - oświadczyła premier Ewa Kopacz podczas wspólnej konferencji prasowej z wicepremierem Januszem Piechocińskim. Lider PSL wtórował szefowej rządu i także zapewniał, że koalicja PO-PSL "sprawdziła się".