Ustawa o chemicznej kastracji pedofilów jest niewykonalna - pisze "Dziennik Gazeta Prawna". Nie wiadomo, gdzie skazani mają być leczeni i skąd na to mają znaleźć się pieniądze - wylicza mankamenty ustawy gazeta.

Afera hazardowa zebrała spore żniwa. Poważne konsekwencje spotkały wielu prominentnych polityków PO, ale - jak pisze "Rz" - jeden z jej głównych bohaterów, Mirosław Drzewiecki ma szansę wyjść z całej sprawy obronną ręką. Świadczyć ma o tym m.in. brak powołania byłego szefa jego gabinetu przed oblicze komisji śledczej, choć zainteresowała się nim już prokuratura.

Polityczna walka prowadzona jest na wiele sposobów. Nowym sposobem na pomniejszenie rywala, który zyskuje popularność w Sejmie, jest przekręcanie nazwisk. Wystarczy, że zamiast Schetyna powie się, Szetyna, a zamiast Arłukowicz - Arłukiewicz...

Alkohol i śliska nawierzchnia to mieszanka, która na drodze gwarantuje wypadek. Tak też było w Krakowie, gdzie pijany kierowca na słupie sieci tramwajowej zakończył nocną ucieczkę przed ochroniarzami jednego z tamtejszych pubów.

Ponad 40 tys. funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa w PRL od stycznia straci część swojej emerytury. Instytut Pamięci Narodowej zakończył proces ich weryfikacji, co oficjalnie w czwartek ogłosi szef instytutu Janusz Kurtyka.

Zazwyczaj "rozsądny i ważący słowa" Aleksander Kwaśniewski, stając w obronie gen. Wojciecha Jaruzelskiego - zdaniem Władysława Frasyniuka - okazał się "małym komuszkiem, który mówił od rzeczy". - Zwariował i zaczął opowiadać, że dzięki Jaruzelskiemu odzyskaliśmy niepodległość - oburzał się opozycjonista. - To są żarty - wtórował mu Bronisław Wildstein.

- Nie chcemy pracować bez posłów PiS-u – oświadczył w programie "24 godziny" Jarosław Urbaniak, poseł PO i członek komisji śledczej badającej tzw. aferę hazardową. Polityk PO sugerował, że szybkie przesłuchanie Zbigniewa Chlebowskiego i Mirosława Drzewieckiego (głównych bohaterów tzw. afery hazardowej) zależy od szybkiego powrotu posłów PiS do komisji (ale nie Zbigniewa Wassermanna i Beaty Kempy). – Testem moralności dla Platformy będzie to, czy Beata Kempa i Zbigniew Wassermann wrócą do komisji – ripostował poseł PiS Mariusz Błaszczak, który zacytował te słowa za… posłem PO Jarosławem Gowinem.

Wojciech Jaruzelski stanowczo zapewnia: nie prosił w 1981 roku o radziecką pomoc. - Wręcz przeciwnie! Znamy temperament Polaków, to nie byłby stan wojenny, tylko wojna, a ja pierwszy dostałbym kulkę – ocenił. Jak dodał, swojej decyzji z 13 grudnia nie żałuje, przeprasza natomiast za „zło i krzywdy”, do których stan wojenny doprowadził.  

- Wojciech Jaruzelski okazał się mistrzem politycznym. On oszukał Rosjan - mówił w "Faktach po Faktach" Aleksander Kwaśniewski. Były prezydent komentował w ten sposób notatkę IPN, z której ma wynikać, że Jaruzelski domagał się interwencji wojsk ZSRR w Polsce w 1981 roku. Zdaniem Kwaśniewskiego, nie należy oceniać "jakichś tam notatek", tylko "działania". - On osiągnął sukces. Polska jest dziś demokratyczna - mówił b. prezydent.

Nie musi mieć doświadczenia na stanowisku kierowniczym ani znać żadnego języka obcego – kryteria w konkursie na prezesa TVP zostały nadzwyczajnie złagodzone. Według „Newsweeka” po to, bo mogli wziąć w nim udział zaufani prezesa PiS: Przemysław Tejkowski i Jacek Karnowski.

76 procent maturzystów zaliczyło przeprowadzoną w listopadzie próbną maturę z matematyki - poinformowała Centralna Komisja Egzaminacyjna. By zaliczyć egzamin, trzeba było uzyskać minimum 30 proc. punktów. - Polska szkoła za mało uczy twórczego podejścia do matematyki - uznał szef CKE, komentując wyniki próbnej matury.

Na 25 lat więzienia skazał sąd 68-letniego Stanisława G., uznając go za winnego morderstwa 2,5-rocznej Sandry. Matka dziecka została skazana na 15 lat więzienia za pomoc mężczyźnie. Do tragedii doszło w zeszłym roku. Stanisław G. pobił dziecko drewnianym kołkiem, a potem na oczach matki dziewczynki (także pijanej) wrzucił maleńką Sandrę do szamba.

Ciągnął psa ze złamaną miednicą przez kilkadziesiąt metrów mimo protestów przechodniów. - Wyzywali nas od hycli. Nie wiem, dlaczego - mówi pracownik schroniska w Ełku. Sytuację nagrał na komórkę przechodzień. Policja sprawdza, czy nie doszło do znęcania się nad zwierzętami.

Jan Rokita do tej pory nie zapłacił trzech tysięcy euro grzywny za incydent na lotnisku w Monachium - dowiedziała się TVN24. Sprawa ma związek z wydarzeniami z lutego, kiedy to niemiecka policja wyprowadziła Rokitę z gotowego do startu samolotu Lufthansy. Powodem miała być kłótnia ze stewardessą.

- Każdy człowiek, który wsiada do samochodu pod wpływem alkoholu, to aferzysta - stanowczo stwierdził abp Sławoj-Leszek Głódź. To odpowiedź na słowa o. Tadeusza Rydzyka, który oskarżał media o "rozdmuchiwanie afer" z udziałem duchownych prowadzących "po kieliszku koniaku"

- Możliwe są jeszcze dwie fale wzmożonych zachorowań na grypę - poinformował w środę krajowy konsultant ds. chorób zakaźnych prof. Andrzej Horban. Z kolei szef Głównego Inspektoratu Sanitarnego radził, by podczas świąt unikać "witania, całowania i obejmowania się".

Policja szuka sprawców wtorkowego napadu na jeden z warszawskich banków. Najpierw trzech mężczyzn sterroryzowało trzech pracowników placówki przedmiotami przypominającymi broń. Zażądali pieniędzy, których jednak nie otrzymali, po czym uciekli. Policja dysponuje nagraniem z monitoringu. Jednemu ze sprawców zsunęła się kominiarka.

Dziesięć razy więcej liczą sobie firmy kurierskie za transport próbek pacjentów, u których podejrzewa się wirusa A/H1N1. Informację o tym procederze ujawnił w TVN24 dr Paweł Grzesiowski, kierownik Zakładu Profilaktyki Zakażeń Narodowego Instytutu Leków.

Kto zapłaci za leczenie dzieci z nowotworem chorych na A/H1N1, które przeniesiono do innego szpitala? - W moim przekonaniu dobra wola załatwia tą sprawę od ręki - deklaruje Jerzy Karpiński, pomorski lekarz wojewódzki. Niezupełnie. Resort Zdrowia uważa, że zapłacić powinien NFZ, a Fundusz mówi, że nie został na czas poinformowany i teraz jest za późno.

Stała prosto i wypowiadała się składnie, jednak czuć było od niej alkohol. Nauczycielka z podstawówki w powiecie ełckim prowadziła lekcję mając 1,5 promila alkoholu w organizmie. Teraz za podjęcie pracy pod wpływem alkoholu grozi jej grzywna i najprawdopodobniej utrata pracy.