Do 6 lutego marszałek Sejmu ma czas, by ogłosić termin wyborów prezydenckich. W grę wchodzą trzy daty: 3, 10 i 17 maja. Środkowy termin wydaje się najbardziej prawdopodobny, ale wzbudza też największe kontrowersje. Dla PiS jest to data zbyt bliska uroczystościom 70. rocznicy zakończenia II wojny światowej. W mediach - obawiają się politycy tej partii - będzie w związku z tym więcej Bronisława Komorowskiego niż pozostałych kandydatów.

- Otworzyły się drzwi wagonów i zobaczyliśmy ogromne płomienie ognia znad jakichś kominów. I niesamowity duszący smród. Nie wiedzieliśmy, że palą się ludzie - mówi w rozmowie z reporterem "Faktów po południu" Bogdan Bartnikowski, były więzień Auschwitz-Birkenau. We wtorek odbędą się uroczystości 70. rocznicy wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu.

- Usłyszałam straszny huk. Na początku myślałam, że obok się budowa zawaliła. Byłam pewna, że legł w gruzach budynek, który tam budują - relacjonowała pani Anna, mieszkanka warszawskiej kamienicy, gdzie tuż przed godziną 13 doszło w poniedziałek do wybuchu. Wielu innych lokatorów i sąsiadów także z przejęciem opowiada o zdarzeniu.

- Z jednego okna widziałem wydostający się dym. Myślałem, że to początek pożaru - opisuje pan Adam, świadek wybuchu w kamienicy w centrum Warszawy. Jak mówi, lokatorzy zaczęli uciekać z budynku, a zniszczenia, które zobaczył, były ogromne. W wyniku wybuchu poszkodowanych zostało pięć osób. Na miejscu pracuje kilkudziesięciu strażaków i policjantów.

- Słysząc wołanie o pomoc rzuciłam torebkę, wbiegłam w krzaki, wdrapałam się (pod okno - red.) i zobaczyłam przygniecioną kobietę. W kilka sekund czterech mężczyzn wyciągnęło starszą kobietę, która całkowicie była przygnieciona - relacjonowała w rozmowie z TVN24 kobieta, która była świadkiem wybuchu w kamienicy w centrum Warszawy. W wypadku poszkodowanych zostało kilka osób.

- To szokujące. Dziwię się, że prezes przyjął to odznaczenie, a szczególnie, że przyjął je jako urzędujący prezes - tak odznaczenie dla profesora Andrzeja Rzeplińskiego skomentował w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" dr Paweł Borecki z Katedry Prawa Wyznaniowego na UW. Prezes Trybunału Konstytucyjnego otrzymał papieskie odznaczenie Pro Ecclesia et Pontifice za zasługi dla Kościoła i systemu prawnego w Polsce.

- Przeszczepów jest mało, bo ludzie nie mają świadomości, że mogą pomóc. Boją się, że po przeszczepie będą musieli zwolnić, zmienić tempo życia - powiedział we "Wstajesz i wiesz" Przemysław Saleta, który oddał nerkę chorej córce. Były bokser przypomniał, że 26 stycznia obchodzimy Ogólnopolski Dzień Transplantacji.

Poszło o politykę i różną ocenę tego, co powinniśmy robić - mówił we "Wstajesz i wiesz" Robert Kwiatkowski, tłumacząc swoje odejście z Twojego Ruchu. Wyjaśnił, że nie zgadzał się z Januszem Palikotem m.in. w sprawie jego startu w wyborach prezydenckich.

Stanowisko zachodu wobec Rosji jest za miękie - ocenił we "Wstajesz i wiesz" Paweł Kowal z Polski Razem. Według niego niespójna polityka unijna w sprawie Ukrainy oraz brak wyraźnej reakcji Brukseli to przyzwolenie na działania Moskwy i "de facto cicha Jałta".

Polacy i Ukraińcy polskiego pochodzenia ewakuowani z Donbasu już od niemal dwóch tygodni są w Polsce. Całe rodziny zaczynają tu nowe życie. Pierwsze karty stałego pobytu zostały już wydane – otrzymały je dzieci. Teraz zaczyna się nauka polskiego języka i szukanie pracy. Ewakuowani z donieckiego piekła wiedzą, że z pewnością nie będzie łatwo przyzwyczaić się do nowej rzeczywistości, ale początki są obiecujące. Materiał "Faktów" TVN.

- My w Europe jesteśmy przyzwyczajeni do papieża, który tańczy menuet, a papież Franciszek proponuje nam argentyńskie tango, bardzo namiętne i bardzo bliskie - mówił w "Faktach po Faktach" dominikanin o. Paweł Gużyński, komentując wypowiedź papieża o wielodzietności. Paweł Lisicki redaktor naczelny "Do rzeczy" zwrócił uwagę, że to nie pierwsza "tak zaskakująca" wypowiedź Franciszka.