Rząd celowo opóźnia ewakuację Polaków z Donbasu na Ukrainie z powodów politycznych - uważa Witold Waszczykowski (PiS). Jak przekonywał polityk w "Jeden na jeden" może chodzić o to, by powiązać ewakuację z wizytą premier Ewy Kopacz na Ukrainie i zrobić "wielki spektakl, który chce się pokazać w telewizjach". - Ci Polacy są gotowi. Można tam wysłać samoloty i partiami tych ludzi wywozić. Nie trzeba czekać na wielkie "big bang" - przekonywał Waszczykowski.

W sylwestrową noc fajerwerki rozświetlą niebo. Jednak trzeba pamiętać, że są one niebezpieczne i mogą być uciążliwe dla osób starszych i zwierząt. W programie "Dwie prawdy" publicyści Roman Kurkiewicz i Jan Wróbel zastanawiali się czy powinno się strzelać w sylwestra.

- Nie będziemy tolerowali więcej sytuacji szantażowania zamkniętymi gabinetami i żądania kolejnych miliardów złotych - mówił w "Faktach po Faktach" w TVN24 Bartosz Arłukowicz. Minister zdrowia zarzucił działaczom Porozumienia Zielonogórskiego, że dbają o swoje prywatne interesy i dlatego w poniedziałek ministerstwo nie zgodziło się na ich warunki ws. kontraktów na 2015 r.

Wielka mistyfikacja w Białymstoku. Jest sobotni wieczór. 42-letni lekarz pojawia się w sklepie z raną postrzałową. Ktoś miał do niego strzelać. Wezwana zostaje policja. Mężczyzna miał przeżyć zdarzenie dzięki kamizelce kuloodpornej. Funkcjonariusze rozpoczynają poszukiwania napastnika. Z czasem mają jednak coraz więcej wątpliwości. Jak się w końcu okazało, lekarz chciał tylko zwrócić na siebie uwagę. Sam się postrzelił na peryferiach pobliskiego lasu. Jako że tam żadnych świadków nie było, przyjechał do sklepu by podzielić się swoją wymyśloną historią. Niespełnionym aktorem zajęła się prokuratura.

Poszukiwania dwóch nastolatków z miejscowości Mokobody, którzy w poniedziałek wyszli z domu, zostały przerwane we wtorek późnym wieczorem. Ani strażacy, którzy na łodzi przeszukiwali rzekę Liwiec, ani policjanci sprawdzający metr po metrze tereny w okolicach Liwca nie natrafili do tej pory na ślady chłopców.

Ministerstwo pracy rozsyła samorządowcom pomysły, które mają poprawić bezpieczeństwo pracowników socjalnych - ustalił portal tvn24.pl. - Robimy co w naszej mocy, żeby nie powtórzył się koszmar z Makowa - słyszymy w ministerstwie. Dwa tygodnie temu w tamtejszym urzędzie pracy zginęły dwie urzędniczki zaatakowane w swoim biurze. Napastnik oblał je benzyną i podpalił.

- Dwieście osób z polskim pochodzeniem będzie ewakuowanych z zagrożonych terenów Ukrainy - zapewnił Grzegorz Schetyna. Kiedy? Minister spraw zagranicznych poinformował we wtorek, że "zrobi wszystko, żeby akcja była przeprowadzona jeszcze w styczniu". - Konkretnej daty nie podam ani dziś, ani w najbliższej przyszłości. Ze względu na bezpieczeństwo - dodał. Koszt ewakuacji i zakwaterowania w Polsce na pół roku szacuje się na 4 mln zł.

Co bardziej irytuje niż spóźniający się autobus? Taki, który przyjedzie, ale nie zatrzyma się na przystanku. - Czasami robimy "pusty przejazd", żeby nadrobić spóźnienia. Wszystko przez to, że miasto jest rozkopane i stajemy często w korkach - tłumaczą tvn24.pl kierowcy łódzkich autobusów. Pasażerowie się denerwują i kpią: - Nasz przewoźnik tak pędzi, że nie ma czasu na zabranie pasażerów.

Nie ma Tomasza G., skazanego za zlecenie zabójstwa, nie ma Henryka L. ps. Lewatywa, jego wspólnika, który dostał wyrok za zorganizowanie morderstwa, nieuchwytny jest też Adam S., ps. Smoła, który podczas zbrodni strzelał, ani Krzysztofa B., który pomagał wspólnikom w ucieczce. Tydzień temu zapadł wyrok w sprawie zabójstwa dyrektora bydgoskiego PZU, za kraty z pięciu skazanych trafił tylko jeden. Co teraz? - Szukamy - mówią policjanci.

Życie 28-letniego turysty z Mysłowic, którego GOPR odnalazło na Babiej Górze, wciąż jest zagrożone. Mężczyzna jest nieprzytomny – poinformowali lekarze z Centrum Leczenia Hipotermii Głębokiej, dokąd turysta trafił w nocy po zniesieniu z gór. Ratownicy GOPR odnaleźli w poniedziałek późnym wieczorem trzy osoby, które zgubiły się w Beskidach. Cała trójka najprawdopodobniej zbyt późno wyszła ze schroniska i gdy zapadł zmrok zgubiła drogę.

- Postawa ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza jest kompletnie zabetonowana, a warunki, które stawia, są niezmienne. Tymczasem Podstawowa Opieka Zdrowotna potrzebuje więcej pieniędzy, aby móc realizować pakiet kolejkowy czy onkologoczny - mówił we "Wstajesz i wiesz" prezes Porozumienia Zielonogórskiego Jacek Krajewski. Poniedziałkowe rozmowy resortu zdrowia z przedstawicielami PZ ws. funkcjonowania podstawowej opieki zdrowotnej w 2015 r. zakończyły się fiaskiem.