Jarosław Kaczyński pisze kolejny list do członków Prawa i Sprawiedliwości. Zwraca w nim uwagę, że podczas wyborów samorządowych mogło dochodzić do nieprawidłowości. - Mieliśmy do czynienia w tych wyborach z bardzo dużą liczbą głosów nieważnych - pisze. I dodaje: - Fakt ten niezbicie świadczy o tym, że w każdej Obwodowej Komisji Wyborczej powinny zasiadać osoby, do których mamy pełne zaufanie.

Po zderzeniu dwóch tirów i sześciu samochodów osobowych zablokowana została droga krajowa nr 3 między Polkowicami a Lubinem (Dolnośląskie) na wysokości zjazdu do Szklar Górnych. W wypadku pięć osób zostało niegroźnie rannych - poinformowała policja.

Platforma Obywatelska traci głosy. W ciągu miesiąca poparcie dla niej spadło o 9 punktów procentowych - wynika z sondażu GfK Polonia dla "Rzeczpospolitej". Zyskuje Prawo i Sprawiedliwość oraz Sojusz Lewicy Demokratycznej.

Nawet 500 zł kary dla kierowców, którzy przewożą ludzi przepełnionymi lub nieprzystosowanymi pojazdami. Mandaty dla tych, którzy nie zamieszczą np. w autobusie informacji o zakazie palenia. I policyjne helikoptery, które odtąd mogą namierzać kierowców przekraczających prędkość. To nowości w obowiązującym od czwartkowego wieczoru mandatowniku. Kary za przekroczenie prędkości pozostały na dotychczasowym poziomie.

- Jeden z kluczowych elementów dla wyjaśnienia przyczyn katastrofy Tu-154M, to obraz z wieży lotniska w Smoleńsku pokazujący ścieżkę sprowadzania samolotu, którego strona polska nie otrzymała - uważa wiceprzewodniczący polskiej komisji badającej przyczyny katastrofy płk Mirosław Grochowski. Strona rosyjska nie przekazała nam tych nagrań tłumacząc, że obraz nie został zapisany z powodu zwarcia w przewodach.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami piloci Tu-154M o numerze bocznym 101, który rozbił się pod Smoleńskiem, mieli prawo podejść do próby lądowania - twierdzi Wiesław Jedynak z polskiej komisji badającej katastrofę smoleńską. Członek komisji odnosi się też do fragmentów stenogramów z kokpitu, na których słychać, że załoga konsultuje kwestię wyboru lotniska zapasowego. Jego zdaniem nie można z tego czynić zarzutu, bo to normalna procedura, gdy na pokładzie jest głowa państwa.

Nie zmieniam zdania o Jarosławie Kaczyńskim - mówi tvn24.pl Paweł Olszewski z PO, po tym, jak wyszło na jaw, że Ryszard C. był członkiem Platformy Obywatelskiej w latach 2004-2005. Wcześniej skrytykował prezesa PiS i polityków jego partii za wykorzystywanie zabójstwa Marka Rosiaka do osiągania celów politycznych. Olszewski dodał, że nie ma związku logicznego pomiędzy przynależnością do PO, a zabójstwem.

Dwie osoby nie żyją, a trzecia w stanie krytycznym trafiła do szpitala w wyniku wypadku, do którego doszło na drodze krajowej numer 11 w miejscowości Bąków (woj. opolskie) niedaleko Kluczborka. W Audi, które stanęło w poprzek drogi uderzył jadący z przeciwka z dużą prędkością Peugeot.

Ryszard C., który w październiku ub. r. zastrzelił pracownika łódzkiego biura PiS, był członkiem Platformy Obywatelskiej od kwietnia 2004 roku do kwietnia 2005 roku. Potwierdziła to w czwartek wieczorem szefowa częstochowskiej PO Halina Rozpondek. Wcześniej przedstawiciele tego oddziału partii stanowczo zaprzeczali, by Ryszard C. był członkiem tego ugrupowania w Częstochowie.

Platforma Obywatelska ustaliła, że wybory parlamentarne odbędą się 23 października - poinformowały "Fakty TVN". Informacje tę potwierdziła posłanka PO Danuta Pietraszewska. Taki wstępny termin zaaprobował dzisiaj zarząd krajowy partii.

Z raną postrzałową uda trafiła do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Jastrzębiu Zdroju młoda kobieta. - Najprawopodobniej została postrzelona z wiatrówki - powiedział Mariusz Lepczyński z policji w Jastrzębiu Zdroju (woj. śląskie).

Dwanaście osób z okolic Legnicy i Złotoryi (Dolnośląskie) zaraziło się włośnicą - zjedli zakażoną pasożytami kiełbasę z dzika. Stan kilku chorych, którzy przebywają w jednym z poznańskich szpitali, jest ciężki.

Za rzekome robienie im zdjęć telefonem komórkowym, policjanci zwyzywali przypadkowego przechodnia, zamknęli go w radiowozie i straszyli prokuratorem. Prokurator się w tej sprawie pojawił, ale zajął się nie panem Godlewskim, a funkcjonariuszami. Efekt? Najpierw prokuratura, a potem sąd uznały, że działanie policjantów znamiona przestępstwa nosiło, ale kary im nie wymierzono.

Przesłuchiwanych więźniów bił gumą i żelazem owiniętym w ręcznik. Przypalał im włosy, kazał robić przysiady, przyciskał do ściany - tak metody śledcze Jerzego K. opisują prokuratorzy IPN. Były oficer UB, nazywany "katem z Mokotowa", pamięta je inaczej. - Byłem znany z kulturalnych zachowań wobec przesłuchiwanych. Informacje przekazywali mi w otwartych relacjach - mówił w czwartek przed sądem. Właśnie ruszył jego proces.

Warszawska prokuratura wszczęła w czwartek śledztwo w sprawie ujawnienia tajemnicy państwowej i służbowej, jej bezprawnego wykorzystania oraz rozpowszechniania wiadomości ze śledztwa przeciw Weronice Marczuk w książce-wywiadzie z byłym agentem CBA Tomaszem Kaczmarkiem.

Na 10 miesięcy więzienia, w zawieszeniu na trzy lata, został skazany mieszkaniec Gościna (woj. zachodniopomorskie), który we wrześniu powiesił swojego psa - poinformował serwis internetowy Głosu Szczecińskiego. Stefan L. przyznał się do winy. Tłumaczył, że był pijany. To kolejny w ostatnich dniach wyrok sądu za bestialskie zabicie czworonoga.

- Po opublikowaniu raportu polskiej komisji ws. katastrofy smoleńskiej, Rada Bezpieczeństwa Narodowego zajmie się tą sprawą - powiedział po posiedzeniu RBN Grzegorz Napieralski (SLD). Dziś przez dwie godziny członkowie Rady omawiali "sojuszniczy plan ewentualnościowy dla Polski".

Ponad połowa Polaków dobrze ocenia w styczniu działalność prezydenta Bronisława Komorowskiego. Negatywną opinię ma co piąty ankietowany. Natomiast Sejm krytycznie ocenia 62 proc. badanych, dobrze - 23 proc. - wynika z sondażu opublikowanego dziś przez CBOS.