Najnowsze

Najnowsze

Ministerstwo Edukacji Narodowej nie poradziło sobie z zakupem 100 nowych gimbusów, chociaż obiecało je uczniom od września. Na początku resort długo zwlekał z ogłoszeniem przetargu, a potem odwołał go, bo żadna z firm nie spełniła wymaganych warunków - podaje "Metro". Na nowy przetarg nie starczy juz pewnie czasu, a 13 mln zł przeznaczone na ten cel przepadnie.

Zarządy spółdzielni mieszkaniowych w obawie przed mającym rychło nastąpić uwłaszczeniem lokatorów w pośpiechu eksmitują spółdzielców. Szczególnie tych, co do których posiadają niewyegzekwowane dotąd nakazy eksmisji sprzed 2001 roku, tj. z okresu, gdy sądy nie musiały orzekać o prawie do lokalu socjalnego pisze "Nasz Dziennik".

Dyrektor szpitala w Sieradzu postanowił zwolnić pielęgniarki. Ich obowiązki zamierza powierzyć pracownikom ekipy porządkowej. Sprzątaczkom mają pomagać więźniowie-wolontariusze - informuje "Dziennik Łódzki".

Pracodawcy przekraczają prawo, jednak nadal czują się bezkarni - pisze "Dziennik". Dyskryminacja jest tak samo powszechna, jak powszechne jest zgoda na nią - skarżą się jednostki.

Marek Jurek i główni członkowie nowej partii Prawicy RP - według "Metra" - są związani z tajemniczym klubem monarchistów. Jego członkowie za największe zło uważają demokrację, a na konkursach szermierczych wręczają sobie zamiast nagrody imitację kielicha św. Graala. W szeregach organizacji jest wiele znanych osób.

Jeśli jakaś historia jest nieprawdopodobna, to nie znaczy, że jest nieprawdziwa. Jak donosi "Fakt" - posłanka Samoobrony Zofia Grabczan przywłaszczyła sobie auto swojej dawnej znajomej Anny Ł. Parlamentarzystkę chroni immunitet i policja jest wobec niej bezsilna.

Minister obrony Aleksander Szczygło chce, by podczas zagranicznych wyjazdów ochraniali go komandosi GROM. Jak pisze "Newsweek", komandosi z superjednostki zostali już wyselekcjonowani do tego zadania. Komandosi, którzy dla własnego bezpieczeństwa nie pokazują publicznego wizerunku, teraz mogą mieć kłopoty.

Warszawska prokuratura odmawia poprowadzenia śledztwa w sprawie pomówienia przez "Wprost" rektora Uniwersytetu Gdańskiego prof. Andrzeja Ceynowy. Tygodnik - powołując się na dokumenty znajdujące się w IPN napisał, że dwaj profesorowie UG, Andrzej Ceynowa i Józef Włodarski, zagorzali przeciwnicy lustracji naukowców, byli agentami SB.

Niedziela, 13 maja, 21:00 Fale komentarzy wywołał piątkowy werdykt Trybunału Konstytucyjnego. Sędziowie zakwestionowali w dużej części zgodność ustawy lustracyjnej z konstytucją. Zdaniem byłego opozycjonisty Andrzeja Gwiazdy, Trybunał nie powinien uchylać wielu elementów ustawy.

Podobno w Polsce nie mamy prawdziwych mężów stanu. Ale za to mamy żonę. I to na najwyższym szczeblu.

Grupa kilkuset portugalskich motocyklistów włączyła się w poszukiwania brytyjskiej dziewczynki. Porwana dziesięć dni temu Madeleine McCann wczoraj skończyła cztery latka. W kościele w Praia da Luz, miasteczku, gdzie dziewczynka zaginęła, odprawiono specjalną Mszę Świętą.

Okazuje się, że dla bezpieczeństwa polskiej demokracji ważne jest nie tylko, czy ktoś był agentem, ale też czy w PRL miał kochankę albo „nie takie” skłonności. Bo jeśli miał, to esbek do dzisiaj może go szantażować. Skoro esbek pisał w teczkach, to wie, co pisał. Moskwa też wie. Tylko my nie wiemy. Czas się dowiedzieć – uznał Donald Tusk i przebijając inne partie wezwał do otworzenia teczek, bez zamazywania miejsc intymnych…

Kiedy w weekend większość ludzi myśli o tematach lekkich, łatwych i przyjemnych, ja robię sobie przerwę i zamiast spraw lekkich, łatwych i przyjemnych, biorę się za bary z polityką. I jest mi dobrze.

Zapytany przez "Trybunę" jak ocenia IPN, prof. Stefan Niesiołowski odpowiedział, że Instytut uległ w ciągu ostatniego roku gruntownej degeneracji i że ta instytucja właściwie staje się powoli niepotrzebna i szkodliwa. Przynosi więcej szkody niż pożytku.

Pół miliona dolarów łapówki za sprzedaż wrocławskiego Dworu Wazów i drugie tyle za pozostałe hotele należące do "Juventuru" wręczył w 1992 r. byłemu szefowi kancelarii Aleksandra Kwaśniewskiego Markowi Ungierowi poszukiwany dziś listem gończym Wiesław Michalski, pisze "Nasz Dziennik".

Pokerowa zagrywka prezydenta Micheila Saakaszwilego. Gruziński przywódca ustanowił tymczasową administrację w Osetii Południowej. Jej szefem będzie progruziński były przywódca separatystów tej samozwańczej republiki Dmitrij Sanakojew. To odważny, choć głównie propagandowy, krok w kierunku podporządkowania sobie Osetii.

Naukowcy z Torunia chcą zbadać, jak często lekarze i pielęgniarki padają ofiarą przemocy ze strony pacjentów. Pierwsza ankieta wypadła alarmująco, pisze "Życie Warszawy".