Katowice

Katowice

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymała trzy osoby w związku ze śledztwem, które rozpoczęła po emisji reportażu "Superwizjera" o polskich neonazistach. W ich domach znaleziono m.in. mundury i inne przedmioty, które zawierały treści propagujące nazistowski ustrój państwa, a także broń i amunicję.

50-latek ukrywał się dwa dni w trzech miejscowościach, na terenie budowy, w pustostanie, w gołębniku. Twierdzi, że uciekał przed przebierańcami, którzy chcieli odzyskać dług, a nie przed policją. Zeznał też, że znalazł zwłoki. Mężczyzna został aresztowany.

Wiek kobiet nie miał znaczenia, miały od 16 do 40 lat. Napadał zawsze w tym samym miejscu i o tej samej porze, wczesnym rankiem, gdy szły do pracy, do szkoły. Trzy ofiary w ciągu miesiąca. Policja zatrzymała mężczyznę podejrzewanego o napaści. 53-latek nie przyznaje się do zarzucanych mu czynów.

W ciągu kilku godzin na trzech skrzyżowaniach policjanci przyłapali sześciu kierowców, którzy przejechali na czerwonym świetle. Przed pasami. Na jednym z tych przejść dwa lata temu zginęły dwie kobiety, wracające z modlitwy. Wtedy tragedia wstrząsnęła wtedy miastem, dzisiaj już nie działa jak przestroga.