Katowice

Katowice

Krzysztof Skowron był komendantem policji w Mikołowie, Rybniku, Strzelcach Opolskich, najdłużej pracował w Gliwicach. W poniedziałek zginął, jadąc motocyklem. - Tak trudno uwierzyć, że nie spotkamy się już w mundurze, na piwie, nie uściśniemy się na boisku po kolejnej zdobytej bramce - mówi generał Jarosław Szymczyk, komendant główny policji.

Oględziny miejsca katastrofy w kopalni Murcki-Staszic, gdzie przed tygodniem silny wstrząs zabił trzech górników, potwierdziły, że są poważne uszkodzenia w rejonie tąpnięcia. Nie ucierpiały natomiast boczne chodniki. We wtorek nadzór górniczy ma wskazać, jak przywrócić funkcjonalność wyrobiska.

Ze względu na setną rocznicę I powstania śląskiego i doniosłość tego wydarzenia dla historii Polski, podjęliśmy z premierem i ministrem obrony narodowej decyzję, że tegoroczne Święto Wojska Polskiego będzie obchodzone na Górnym Śląsku, w Katowicach będzie wielka defilada - zapowiedział w Chorzowie prezydent Andrzej Duda.

- Byłem z ojcem i dziadkiem na rybach. W pewnym momencie ta woda zaczęła wyciekać z kanału i wpływać do rzeki. Miała czarny kolor - opowiada pan Michał, a wszystko to widać na nagranym przez niego filmiku. - Śmierdziała zgnilizną - dodaje. Autor nagrania zadzwonił na numer alarmowy 112 i po chwili na miejscu były wszystkie służby. Badania trwają, a woda popłynęła do Bałtyku.

Trzy osoby nie żyją, cztery są ranne - to tragiczny bilans sobotniego wybuchu gazu w kamienicy w Bytomiu. Sześć mieszkań jest wyłączonych z użytkowania, do pozostałych mieszkańcy będą mogli wrócić we wtorek, potrzebują tylko nowych drzwi. Prezydent miasta potwierdził, że dwa tygodnie temu instalacja gazowa w budynku była szczelna. Prokuratura wszczęła dzisiaj śledztwo.

Najwcześniej we wtorek mieszkańcy kamienicy w Bytomiu, w której w sobotę doszło do wybuchu gazu, będą mogli wrócić do swoich mieszkań. - Trzeba naprawić instalację wodną, która uległa uszkodzeniu - poinformowała Ewelina Kwiecińska, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego. Zastępca komendanta bytomskiej straży pożarnej Marek Trefon podkreślił, że przyczyn wybuchu może być wiele.

"Po śmierci mieszkańców zniszczonej w wyniku wybuchu gazu kamienicy przy ulicy Katowickiej prezydent Bytomia ogłosił żałobę i odwołał 6 i 7 lipca wszystkie imprezy miejskie" - podał w komunikacie w sobotę wieczorem Urząd Miasta Bytomia. Po zakończeniu przez strażaków przeszukiwania miejsca wybuchu gazu w Bytomiu rozpoczęły się czynności dochodzeniowo-śledcze przy udziale policjantów pod nadzorem prokuratury. - Jest za wcześnie, żeby diagnozować, jakie były przyczyny - zastrzegł młodszy inspektor Mariusz Krzystyniak, zastępca komendanta wojewódzkiego policji w Katowicach.

W 2005 roku ksiądz Kazimierz G. sprowadził do swojego kościoła organy, a rok później został przeniesiony z powodu złego zarządzania parafią. Nigdy już nie był proboszczem. Kuria powiadomiła prokuraturę o podejrzeniu wykorzystywania dzieci przez księdza G. w latach 2001 - 2004, ale dopiero w 2018 roku, gdy sprawa została ujawniona przez jedną z ofiar w mediach społecznościowych. G. ma 16 zarzutów i jest w areszcie.

W grudniu 2017 roku znaleziono zwłoki 19-latki, która zaginęła siedem miesięcy wcześniej. Była zakopana płytko, nieopodal drogi krajowej. Dziewięć dni po tym makabrycznym odkryciu, przy tej samej drodze 33 kilometry na południe, zgwałcona została 26-latka. Sprawca uciekł, spłoszony przez jej koleżankę. Namierzono go tego samego dnia. W jego domu znaleziono telefon zmarłej 19-latki oraz telefony, należące do innych kobiet. Jest oskarżony o zgwałcenie czterech i zamordowanie jednej z nich.

93-latek zmarł w szpitalu dwie godziny po zderzeniu z innym samochodem. Wyjeżdżał z parkingu i - jak zeznali świadkowie - włączając się do ruchu, popatrzył w prawo, ale nie obrócił głowy w lewo. Wtedy uderzył w niego inny samochód i zepchnął na chodnik. Sekcja zwłok wyjaśni, czy mężczyzna zmarł od obrażeń, czy wskutek wylewu lub zawału serca. Miał duże doświadczenie za kierownicą - prawo jazdy dostał 78 lat temu.

Kierowca wyjaśniał policjantom, że chciał po prostu przewieźć rodzinę. Zabrał do bmw żonę i wszystkie swoje dzieci, a ma ich ośmioro. Mama - w dziewiątej ciąży - wsiadła do tyłu, jedno dziecko wzięła na kolana, drugie zajęło miejsce z przodu, obok taty, pozostałe zaś - wszędzie, gdzie się dało, także na podłodze. Żadne nie miało fotelika czy choćby zapiętych pasów. Tata nie miał zaś prawa jazdy, a auto z powodu stwierdzonej usterki, nie miało prawa znaleźć się na drodze. Zdumieni tym wszystkim policjanci nakręcili film.

Łącznie 541 zdarzeń związanych głównie z silnymi wiatrami odnotowali od poniedziałkowego popołudnia na terenie województwa śląskiego strażacy z tego regionu. Uszkodzonych zostało blisko 30 dachów. We wtorek rano prądu nie miało ponad 3,3 tysiąca odbiorców. Ewakuowano również 171 osób przebywających na czterech obozach dla młodzieży.

Do internetu trafiło wideo, na którym widać, jak ktoś wynosi wiadrami piasek z piaskownicy na placu zabaw w Raciborzu. Film niektórych rozbawił, ale innym nie było do śmiechu. Szczególnie mieszkańcom osiedla, którzy zabiegali o budowę tego placu zabaw z budżetu obywatelskiego. Skontaktowaliśmy się ze spółdzielnią mieszkaniową, która ekspresowo ustaliła sprawcę. I najważniejsze: piasek został zwrócony.