Ponad tysiąc osób wzięło udział w marszu przeciw islamofobii po serii ataków na meczety, do których doszło w minionym tygodniu w kilku szwedzkich miastach. Protesty odbyły w Sztokholmie, Malmoe i Goeteborgu.

Główna stacja kolejowa w Madrycie - dworzec Atocha - została ewakuowana po tym, jak mężczyzna znajdujący się w jednym z pociągów zagroził, że wysadzi się w powietrze. Alarm okazał się fałszywy - poinformowała hiszpańska policja. 11 marca 2004 r. na tym samym dworcu doszło do zamachu terrorystycznego, w którym zginęło 191 osób.

Włoski lekarz wyleczony z eboli opuścił w piątek szpital w Rzymie, do którego został przewieziony z Sierra Leone. Gorączką krwotoczną zaraził się niosąc pomoc chorym w szpitalu prowadzonym w tym afrykańskim kraju przez włoską organizację dobroczynną Emergency.

Włoscy ratownicy dotarli śmigłowcem na dryfujący po Morzu Śródziemnym statek pełen nielegalnych imigrantów. Z jednostki uprzednio uciekli przemytnicy, porzucając przewożonych przez siebie ludzi. To już drugi taki przypadek w mniej niż tydzień. Wydaje się, że może to być nowa metoda działania organizacji szmuglujących nielegalnych imigrantów.

Liczebność żydowskich osiedli na Zachodnim Brzegu wzrastała w 2014 roku; żyje tam obecnie 389 250 ludzi, co oznacza wzrost o niemal 4 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim - wynika ze statystyk opublikowanych w czwartek przez MSW Izraela.

Szwedzka policja poinformowała w czwartek, że poszukuje sprawcy ataku na meczet w Uppsali we wschodniej Szwecji, w kierunku którego w nocy ze środy na czwartek ktoś rzucił koktajlem Mołotowa. To trzeci incydent tego rodzaju w ciągu tygodnia.