Potrzebne są szybkie działania, by zwalczyć odradzający się front obrony korupcji, który źle wpływa na funkcjonowanie państwa - powiedział w sobotę na konwencji partii lider Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro.

Kontrolerzy biletów w Poznaniu karzą mandatami osoby głuchonieme, które skasowały ulgowy bilet, ale nie mają odpowiedniej legitymacji. Konkretnie legitymacji Polskiego Związku Głuchych, bo tylko ta organizacja dostała zgodę na biletowe zniżki. Problem w tym, że większość osób głuchoniemych w Wielkopolsce albo zrzeszona jest w innym stowarzyszeniu. Sprawą zajął się reporter "Blisko ludzi" TTV.

Choć projekty ustawy o związkach partnerskich przepadły, gorący spór nie ustaje. - Jest kobieta i mężczyzna - i to jest sytuacja normalna. Dwóch facetów i dwie baby - co się z tego rodzi? To jest jałowe! - przekonywała w programie "Tak jest" w TVN24 Krystyna Pawłowicz (PiS). Próbując kontrargumentować, rozmówca posłanki Dariusz Joński (SLD) usłyszał od niej m.in.: - Chłopie, daj spokój. Konfabuluje pan. Prawo konstytucyjne trzeba znać i historię!

52-letnia kobieta otrzymała wypowiedzenie z fabryki Fiata w Tychach mimo, iż była w grupie osób chronionych. 1,5 tygodnia później zmarła na zawał serca. Rodzina obwinia firmę o śmierć kobiety. - Bałagan przy zwalnianiu pracowników może przyczynić się do ludzkich tragedii - piętnuje Solidarna Polska. Fiat odpiera zarzuty: kobieta została poinformowana, że jej odwołanie zostało pozytywnie rozpatrzone.

- To zdecydowana niezręczność, kiedy na mównicę wychodzi minister sprawiedliwości i wygłasza kwestię, która brzmi jak stanowisko rządu, a potem premier ją prostuje. Minister Gowin nie zachował się nielojalnie, on po prostu nie ukrywa swoich poglądów w sprawie związków partnerskich - podsumowała marszałek Sejmu Ewa Kopacz w "Piaskiem po oczach" w TVN24.

- Donald Tusk w tej kadencji osobiście jeszcze tak bardzo personalnie nie przegrał - ocenił w "Faktach po Faktach" w TVN24 rzecznik PiS Adam Hofman, mówiąc o odrzuceniu projektów ustaw o związkach partnerskich, czemu przeciwny był premier. - Ten rząd przetrwa do końca kadencji - zapewniał Ryszard Kalisz z SLD.

W ciągu ostatnich 10 lat najwięcej nagród otrzymali Donald Tusk z Platformy Obywatelskiej oraz Tomasz Nałęcz z Unii Pracy, gdy sprawowali funkcje wicemarszałków Sejmu. Politycy od 2002 do 2005 toku dostali łącznie po ok. 178 tys. zł premii. Największe premie - ponad 305 tys. zł - Prezydium Sejmu przyznało sobie w 2008 roku - wynika z zestawienia, do którego dotarł portal tvn24.pl.

Awaria zasilania wstrzymała w piątek ruch tramwajowy w Krakowie. Tramwaje przez ponad godzinę nie dojeżdzały do południowych dzielnic miasta. - Skutki będą odczuwalne jeszcze przez jakiś czas - poinformował Marek Gancarczyk, rzecznik Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Krakowie.

Rada Europy chwali polskie władze za poważne podejście do problemu zapobiegania korupcji wśród polityków i w wymiarze sprawiedliwości, ale wytyka jednocześnie braki m.in. dotyczące zdefiniowania konfliktu interesów oraz zbyt ogólne przepisy.

Obecnie nie ma mowy o strajku generalnym na kolei, bo mediacje na razie trwają i mam nadzieję, że zakończą się porozumieniem - powiedział przewodniczący Konfederacji Kolejowych Związków Zawodowych Leszek Miętek. Po piątkowym spotkaniu, rozmowy między kolejarzami a pracodawcami zostały przerwane do poniedziałku do godz. 13.30 - poinformował mediator Longin Komołowski.

...111 Janów Kochanowskich, 128 Władysławów Jagiełło, za to - żadnego Bolesława Krzywoustego. W Polsce żyje wiele osób, które mogą pochwalić się zbieżnością swojego imienia i nazwiska ze znanymi postaciami historycznymi, bohaterami literackim, a nawet królami. Nie wszystkie postacie cieszą się równą popularnością - wynika z danych bazy PESEL ujawnionych przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych.

Minister Jarosław Gowin występował w imieniu rządu, premier Donald Tusk w imieniu Polaków - uważa poseł Jacek Żalek z Po, który głosował za odrzuceniem wszystkich projektów ustaw nt. związków partnerskich. Polityk przekonywał, że "głosowanie nie było wynikiem jakiejkolwiek rywalizacji politycznej".

Premie w Sejmie nie przeszły niezauważone, ale w tym samym czasie także prezydium Senatu wypłaciło sobie kwoty porównywalnej wielkości. Marszałek Bogdan Borusewicz przyznał sobie premię w wysokości 50 tys. zł, a wicemarszałkom podarował po 27 tys. zł za pracę w 2012 roku - donosi "Super Express".