Łódź

Łódź

Rondo-koszmar. "Jeżdżę codziennie, raz udało mi się trafić na właściwy pas"

-Nikt nie wie, kto ma tu pierwszeństwo. Powinni tu ustawić tabliczkę, że to rondo tylko dla odważnych - mówi pani Anita o Rondzie Lotników Lwowskich w Łodzi. Wie co mówi, bo jak wyliczyli naukowcy z Uniwersytetu Łódzkiego, to najbardziej niebezpieczne rondo w mieście. Średnio ktoś się tu rozbija co trzy dni. Dlaczego jest tak źle? Sprawdziliśmy.

Asesor od ciągnika znów ma kłopoty. Tym razem chodzi o działkę

Mówiła o nim cała Polska, kiedy zajął ciągnik rolnika bez żadnych długów. Teraz, były już asesor komorniczy z Łodzi, miał popełnić kolejne przestępstwo - tym razem utrudniając pracę prokuratorom, którzy się nim zajmują. - Mężczyzna uniemożliwił zabezpieczenie jego nieruchomości na poczet ewentualnych kar - wyjaśnia prokuratura, która postawiła mu kolejny zarzut.

Śledztwo po śmierci posła: zamkną odcinek S8

Przez trzy godziny po drodze ekspresowej S8 zamiast samochodów kręcić się będą prokuratorzy i powołani przez nich biegli. - Odcinek drogi pomiędzy węzłami Babsk i Kowiesy będzie zamknięty w piątek rano - informuje GDDKiA. Wszystko po to, żeby odtworzyć przebieg wypadku, w którym niedawno zginął poseł Kukiz'15, Rafał Wójcikowski.

Nieudane walentynki? "Szli i niszczyli samochody"

Najpierw pili, potem spacerowali po centrum Łodzi i kopali w lusterka. Nie wiedzieli, że cały czas są obserwowani przez operatora miejskiego monitoringu. - Od pierwszego kopnięcia w auto do zatrzymania panów minęło kilka minut - chwalą się strażnicy miejscy i pokazuje nagranie zajścia.

"Żar wypadł z pieca na dywan". Dwie ofiary pożaru

Dwóch mężczyzn zginęło w pożarze, do którego doszło w Moszczenicy pod Piotrkowem Trybunalskim. - Pożar mógł tlić się od wczoraj. Ofiary zatruły się czadem - mówią strażacy, którzy brali udział w akcji. Dodają, że do tragedii przyczynił się uszkodzony piec węglowy.

"Jako kocha, to poczeka". Serduszko zamiast mandatu

- Uff... myślałem, że będzie mandat, a tu taka niespodzianka! - cieszy się kierowca zatrzymany przez łódzką drogówkę za przekroczenie prędkości. Bo zamiast kary, dostał prezent. - Z okazji walentynek rozdajemy wszystkim skontrolowanym kierowcom serduszka z napisem "jak kocha, to poczeka" - opowiada asp. Aneta Sobieraj z łódzkiej policji. O tym, że kontrola skończy się pouczeniem, kierowcy dowiadywali się na jej koniec. Nietypowej akcji przyglądała się ekipa TVN24.

Adoptuj "Bońka". Jest rudy, sympatyczny i załatwi bilet na mecz reprezentacji Polski

Jest rudy, zwinny i wzbudza sympatię. Chodzi o "Bońka" - rudego kota, który trafił do schroniska w Bełchatowie. W szukanie mu nowego właściciela włączył się Zbigniew Boniek. Nowy właściciel, oprócz nowego przyjaciela, dostanie też dwa bilety na arcyważne spotkanie eliminacyjne piłkarskich mistrzostw świata w piłce nożnej - pomiędzy Polską a Rumunią. - Niektórzy się martwią, że adopcja będzie tylko przykrywką do zdobycia biletów, ale to nieuzasadnione obawy. Każdy chętny będzie gruntownie sprawdzony, zanim stanie się nowy właścicielem - zapewniają w schronisku. Sprawie przyjrzała się Katarzyna Pasikowska-Poczopko.

Z klasy na ulicę. Nauczyciele mile widziani w straży miejskiej

Nauczycielu, nie bój się o pracę. Jeżeli w wyniku reformy stracisz etat, to zawsze możesz wstąpić do straży miejskiej - taką ofertę dla belfrów wymyślili strażnicy. Eks-nauczyciel ma być pomocny zwłaszcza do pracy z młodzieżą. Ale wcześniej musi zdać egzamin sprawnościowy.

Kandinsky, Mondrian, Malewicz i Strzemiński na wspólnej wystawie

Wassily Kandinsky, Paul Klee, Kazimierz Malewicz, Piet Mondrian, Edvard Munch, Boris Ender, Max Ernst - to niektórzy klasycy artystycznej awangardy, których prace będzie można zobaczyć w jednym miejscu. Od piątku w łódzkim Muzeum Sztuki będzie można zwiedzać ekspozycję "Superorganizm. Awangarda i doświadczenie przyrody".

Sowy żądne wiedzy? "Codziennie przylatują do naszej szkoły"

Nauczyciele mają tutaj podwójne audytorium - w klasie uczniowie, a za oknem - kilkanaście sów. To nie jest scena z Harrego Pottera, tylko codzienny obrazek w jednej ze szkół w Głownie pod Łodzią. - Nie wiemy, czemu ptaki upodobały sobie naszą placówkę, ale pomalutku stają się jej symbolem - przyznaje dyrekcja.