- Nie przypominam sobie, aby taka sytuacja w ostatnich latach na świecie miała miejsce - komentował na antenie TVN24 aferę podsłuchową Paweł Olszewski z PO. Jego zdaniem celem podsłuchów była "destabilizacja państwa". - Służby zostały ośmieszone - mówił z kolei Janusz Zemke z SLD.

- Dzisiaj Prawo i Sprawiedliwość zaprezentuje "mapę dojścia do normalności" - zapowiedział w programie "Jeden na jeden" Adam Hofman. Rzecznik PiS kategorycznie powtarzał, że Donald Tusk musi podać się do dymisji. - Panie Donaldzie, pan musi odejść - zaapelował.

- To nie są nagrania na tej zasadzie, że ktoś przyniósł urządzenie i trzyma w kieszeni albo w teczce, choćby jak w sprawie Rywina - mówił w TVN24 były minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski. Jego zdaniem autorami nagrania są profesjonaliści.

Pomiędzy rubasznymi żartami, toastami i "mleczną jagnięciną" szef MSW rozmawiał z prezesem Narodowego Banku Polskiego o dodrukowywaniu pieniędzy i szukał furtek dofinansowania deficytu budżetowego przez NBP, po to by nie dopuścić do wygrania wyborów przez PiS. W zamian miał dostarczyć głowę ministra finansów Jacka Rostowskiego. Ktoś nielegalnie te rozmowy nagrał, upublicznił je "Wprost". Czy to zamach stanu obliczony na obalenie rządu Tuska? - zastanawia się tygodnik.

- To są jaja kur.. Co za kraj, ja pier.... - żali się podczas spotkania z byłym wiceministrem finansów Andrzejem Parafianowiczem Sławomir Nowak. Przy stole, w VIP-owskim pokoju restauracji, szuka pomocy wśród znajomych i znajomych znajomych - "Mirków" i "Gosiek", którzy mogliby rozdmuchać czarne chmury nad jego głową. Słyszy, że może coś da się zrobić. Fragmenty nagrań opublikował tygodnik "Wprost".

Prezes Narodowego Banku Polskiego osobiście odniósł się do sprawy ujawnionych taśm. W wywiadzie dla RMF FM stwierdził, że jego rozmowa z szefem MSW Bartłomiejem Sienkiewiczem to nie był żaden "polityczny deal" tylko "rozmowa dwóch ludzi, którzy są zatroskani różnymi przejawami życia w Polsce". Wcześniej NBP wydał oświadczenie, w którym określił opublikowane przez "Wprost" nagrania jako "fragmenty wyrwane z kontekstu".

Dymisja ministra Sienkiewicza - to na początek. Dymisja całego rządu, nadzwyczajne posiedzenie Sejmu, wniosek o jego rozwiązanie i przedterminowe wybory - to najdalej idące żądania opozycji. Jest też propozycja powołania komisji śledczej, która zajęłaby się aferą podsłuchową. "Fakty" TVN przedstawiły niektóre ze scenariuszy politycznej przyszłości Donalda Tuska i jego rządu po ujawnieniu taśm. Materiał Katarzyny Kolendy-Zaleskiej.

- Jak ustali się sprzęt, będzie wiadomo, kto mógł podsłuch założyć - zauważa Piotr Niemczyk, ekspert ds. służb specjalnych. Drugi gość "Faktów po Faktach" Andrzej Barcikowski sugeruje, by ocenie zostały poddane trzy wątki sprawy: działalność komercyjna, zorganizowana działalność przestępcza oraz prowokacja służb obcych. - Nie lekceważyłbym go - mówi o ewentualnym udziale obcych służb Barcikowski, były szef ABW, dziś dyrektor Departamentu Ochrony Narodowego Banku Polskiego.

- Będzie niesmacznie, amoralnie. Będziemy mówili o kryzysie państwa, ale po dwóch-trzech miesiącach ta afera minie. To nie jest żaden koniec Platformy - ocenia Norbert Maliszewski. Ekspert od marketingu politycznego w rozmowie dla TVN24 stwierdza, że podczas zapowiedzianej na poniedziałek konferencji "Donald Tusk będzie chciał się zachować, jak dobry car i pokarać złych bojarów." - Głowa ministra Sienkiewicza leży już na talerzu - dodał.

Odpowiedzialność prawna za upublicznienie treści spoczywa na tym, który je publikuje - mówi b. minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski. Podkreśla jednak, że - przynajmniej na razie - nie widzi "odpowiedzialności, do której można by zastosować przepisy kodeksu karnego". - Nie ma tam informacji, które mogłyby być tajemnicą państwową, nie ujawniono informacji ze śledztwa - tłumaczy.

- Dlaczego teraz opublikowano te informacje, a nie dwa tygodnie przed wyborami, kiedy miałyby dużo większy rezonans polityczny? - zastanawiał się na antenie TVN24 dr Sławomir Sowiński z Instytutu politologii UKSW. Postawił tezę, że za opublikowanymi rozmowami stoi ktoś z Platformy. Ktoś, kto nie chciał zaszkodzić partii, ale dworowi wokół premiera i samemu premierowi. - To musi prowadzić, co najmniej, do wniosku o wotum zaufania, a być może do skrócenia kadencji i rozpisania wyborów - stwierdził.

Tygodnik "Wprost" podał w sobotę, że jest w posiadaniu nagrań m.in. z rozmowy szefa MSW Bartłomieja Sienkiewicza z prezesem NBP Markiem Belką o tym, by NBP pomógł w finansowaniu deficytu budżetowego i tym samym pomógł PO w trudnych wyborczych latach. Druga rozmowa miała mieć miejsce na początku lutego 2014 roku i brać w niej mieli udział b. minister transportu Sławomir Nowak, b. wiceminister finansów Andrzej Parafianowicz oraz były szef GROM-u Dariusz Zawadka.

28-letni mieszkaniec Pabianic (woj. łódzkie) odpowie za zabójstwo ojca. Podejrzany usłyszał w niedzielę prokuratorskie zarzuty po tym, jak kilkukrotnie uderzył 66-letniego ojca siekierą. Przed zabójstwem mężczyźni kłócili się o brak pracy 28-latka. Morderca przyznał się do winy, grozi mu dożywocie.

Opozycja domaga się dymisji rządu. Czy jutro na zapowiadanej konferencji prasowej premiera możemy się spodziewać takiej decyzji? Będą o tym rozmawiać goście pierwszej części programu "Fakty po faktach": Jacek Sasin (PiS) i Andrzej Halicki (PO). Następnie o nieoficjalnych rozmowach prezesa NBP i szefa MSW Grzegorz Kajdanowicz porozmawia z Januszem Palikotem (TR).

Po takiej kompromitacji państwo należy stworzyć od nowa - tak komentuje Janusz Korwin-Mikke taśmy opublikowane przez tygodnik "Wprost". Jego zdaniem, za przeciekiem z tajnych spotkań mają stać skłócone ze sobą służby specjalne.