Brytyjski sąd uznał winnym oszustwa biznesmena Jamesa McCormicka. Produkowane przez jego firmę detektory bomb miały z łatwością wykrywać ładunki wybuchowe nawet przez ściany. Masowo kupował je między innymi rząd Iraku. Detektory były jednak oszustwem i nie miały w sobie nawet jednego działającego podzespołu elektronicznego.

Sąd uniewinnił dwóch marynarzy, obwinionych o najtragiczniejszą katastrofę na rosyjskim okręcie podwodnym od zatonięcia Kurska. Prokuratura oskarżyła obu o uruchomienie systemu przeciwpożarowego i błędy w dowodzeniu, co doprowadziło do uduszenia się 20 osób. Wielu rosyjskich podwodniaków od początku twierdziło, że obaj są "kozłami ofiarnymi", a prawdziwym winnym był wadliwy sprzęt.

Brytyjski premier stwierdził, że domniemane użycie broni chemicznej przez wojsko syryjskiego reżimu, jest sprawą "wyjątkowo poważną, którą należy traktować jako zbrodnię wojenną". Dowody przemawiające za tym, że do ataków gazowych faktycznie doszło, są zdaniem Davida Camerona "ograniczone, ale coraz liczniejsze".

- Nie czuję się jak bohater... Starałem się tylko uratować siebie - mówi mężczyzna, który został porwany przez braci Carnajewów, a potem im uciekł. W wywiadzie dla "Bostone Globe" opowiada o chwilach grozy i szczęśliwie zakończonej ucieczce.

Korea Południowa wycofa wszystkich swoich pozostających jeszcze w strefie Kaesong obywateli. Seul wydał takie oświadczenie kilka godzin po tym, jak Północ odrzuciła wezwanie do rozmów w sprawie administrowanej wspólnie strefy przemysłowej. Kompleks Kaesong został zamknięty prawie miesiąc temu.

Putin włada rosyjską sferą medialną i do niego sprowadza się władza w Rosji, dlatego tylko jego mogą obywatele pytać o plany władzy; to sposób zarządzania, który "nie ma związku z rzeczywistością" - komentuje dziennik "Wiedomosti" teledialog prezydenta Rosji.

Miał być łupkowy boom, niczym w Ameryce. Tymczasem rozwój wydobycia tego surowca w Europie wciąż jest na bardzo wczesnym etapie. Przeszkody się mnożą, a szacowane zasoby kurczą. Co dalej z łupkami na Starym Kontynencie? - pyta "New York Times".

W Dubaju 28-letnia kobieta pobiła mężczyznę, który próbował ją zgwałcić. Napastnik nie wiedział, że ma do czynienia z Amerykanką służącą w US Navy.

Do starć policji z setkami demonstrantów doszło w piątek w stolicy Bangladeszu, Dhace. Policja użyła gumowych kul i gazu łzawiącego przeciwko manifestantom, rozwścieczonym z powodu zawalenia się w środę budynku jednej z fabryk, gdzie zginęły 273 osoby.

USA i społeczność międzynarodowa muszą zapobiec użyciu broni chemicznej w Syrii na wielką skalę - alarmuje ekspertka ds. broni chemicznej Amy Smithson. - Śledczy ONZ muszą udać się do Syrii, aby ustalić czy użyto sarinu - dodaje. Według wywiadu USA, reżim Assada użył trującego gazu na niewielką skalę.

Korea Północna odrzuciła w piątek wezwanie władz Południa do rozmów w sprawie administrowanej wspólnie strefy przemysłowej Kaesong, na terytorium północnokoreańskim - poinformowała południowokoreańska agencja Yonhap. Kompleks Kaesong został zamknięty prawie miesiąc temu.

Co najmniej 38 osób zginęło w pożarze szpitala psychiatrycznego pod Moskwą, który wybuchł w nocy z czwartku na piątek. Płomienie pojawiły się w czasie, gdy wszyscy spali. Drewniany budynek niemal doszczętnie spłonął. Nie wiadomo, co było przyczyną pożaru. Brane pod uwagę są różne możliwości: od spięcia w instalacji po nieostrożne obchodzenie się z ogniem.

Polska szuka części do tarczy. Nasi oficerowie daleko na północy sprawdzali, jak działa norweski system obrony powietrznej. W tym kraju kupiliśmy już zresztą supernowoczesne pociski niszczące okręty. Teraz patrzymy w górę.