Rodzina będącego w ciężkim stanie 94-letniego Nelsona Mandeli podzieliła się i zaciekle walczy w sądzie o miejsce pochówku jego dzieci. Faktycznie ma jednak chodzić o to, gdzie zostanie pochowany sam legendarny przywódca walki z apartheidem. I o kontrolę nad jego majątkiem.

Na Gibraltarze ich aresztowali, a na Dzikim Zachodzie z Indianami jeździli konno. Studenci z ekipy "Busem przez świat" szykują się na kolejną wyprawę. Tym razem, śladami wielkich Polaków, będą zwiedzać Australię.

Bractwo Muzułmańskie, islamistyczne ugrupowanie, które do wojskowego przewrotu dominowało w egipskiej polityce, zapowiada masowe protesty. Wojsko oświadczyło, że nie będzie ingerować, chyba że dojdzie do "zagrożenia spokoju społecznego". Nowy rząd zapewnia tymczasem Amerykanów, że nie doszło do zamachu stanu, ale wypełnienia "woli narodu".

- To jest fantastyczne, bo mamy bardzo dużą wspólnotę amerykańską, która mieszka w Polsce. Możemy świętować razem z naszymi polskimi przyjaciółmi - mówił o obchodach amerykańskiego Dnia Niepodległości Stephen Mull, ambasador USA w Polsce. - Jest taki piknik, barbecue, mamy dobre amerykańskie wino i piwo. To jest naprawdę wesoła atmosfera - zachwalał.

Co najmniej sześciu amerykańskich przewoźników lotniczych odwołało w czwartek ponad 40 lotów do stolicy Meksyku - miasta Meksyk - oraz miasta Toluca po tym, jak wulkan Popocatepetl zaczął wyrzucać duże ilości pyłów, popiołu i rozgrzanych do czerwoności skał.

Joe Chestnut pochłonął w ciągu 10 minut rekordową liczbę 69 hot dogów, ponownie wygrywając konkurs ich jedzenia, organizowany tradycyjnie na Coney Island w Nowym Jorku w Dniu Niepodległości. Zdobył 10 tys. dolarów nagrody i musztardowo-żółty pas mistrzowski.

Włoska mafia zróżnicowała kierunki swojej działalności i inwestuje teraz w sektor energii odnawialnej, a szczególnie w elektrownie wiatrowe, by prać nielegalne dochody i skorzystać z pomocy unijnej - głosi raport opublikowany w czwartek przez Europol.

Tylko w ciągu czterech dni, i to tylko na placu Tahrir doszło do 91 seksualnych napaści na kobiety - alarmuje Human Rights Watch. Gwałty i molestowanie były też na porządku dziennym podczas pierwszej egipskiej rewolucji. Takich ataków nie da się wytłumaczyć jedynie bezkarnością i brutalnością tłumu wzburzonych mężczyzn oraz anarchią na ulicy. To też efekt bardzo popularnego w islamskim społeczeństwie przekonania, że kobiety nie powinny angażować się w życie publiczne.