Rosyjski wiceminister spraw zagranicznych Giennadij Gatiłow oświadczył, że Rosja nie jest "nierozerwalnie związana" z prezydentem Syrii Baszarem el-Asadem i jest gotowa zaakceptować wszelką decyzję podjętą przez Syryjczyków.

Niedziela była drugim dniem antyjapońskich demonstracji w chińskich miastach. Protesty trwają nieprzerwanie, odkąd Tokio ogłosiło, że odkupiło od prywatnych właścicieli wyspy, do których prawa rości sobie chiński rząd. Protestujący rzucali butelkami w policyjne oddziały ochraniające placówkę.

Władimir Putin i Aleksandr Łukaszenka spotkali się w Soczi nad Morzem Czarnym, by rozmawiać o budowanej wspólnie na Białorusi elektrowni atomowej, handlu i imigrantach, którzy - jak stwierdził Łukaszenka - przedostają się przez oba kraje na Zachód i "nie wiadomo, jakie są tego przyczyny".

"Izraelscy dyplomaci przez całe miesiące zwracali USA uwagę na radykalizujące się nastroje w krajach arabskich, ale Waszyngton chował głowę w piasek i usprawiedliwiał działania nowych władz w krajach takich jak Tunezja i Egipt" - pisze wydawany w Jerozolimie dziennik "Haarec" w swoim internetowym wydaniu. Izraelczycy niepokojące znaki widzieli m.in. w odwołaniu tunezyjskiej ambasador z Warszawy i powołaniu w jej miejsce mężczyzny.

Irlandzki tabloid "Daily Star" za francuskim "Closer" przedrukował w sobotę zdjęcia księżnej Cambridge Catherine, opalającej się topless na tarasie prowansalskiej posiadłości. Zdjęcia nie są dostępne w północnoirlandzkiej edycji gazety.

Francuski aktor Pierre Mondy zmarł w wieku 87 lat - poinformowała w sobotę reprezentująca go agencja w Paryżu. Gwiazdor wystąpił w ponad setce filmów, wcielił się w rolę m.in. Napoleona w "Bitwie pod Austerlitz" i sierżanta w komedii "Gdzie się podziała siódma kompania?".

Al-Kaida Półwyspu Arabskiego (AQAP), czyli jej jemeńskie odgałęzienie, oświadczyła w sobotę, że atak na konsulat USA w Bengazi, w którym zginął amerykański ambasador Christopher Stevens, był zemstą za zamordowanie w czerwcu stratega Al-Kaidy, Abu Jahji al-Libiego.

Afgańczyk, najprawdopodobniej funkcjonariusz miejscowej policji, zabił dwóch żołnierzy Międzynarodowych Sił Wsparcia Bezpieczeństwa (ISAF) w sobotę na południu Afganistanu - podano w komunikacie. Sprawca ataku zginął podczas wymiany ognia.

Kilometry barierek ochronnych, setki policjantów i żołnierzy na ulicach miasta. Przez Moskwę przeszła antyrządowa demonstracja opozycji licząca około 15-20 tys. osób. Żądano uwolnienia więźniów politycznych w Rosji, odejścia prezydenta Władimira Putina z Kremla oraz rozpisania przedterminowych wyborów prezydenckich i parlamentarnych.

Jemeński odłam Al-Kaidy zaapelował do muzułmanów, by nasilili protesty w swoich krajach i przeprowadzali ataki na amerykańskich dyplomatów. Podobne apele w związku z antyislamskim filmem wystosowali pakistańscy talibowie i bojownicy z Al-Szabab.

Prezydent Syrii Baszar el-Asad zaapelował w sobotę o dialog między Syryjczykami, który pomógłby, jego zdaniem, zażegnać kryzys w kraju. Wypowiedź padła podczas spotkania z nowym wysłannikiem ONZ i Ligi Arabskiej do Syrii Lakhdarem Brahimim - podała syryjska TV.

Zanosi się na starcie brytyjskiej rodziny królewskiej z byłym premierem Włoch - donosi sobotni "The Independent". Powodem sporu są zdjęcia księżnej Katarzyny, jakie zostały opublikowane przez francuskie wydanie plotkarskiego magazynu "Closer". Jest ono bowiem częścią imperium medialnego Silvio Berlusconiego.

W drugim dniu wizyty w Libanie Benedykt XVI zaapelował o budowę kultury pokoju i solidarności w odrzucaniu wszystkiego, co jest zamachem na godność człowieka. Papież wzywał, by zabronić "wszelkiej przemocy fizycznej i słownej" i prosił o "gesty pokoju".

Tysiące ludzi demonstrowały w sobotę przed japońską ambasadą w Pekinie, wyrażając niezadowolenie z polityki Japonii wobec wysp na Morzu Południowochińskim, do których roszczenia zgłaszają także Chiny. To największe antyjapońskie protesty od 40 lat - pisze japońska agencja Kyodo.

W konflikcie o film o Mahomecie na razie zwyciężyli prowokatorzy. Fali przemocy powinny przeciwstawić się władze w krajach arabskich. Przede wszystkim prezydent Egiptu Mohammed Mursi musi zadeklarować, po czyjej jest stronie - napisał "Sueddeutsche Zeitung".

Domniemany autor antyislamskiego filmu o proroku Mahomecie trafił w sobotę na posterunek na przedmieściach Los Angeles. Zostanie tam przesłuchany w związku z podejrzeniami, że tworząc film mógł naruszyć warunki wyroku sprzed dwóch lat.