Dwóch uzbrojonych napastników wtargnęło we wtorek do 5-gwiazdkowego hotelu w centrum Trypolisu. Terroryści zabili co najmniej dziewięć osób, w tym pięciu cudzoziemców, a następnie wysadzili się w powietrze. Hotel jest częstym miejscem spotkań libijskich polityków. W momencie ataku był w nim premier Libii Omar al-Hasi.

W sprawie sierżanta Bowe Bergdahla nie podjęto żadnych działań ani decyzji - oświadczył we wtorek rzecznik amerykańskiej armii, odnosząc się do doniesień NBC. Telewizja, powołując się na anominowe źródła w wojsku, poinformowała, że Amerykanin, który przez pięć lat był więziony przez talibów w Afganistanie, w ciągu tygodnia usłyszy zarzut dezercji.

Były rumuński minister gospodarki Codrut Seres został we wtorek skazany przez sąd kasacyjny na karę 4 lat i 8 miesięcy więzienia, a były minister telekomunikacji Zsolt Nagy - na 4 lata za szpiegostwo przemysłowe i zdradę państwa w związku z planowanymi prywatyzacjami.

Francuska policja zatrzymała we wtorek pięć osób podczas operacji wymierzonej w siatki dżihadystyczne. W podobnej akcji w Belgii służby aresztowały trzy osoby podejrzane o przynależność do radykalnych grup muzułmańskich.

Prezydent Argentyny Cristina Fernandez de Kirchner poinformowała w poniedziałek, że zamierza rozwiązać najważniejszą agencję wywiadowczą kraju i na jej miejsce powołać nową. Zapowiedź zmian pojawiła się tydzień po rzekomym samobójstwie argentyńskiego prokuratora Alberto Nismana, który badał okoliczności ataku na ośrodek żydowski w Buenos Aires.

- Dzisiejsza uchwała Rady Najwyższej ma znaczenie zasadnicze. To odpowiedź dana nie tylko społeczeństwu ukraińskiemu, ale także naszym partnerom na Zachodzie, którzy zarzucali nam, że prosimy o uznanie Rosji za państwo agresora, a sami tego nie czynimy – powiedział wiceprzewodniczący parlamentu ukraińskiego Andrij Parubij. W odpowiedzi posłowie rosyjskiej Dumy zażądali uznania za agresora państwa ukraińskiego.

We wtorek parlament Ukrainy uznał Rosję za agresora, a separatystyczne "republiki" za organizacje terrorystyczne. Za wnioskiem głosowało 271 deputowanych w liczącym formalnie 450 deputowanych parlamencie. Ukraiński parlament wyraził nadzieję, że podobne decyzje podejmą też inne kraje i organizacje międzynarodowe.