Kosmos

Kosmos

Meteorolodzy z Brytyjskiego Biura Meteorologicznego odkryli, że poziom promieniowania UV Słońca ma ścisły związek z tym, jak mroźna będzie zima, a jak ciepłe będzie lato.

Chandra i Spitzer, dwa należące do NASA teleskopy, gromadzą dane, dzięki którym powstają grafiki pozwalające badaczom na dokonywanie coraz to nowych odkryć w dziedzinie młodych gwiazd. Takich jak na przykład to, w jaki sposób powstały te wypełniające obłok molekularny Cepheus B.

Jest pierwsza reklamacja turystycznego lotu w kosmos. Wystosował ją 75-letni Amerykanin, któremu naprzykrzyło się oczekiwanie na start w pozaziemskie przestworza. Jego zdaniem firma Virgin Galactic za długo konstruuje statek kosmiczny, którym ma transportować ludzi poza planetę. W tym wieku nie ma się już czasu na oczekiwania - twierdzi emeryt.

We wtorek 4 października Europejska Agencja Kosmiczna (ESA) zaakceptowała projekt misji Solar Orbiter, podczas której w kosmos wyleci wehikuł przeznaczony do badań nad potęgą najbliższej Ziemi gwiazdy - Słońca.

Pierwszy raz w historii na komecie wykryto wodę o składzie podobnym do wody oceanicznej. Odkrycie potwierdza teorię, że to właśnie komety dostarczyły znaczącą ilość wody do ziemskich oceanów. Te z kolei ukształtowały się około 8 mln lat po powstaniu planety.

Coraz mniej intensywna zieleń lasów, Alpy pod płaszczem śniegu i mgła nad Jeziorem Bodeńskim - to wszystko widać z kosmosu i taki obraz jest jasnym sygnałem: do Europy zawitała jesień. Zdjęcia wykonał należący do NASA satelita MODIS.

Badacze z NASA, w ramach kolejnej odsłony trwającego od 1958 roku projektu The Explorer, wybrali 11 propozycji badawczych, z których część zostanie wdrożona już jako pełnowartościowe misje w roku 2013. Są w większości poświęcone badaniu ziemskiej atmosfery, Słońca, a także planet przypominających Ziemię.

Tegoroczna nagroda Nobla z fizyki została przyznana wspólnie trzem naukowcom, z USA i Australii. Saul Perlmutter, Brian P. Schmidt i Adam G. Riess odkryli "przyśpieszającą ekspansję wszechświata poprzez obserwację odległej supernowej."

Kometa odkryta w piątek przez astronomów-amatorów, zginęła w spektakularny sposób już następnego dnia. Uderzyła w Słońce. Chwilę później na gwieździe doszło do wybuchu, który zarejestrował koronograf znajdujący się na pokładzie sondy SOHO (Solar and Heliospheric Observatory). Przypadek?

Podczas czwartkowego startu na orbitę okołoziemską modułu pierwszej chińskiej stacji kosmicznej rozbrzmiewała melodia patriotycznej pieśni amerykańskiej "Piękna Ameryka" (ang."America the Beautiful") - poinformowała w piątek agencja Associated Press.

Jowisz, rój Drakonidów, mgławica zajmująca na niebie powierzchnię sześciu Księżyców - to tylko niektóre z atrakcji do zobaczenia na październikowym niebie. - Teraz noce są dłuższe, więc warunki do obserwacji są lepsze - powiedział Karol Wójcicki z Centrum Nauki Kopernik w rozmowie z portalem TVN Meteo.

Chiny umieściły w czwartek na orbicie wokółziemskiej eksperymentalny moduł stacji kosmicznej. Jest to pierwszy krok w realizacji programu, który uwieńczyć ma zbudowanie w latach 2020-22 trójmodułowej stacji orbitalnej, podobnej do funkcjonującej obecnie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.

W ciągu kilku ostatnich dni doszło do największej od lat burzy magnetycznej na Słońcu. Wywołały ją gigantyczne plamy, które każdy z nas może zobaczyć na własne oczy. Urządzenie do obserwacji można skonstruować samemu za mniej niż 10 zł.

Ogromne plamy na Słońcu wywołały w ostatnich dniach najsilniejszą od lat burzę magnetyczną. Gwiazda wysyłała w kierunku Ziemi silne promieniowanie elektromagnetyczne. Możemy jednak spać spokojnie, nie ma dowodów na to, że miało ono jakikolwiek wpływ na systemy elektryczne i komórkowe - twierdzą amerykańscy eksperci od pogody kosmicznej.

Chiny szykują się do nowego przełomowego kroku w swoim dynamicznym programie kosmicznym. Na wyrzutni stoi gotowa do startu rakieta ze statkiem Tiangong-1, który pozostanie na orbicie przez dwa lata i będzie służył jako prowizoryczna stacja, do której będą dokować startujące w późniejszym terminie statki załogowe.

- Szczątki satelity UARS niemal na pewno spadły na Ziemię. Czekamy na potwierdzenie wojska - podała NASA. Nie wiadomo jeszcze czy szczątki wyrządziły jakiekolwiek szkody. Prawdopodobieństwo tego jest jednak bardzo małe.

Według ekspertów NASA 500 kilogramów resztek satelity UARS miało spaść na Ziemię w sobotę rano. Dopiero na kilka godzin przed uderzeniem kosmicznego złomu okazało się, że nie będą to Włochy, a Stany Zjednoczone, Kanada lub któryś z oceanów.

- Szczątki satelity UARS niemal na pewno spadły na Ziemię. Czekamy na potwierdzenie wojska - podała NASA. Naukowcy nie wiedzą jednak, gdzie dokładnie mogły spaść elementy dużego urządzenia i czy wyrządziły jakiekolwiek szkody. Prawdopodobieństwo tego jest jednak bardzo małe. Na Ziemię wróciło prawdopodobnie około pół tony "kosmicznego złomu".

Zorza polarna widziana z Ziemi jest jednym z najbardziej efektownych zjawisk pogodowych. Rzadkość jej występowania na zamieszkanych przez człowieka terenach czyni ją jeszcze bardziej atrakcyjną. Teraz, dzięki NASA, mamy okazję zobaczyć, jak wygląda ona z kosmosu.