Edukacja

Edukacja

Gdy niemal trzy lata temu Tymon Radzik zaczynał naukę w liceum, autobus, którym miał dostać się do szkoły, nie przyjechał na czas. 24 czerwca, w dniu egzaminu maturalnego z historii, do którego podchodzi Tymon, sąd miał zdecydować, czy przewoźnik ma oddać pieniądze za alternatywny transport. Publikację wyroku odroczył jednak do 29 czerwca. W pierwszej instancji wyrok był korzystny dla nastolatka.

- Jako praktykujący katolik czuję niepokój, słysząc określenie "poglądy radykalno-katolickie", bo to jest stygmatyzacja katolików. Uważam, że wykładowca ma prawo wypowiadać swoje poglądy, a studenci mają prawo się z nimi nie zgadzać. Jeśli wykładowca nie dopuszcza dyskusji, jeśli jego opinie kogoś obrażają, studenci mają prawo się poskarżyć. Trzeba o tym porozmawiać. Po to też wszczyna się postępowanie dyscyplinarne. Do tego momentu spór w Uniwersytecie Śląskim nikogo nie oburzał – mówi prorektor Uniwersytetu Łódzkiego. Burzę wywołało dopiero wkroczenie w sprawę prokuratury.  

- Po stronie dyrektora szkoły pozostaje decyzja o formie i terminie wydania świadectw - mówi Anna Ostrowska, rzeczniczka resortu edukacji. A dyrektorzy kombinują, jak przed wakacjami pożegnać się z uczniami tak, by nie narażać ich zdrowia. Niektórzy spotkają się tylko tak, jak uczyli się od połowy marca - online.