Afganistan

Afganistan

Jak poinformował dowódca sił międzynarodowych w Afganistanie, amerykański generał John Allen, wojska koalicyjne podjęły nową ofensywę przeciwko siatce Hakkaniego - dysponującemu bazami w Pakistanie ugrupowaniu zbrojnemu, które ma powiązania z talibami i Al-Kaidą.

Zdjęcie trwającej dwa dni burzy piaskowej zostało zrobione przez satelitę NASA Terra. Zjawisko pogodowe o dużym natężeniu miało zasięg kilkuset kilometrów i przeszło nad Afganistanem.

Mimo mroźnej pogody ponad tysiąc ludzi zebrało się w sobotę w południe na antywojennej demonstracji na londyńskim Trafalgar Square, by zaprotestować przeciwko wojnie w Afganistanie w związku z 10. rocznicą jej rozpoczęcia. W wiecu zorganizowanym przez antywojenne ugrupowanie SWC (Stop the War Coalition) wzięli udział m. in. założyciel Wikileaks Julian Assange, muzyk Brian Eno i amerykański weteran ruchu pokojowego Noam Chomsky.

Perspektywa wycofania z Afganistanu części kontyngentu USA i zredukowany budżet wojenny zmuszają Waszyngton do znacznego ograniczenia politycznych celów, jakie Ameryka zamierzała tam zrealizować - uważa redakcja "Washington Post".

Setki osób przemaszerowały w czwartek ulicami Kabulu, żądając natychmiastowego wycofania wojsk NATO z Afganistanu. Pokojową demonstrację zorganizowano w przeddzień 10. rocznicy amerykańskiej inwazji.

Przywódca związanej z talibami siatki Hakkaniego zaprzeczył, jakoby zorganizowała ona zamach na byłego prezydenta Afganistanu Burhanuddina Rabbaniego, i zapewnił, że nie ma powiązań z wywiadem Pakistanu, co USA zarzucały władzom w Islamabadzie - podała BBC.

Zamachowiec, który 20 września zabił byłego prezydenta Afganistanu i obecnego szefa Wysokiej Rady Pokoju, organu odpowiedzialnego za kontakty z talibami, Burhanuddina Rabbaniego, był Pakistańczykiem - podał w niedzielę urząd afgańskiego prezydenta.

Natowskie siły ISAF poinformowały w sobotę o aresztowaniu ważnego dowódcy siatki terrorystycznej Hakkaniego. Został zatrzymany w czasie operacji przeprowadzonej na początku tygodnia w prowincji Paktia we wschodnim Afganistanie. Jak podano, to cios dla tej grupy.

NATO udostępniło nagranie wykonane podczas potyczki z rebeliantami. Podczas wymiany ognia w wiosce Kandalay na południu Afganistanu miało zginąć dwóch afgańskich bojowników.

Amerykańscy żołnierze i ich afgańscy sojusznicy wyjeżdżali już z miejsca spotkania, gdy padły strzały. Strzelali inni sojusznicy - Pakistańczycy. "The New York Times" opisuje szczegóły owianej do tej pory sekretem zasadzki, w którą w maju 2007 roku wpadli amerykańscy żołnierze.

Afgański pracownik ambasady USA w Kabulu zastrzelił Amerykanina i ranił drugiego, zanim sam został zabity. Do strzelaniny doszło w budynku zajmowanym przez CIA. Rzecznik ambasady oświadczył, że nie ustalono jeszcze motywów, jakimi kierował się napastnik.

Afgańska rebeliancka siatka zbrojna Hakkaniego jest "rzeczywistym ramieniem" wywiadu pakistańskiego, który wsparł ją przy dokonaniu zamachu na ambasadę USA w Kabulu - uważa przewodniczący kolegium szefów sztabów sił zbrojnych USA, admirał Mike Mullen.

Pakistańskie służby specjalne utrzymują kontakty z jedną z najgroźniejszych siatek afgańskich rebeliantów, tzw. siatką Hakkaniego - utrzymują od miesięcy wysokiej rangi przedstawiciele amerykańskiej armii i wywiadu. Tym razem jednak Amerykanie sugerują, że Pakistańczycy wpłynęli na swoich afgańskich sojuszników, by ci zaatakowali amerykańską ambasadę w Kabulu.

Siły międzynarodowe w Afganistanie ISAF poinformowały, że zabiły dowódcę talibów, organizatora zasadzki, w której w sierpniu w prowincji Wardak na południowy zachód od Kabulu zestrzelono amerykański śmigłowiec.

Podszedł do byłego prezydenta i pokłonił się dotykając jego torsu swoim turbanem. Eksplozja, która nastąpiła sekundy później, pozbawiła życia jego i jego ofiarę, prominentnego afgańskiego polityka, Burhanuddina Rabbaniego.

Szef Wysokiej Rady Pokoju w Afganistanie, organu odpowiedzialnego za kontakty z talibami, Burhanuddin Rabbani został zabity - poinformował wysoki rangą przedstawiciel policji. Dodał, że w pobliżu domu Rabbaniego doszło najprawdopodobniej do samobójczego zamachu.

Amerykański żołnierz kapral Dakota Meyer, który uratował 36 osób podczas zasadzki talibów w prowincji Kunar w 2009 r., otrzymał z rąk Baracka Obamy w Białym Domu najwyższe odznaczenie wojskowe - Medal Honoru (Medal of Honor). - To trudne, być docenionym za najgorszy dzień w swoim życiu, to bardzo trudne - mówi sam Mayer.

W ataku talibskich rebeliantów na dzielnicę w centrum Kabulu, gdzie znajduje się m.in. ambasada USA i miejscowa siedziba NATO, zginęło 27 osób, a 31 zostało rannych. Zginęli wszyscy napastnicy, a także policjanci i cywile. Wcześniejsze dane mówiły o 17 ofiarach śmiertelnych. Bitwa zakończyła się w środę nad ranem, po blisko 20 godzinach.