Afganistan

Afganistan

Niezależnie od wyniku niedawnych wyborów pokój będzie sprawą najwyższej wagi dla nowej administracji - ocenił specjalny przedstawiciel sekretarza generalnego ONZ w Afganistanie Tadamichi Yamamoto. Zwrócił uwagę na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ, że "wojna w tym kraju przerażająco odbija się na losach cywilów".

Po trzech miesiącach przerwy Stany Zjednoczone wznowiły w sobotę rozmowy pokojowe z afgańskimi talibami - podały źródła dyplomatyczne w Białym Domu bezpośrednio zaangażowane w negocjacje. Rozmowy, które zorganizował specjalny wysłannik USA Zalmay Khalilzad, są prowadzone w Dosze w Katarze.

Sześć osób zginęło w środę w ataku na samochód japońskiej organizacji pozarządowej działającej w Afganistanie - poinformowały władze prowincji Nangarhar. Oprócz pięciu Afgańczyków w zamachu zginął japoński lekarz Tetsu Nakamura, który od 10 lat pracował w Afganistanie w misji medycznej i był honorowym obywatelem tego kraju.

Afgańscy talibowie zadeklarowali gotowość do wznowienia rozmów pokojowych z USA. Oświadczenie padło dzień po niespodziewanej wizycie prezydenta Donalda Trumpa w Afganistanie, gdzie odwiedził amerykańskich żołnierzy. Trump wyraził przekonanie, że Taliban zgodzi się na rozejm.

W czwartek z okazji Święta Dziękczynienia prezydent USA Donald Trump złożył niespodziewaną wizytę w Afganistanie. Spotkał się z prezydentem tego kraju Aszrafem Ghanim oraz ze stacjonującymi tam amerykańskimi żołnierzami.

Możemy mówić o poważnym wkładzie prezydenta Stanów Zjednoczonych w walkę z międzynarodowym terroryzmem - oświadczył w poniedziałek rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, zastrzegając, że pochwała ta należy się Donaldowi Trumpowi, jeśli informacja o śmierci Abu Bakra al-Bagdadiego się potwierdzi. Dzień wcześniej przedstawiciele rosyjskiego ministerstwa obrony zgłaszali "uzasadnione pytania i wątpliwości", czy przywódca tak zwanego Państwa Islamskiego naprawdę zginął w Syrii.

Kilka eksplozji wstrząsnęło w piątek meczetem w afgańskiej prowincji Nangarhar. Do ataku doszło w trakcie modłów. Zginęły co najmniej 62 osoby, a ponad 100 zostało rannych. Wśród ofiar są dzieci. Na razie nikt nie przyznał się do zamachu.

Przemoc wobec ludności cywilnej w Afganistanie osiągnęła "bezprecedensowe rozmiary" - alarmuje w specjalnym raporcie ONZ. Najbardziej krwawym miesiącem w ciągu ostatnich dziesięciu lat w kraju ogarniętym konfliktem był lipiec tego roku, kiedy życie straciło 425 cywili.

85 cywilów zginęło, a ponad 370 zostało rannych - to krwawy bilans przemocy związanej z wrześniowymi wyborami prezydenckimi w Afganistanie. Większość z tych osób to ofiary talibów, którzy zaatakowali kilka lokali wyborczych, próbując utrudniać głosowanie.

Delegacja afgańskich talibów spotkała się w stolicy Pakistanu ze specjalnym wysłannikiem USA Zalmayem Khalilzadem - poinformowała agencja Reutera, powołując się na dwa pakistańskie źródła. W czwartek talibowie spotkali się w Islamabadzie z szefem pakistańskiej dyplomacji Mehmoodem Qureshim.

Co najmniej 15 osób zostało rannych w sobotę w zamachu w mieście Kandahar na południu Afganistanu - poinformowały lokalne władze. Do ataku doszło niedaleko lokalu do głosowania, zaledwie godzinę po rozpoczęciu w całym kraju wyborów prezydenckich.

Zakończyły się wybory prezydenckie w Afganistanie. Głosowaniu towarzyszyły liczne skargi na nieprawidłowości, niska frekwencja oraz kilka zamachów talibów, w których według władz zginęły co najmniej trzy osoby, a 24 zostały ranne. Uprawnionych do głosowania było dziewięć milionów obywateli.