Kraków

Kraków

Małżeństwo i dwójka ich dorosłych dzieci zostało zatrzymanych po tym, jak na ich posesji policjanci odkryli uprawę konopi indyjskich. Było to prawie 70 krzaków. Na dodatek okazało się, że kradli prąd, aby oświetlać i dogrzewać rośliny. Teraz wszyscy będą odpowiadać przed sądem.

Kiedy grupa krakowian postanowiła przetestować gniazdka zamontowane w nowym tramwaju i wniosła do pojazdu żelazko i deskę do prasowania, MPK chłodno stwierdziło, że "doceniając poczucie humoru miłośników musimy pamiętać, że tramwaj nie służy do prasowania i gotowania". Taką postawę urzędników skrytykowali marketingowcy i internauci, którzy podkreślali, że poczucia humoru zdecydowanie zabrakło i nie wykorzystano potencjału spontanicznej, humorystycznej akcji.

- Kradli samochody, rozbierali je na części, które później sprzedawali przez internet – tak w skrócie policjanci opisują sposób działania szajki, która swoją "dziuplę" miała pod Krakowem. Mundurowi zatrzymali trzy osoby, które usłyszały już zarzuty kradzieży i paserstwa. Nie wykluczają też dalszych zatrzymań.

Gdy 23 lata temu Jerzy Galos skoczył do wody na główkę i został sparaliżowany, nie spodziewał się, że będzie mógł w życiu zrobić jeszcze cokolwiek. Siedem lat później powstał jego pierwszy szkic. Teraz maluje krajobrazy i martwą naturę, a swoje obrazy tworzy bez użycia rąk. W rozmowie z reporterem TVN24 wyznaje, że marzy o malowaniu koni. W niedzielę obchodził 15-lecie swojej twórczości.

Ponad rok zajęło śledczym ze Świętokrzyskiego rozpracowanie grupy zajmującej się handlem nielegalną bronią. Mundurowi najpierw odkryli kanał przerzutu broni, potem trafili na nielegalnie działający warsztat rusznikarski. Ostatecznie dotarli do głównego podejrzanego. Bilans ich ostatniej akcji to 17 przeszukanych mieszkań, 40 sztuk nielegalnej broni i 7 zatrzymanych.

- To wielcy indywidualiści i w tym ich urok - mówi o swoich pupilach właścicielka 3 jamników. Te w Krakowie miały dziś swoje święto: ulicą Floriańską przeszedł już XXI marsz długich czworonogów. Ich właściciele mogli skorzystać z porad specjalistów, a pupile "złożyć wizytę" w salonie piękności. Wydarzenie rozpoczęło się tuż po hejnale z Wieży Mariackiej.

Krakowski oddział Obozu Narodowo-Radykalnego zamówił na sobotę mszę w kościele ojców Karmelitów w Krakowie. Po nabożeństwie miała odbyć się demonstracja przeciwko przyjmowaniu uchodźców. Na początku zakonnicy zgodzili się na odprawienie mszy, kiedy jednak przeor dowiedział się o proteście, zdecydował się nabożeństwo odwołać.

56-latka przedstawiała się jako uzdrowicielka, a kiedy starsze osoby wpuszczały ją do swoich mieszkań, kazała im zebrać w jednym miejscu wszystkie cenne przedmioty, głównie pieniądze i biżuterię. Następnie zawijała je w ręcznik i udawała, że chowa pakunek w trudno dostępne miejsce. Domownikom zakazywała zaglądania tam przez kilka miesięcy, bo "pieniądze się nie rozmnożą".

Krakowski sąd nie uwzględnił w środę zażalenia na areszt dla Wiktora D., podejrzanego w śledztwie prowadzonym przez Prokuraturę Apelacyjną w Krakowie, w którym podejrzany jest również adwokat Marcin Dubieniecki i trzy inne osoby.