Kraków

Kraków

Dostał 240 zł stypendium od miasta, poskarżył się w sieci. Urzędników nazwał "dupogniotami" i skrytykował swoją uczelnię. Teraz konsekwencje wobec 23-letniego pływaka z Krakowa wyciąga klub, w którym ten trenuje na co dzień. Na razie zawodnik został zawieszony na tydzień, jednak jeśli nie przeprosi osób wymienionych we wpisie, grozi mu zawieszenie bezterminowe. A wtedy stypendium może stracić.

Najpierw pokłócił się z żoną i teściową, potem w akcie zemsty podpalił samochód tej ostatniej. Od płonącego pojazdu zajęła się zaparkowana obok honda. Po zatrzymaniu podpalacz najpierw trafił na izbę wytrzeźwień, później usłyszał zarzuty.

Podczas remontu zabytkowego kościoła w Załężu (woj. podkarpackie) pracownicy natknęli się na skrzynkę z amunicją pochodzącą najprawdopodobniej z czasów II wojny światowej. Najpierw zabezpieczyli ją policjanci, potem interweniowało wojsko.

Mieszkańcy kilku miejscowości w gminie Gródek nad Dunajcem są pozbawieni wody pitnej. Gminny wodociąg znowu jest zanieczyszczony, został zamknięty z powodu zatrucia bakteriami coli. Po ostatniej awarii odwołany został prezes spółki zarządzającej wodociągiem.

Stolica Tatr, podobnie jak Kraków, zmaga się z dużym zanieczyszczeniem powietrza. Zdaniem jednego z zakopiańskich radnych rozwiązaniem tego problemu jest wprowadzenie opłat za wjazd do miasta. Z nich mieliby być zwolnieni jedynie mieszkańcy i turyści przyjeżdżający na dłużej, a roczny dochód mógłby wynieść nawet 18 mln złotych. Zdaniem burmistrza miasta jest to nierealne.

Kupowali lub pożyczali od Polaków dokumenty, wyposażali w nie nielegalnych migrantów i "przerzucali" przez granicę. Grupą miała kierować 54-letnia Wiesława P., która właśnie została zatrzymana wraz 10 innymi osobami, w tym jej dwoma synami. Wszyscy mają zarzuty dot. działanie w zorganizowanej grupie przestępczej, zajmującej się ułatwianiem obcokrajowcom nielegalnego przekraczania granicy.

Wpis młodego pływaka na jednym z portali społecznościowych poruszył lokalne media, urzędników i klub sportowy, w którym trenuje. Używając niewybrednych słów sportowiec poskarżył się na stypendium w wysokości 240 zł, które przyznało mu miasto. Urzędników nazwał "dupogniotami" i zarzucił im, że "mają w d**** swoich wyborców". I choć komentarz już zniknął, prezes jego klubu zapowiada: będą konsekwencje.