Edukacja

Edukacja

Kuratoria oświaty na prośbę ministra edukacji przyglądały się sytuacji w szkołach w czasie ulicznych protestów po wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji. Z danych zebranych przez aktywistę Jakuba Gawrona wynika, że kuratorzy przekazali Przemysławowi Czarnkowi informacje o co najmniej dziewiętnastu zdarzeniach, a kilka spraw skierowali do rzeczników dyscyplinarnych. Większość zgłoszeń było anonimowych.

Ksiądz ze Szczecina oburzony pustą klasą, pisze list rodziców. Twierdzi w nim, że kaleczą swoje dzieci i nie pozwalają na ich intelektualny rozwój. Rodzice uczniów też są oburzeni. Sylwia Piestrzyńska.

Protest Strajku Kobiet w Warszawie i próba zablokowania miasta w kilku miejscach. Manifestacje zaczęły się przed Ministerstwem Edukacji i Nauki, gdzie kilka osób przykuło się do bramy. Interweniowała policja - kilka osób zostało zatrzymanych. Wśród nich była fotoreporterka Agata Grzybowska. Policjanci siłą wciągnęli ją do samochodu, mimo że pokazywała im legitymację prasową. Maciej Warsiński.

Minister Przemysław Czarnek ogłasza zmiany. Zakres wiedzy potrzebnej do zdania egzaminu ma być mniejszy o 20-30 procent. Nauczyciele po decyzji nie skaczą z radości, bo nadal niewiele wiadomo na temat tego, czego się uczyć, a czego nie, i co z materiałem, który został już przerobiony. Jacek Tacik.

Ministrowi edukacji marzy się: więcej patriotyzmu, więcej Jana Pawła II i jeszcze więcej konserwatywnych wartości w szkołach. Jednak jedyne, co na razie może zrobić Przemysław Czarnek, to okroić wymagania egzaminacyjne. I to tylko na 2021 rok. Reszta to "marzenia" - jak mówią na prawicy lub "rojenia" - jak słyszymy od edukatorów i opozycji.

Ma 19 lat, a z bazy, którą tworzy, korzystają tysiące internautów, także naukowcy tworzący modele epidemiologiczne, na których powołuje się premier Morawiecki. Codziennie wraz z innymi wolontariuszami wyszukuje danych na temat pandemii COVID-19 w całym kraju, poszczególnych województwach i powiatach. Danych, których nie znajdziemy w rządowych komunikatach i na stronach Ministerstwa Zdrowia. - Nie powinny być tajne - mówi Michał Rogalski, który musi wyręczać państwo w ustalaniu danych dotyczących pandemii.