Australia

Australia

Profesor Chris Dickman z Uniwersytetu w Sydney szacuje, że w pożarach buszu w Nowej Południowej Walii zginęło ponad 800 milionów zwierząt. W całej Australii skala ta wynosi ponad miliard. Według naukowca tempo wymierania ssaków jest tu najwyższe na świecie.

2019 rok był w Australii najcieplejszym i najsuchszym rokiem w historii pomiarów. W kraju szaleją gwałtowne pożary, które doprowadziły do śmierci 26 osób oraz - według szacunków - pół miliarda zwierząt. Zdaniem meteorologów w kolejnych miesiącach nie widać znaczących opadów deszczu, które mogłyby przynieść wyczekiwaną ulgę.

U wybrzeży zachodniej Australii pojawił się pierwszy cyklon tropikalny w tym sezonie. Blake, bo tak nazwano żywioł, przeszedł przez półwysep Dampier, a teraz przesuwa się na południowy zachód wzdłuż wybrzeża. W mieście Broome porywy wiatru osiągały prędkość do 100 kilometrów na godzinę.

Dym unoszący się z pożarów w Australii dotarł nawet do Ameryki Południowej. Od października ogień strawił obszar o powierzchni ponad 10 milionów hektarów. Szacuje się, że w całym kraju zniszczonych zostało prawie dwa tysiące domów. Strażacy ze Stanów Zjednoczonych pomagają w gaszeniu ognia, wspomóc mają ich również Kanadyjczycy.

Za każdym razem, gdy ten teren dotyka powódź albo pożar, niczego nie dostajemy - mówiła mieszkanka dotkniętego pożarem Cobargo w Australii. Teren ten odwiedził premier Scott Morrison i musiał stawić czoła wściekłości mieszkańców. - Nie wracaj tu, nie jesteś mile widziany - krzyczał jeden z mężczyzn.