Australia

Australia

Nowa Południowa Walia dusi się dymem wywołanym przez pożary, jakie trawią Australię od kilku tygodni. W piątek odnotowano najgorszy w historii poziom smogu. Mieszkańcy skarżą się na problemy z oddychaniem.

Pożary trawiące Australię mają katastrofalne skutki dla tamtejszej flory i fauny. Z powodu pożogi szczególnie mocno cierpią koale. Mogą jednak liczyć na pomoc psa Beara, który alarmuje swoich opiekunów, gdy wyczuje zapach torbaczy.

Burza z gradem przetoczyła się przez australijski stan Queensland. Porywisty wiatr łamał gałęzie. Grad wybijał szyby w samochodach, wgniatał karoserię i niszczył dachy domów. Zniszczenia są ogromne, nazywane wręcz "katastrofalnymi".

Sąd Najwyższy Australii zgodził się rozpatrzyć odwołanie złożone przez kardynała George'a Pella. Komentując tę decyzję, Watykan oświadczył w środę, że ma zaufanie do australijskiego wymiaru sprawiedliwości. Skazany na sześć lat więzienia za czyny pedofilii były prefekt watykańskiego Sekretariatu do spraw Ekonomii przebywa w zakładzie karnym od marca.

Wschodnia część Australii zmaga się z ogniem trawiącym busz. Kilkadziesiąt pożarów szaleje w Nowej Południowej Walii i Queensland. Walczy z nimi ponad tysiąc strażaków i około 70 samolotów gaśniczych. Ofiarami pożarów są koale. Prawdopodobnie zginęło ich aż 350. Część z tych, które przeżyły, mają poparzone nosy i łapy.

Mieszkańcy południowo-wschodnich regionów Australii cieszą się, bo w niektórych częściach regionu pojawiły się największe od kilku lat opady deszczu. Taka pogoda nie jest jednak w stanie zapobiec wieloletniej suszy, która spowodowała ogromne straty w rolnictwie.

Australijskie media protestują przeciwko przepisom, które ich zdaniem ograniczają wolność. Z tej okazji dzienniki w swoich poniedziałkowych wydaniach zaciemniły tekst na pierwszej stronie, opatrując go czerwoną pieczęcią z napisem "tajne", a wiele stacji telewizyjnych emituje spoty z pytaniem "Gdy rząd ukrywa przed wami prawdę, to co tak naprawdę tuszuje?".