Japonia

Japonia

200 najnowocześniejszych japońskich myśliwców F-15J dostało zakaz lotów. To środek bezpieczeństwa po tym, jak jeden z nich podczas lotu szkoleniowego zgubił duży podwieszany zbiornik na paliwo i rakietę. Części maszyny na szczęście nie wyrządziły nikomu krzywdy.

Starannie ułożone i owinięte w reklamówkę banknoty znaleziono w toalecie dla niepełnosprawnych w siedzibie władz miasta Sakado koło Tokio. Do pieniędzy dołączony był list z zaleceniem, aby trafiły one do ofiar marcowego trzęsienia ziemi oraz tsunami - poinformowała BBC. Dobroczyńca wolał zostać anonimowy.

Seul nazywa je Dokdo, Tokio Takeshima - kilka spornych wysp na Morzu Japońskim rozpala wyobraźnię polityków w Korei Południowej. Idą za tym konkretne kroki.

Roke, szalejący nad Japonią tajfun, w środę spowodował śmierć co najmniej sześciu osób, opuścił Tokio i dotarł nad elektrownię Fukushima I. Wbrew przewidywaniom ekspertów, nie doszło do wycieku radioaktywnej wody.

Miesiąc zajęło największemu japońskiemu dostawcy broni poinformowanie opinii publicznej, że jego system informacyjny zaatakowali hakerzy. Rząd Japonii jest oburzony i domaga się od Mitsubishi Heavy Industries śledztwa w tej sprawie. Ostrzega też, że milczenie koncernu może zostać uznane za złamanie warunków wartych miliardy dolarów kontraktów na dostawy broni.

Ponad 1,3 mln ewakuowanych to wynik idącego na Japonię tajfunu Roke. Mimo, że nie pojawił się jeszcze na największej japońskiej wyspie Honsiu, to spowodował już wylewanie się rzek, osunięcia ziemi i bardzo silny wiatr. Kolejne zniszczenia spodziewane są na terenach, które na początku miesiąca ucierpiały z powodu tajfunu Talas.

Pewien kontroler lotów z Tokio ma poważne kłopoty. Zamieścił na swoim blogu tajne dane o lotach amerykańskich samolotów w Japonii, m.in. szczegółowy plan przylotu Air Force One z Barackiem Obamą na pokładzie. Mężczyźnie grozi zarzut ujawnienia tajemnicy państwowej, a rząd w Tokio łamie głowę, jak wytłumaczyć się przed sojusznikiem. Bo to już drugi w ostatnich latach wyciek amerykańskich tajemnic w Japonii.

Fala tsunami, która nawiedziła Japonię po trzęsieniu ziemi w marcu tego roku spowodowała śmierć kilku tysięcy ludzi i gigantyczne zniszczenia. Japończycy zaraz po tym, jak zagrożenie spowodowane silnymi wstrząsami minęło, zaczęli usuwać skutki kataklizmu.

Bilans ofiar tajfunu Talas, który nawiedził w sobotę Japonię, wciąż rośnie. Co najmniej 46 osób nie żyje, a poszukiwanych jest 54. Żywioł spowodował powodzie, osunięcia ziemi i lawiny błotne. Japończycy wciąż usuwają skutki jego przejścia. Trwa także szacowanie strat.

Cele nowego japońskiego rządu nie są zaskoczeniem. - Priorytetem jest odbudowa po katastrofie. Bez rozwiązania kryzysu wokół Fukushimy odrodzenie Japonii nie jest możliwe - deklaruje nowy premier, Yoshihiko Noda.

- Rząd nie wie, że tu jestem i robię to, co robię. Gdyby władze o mnie wiedziały, prawdopodobnie kazano by mi przestać - mówi Naoto Matsumura. To jedyny Japończyk, który zamieszkuje miasto Tomioka. Miasto, które po awarii w elektrowni atomowej Fukushima, ogłoszono strefą zamkniętą.

Japoński parlament wybrał we wtorek na nowego szefa rządu dotychczasowego ministra finansów Yoshihiko Nodę, który kilka dni temu objął kierownictwo rządzącej Partii Demokratycznej.

Japonia będzie miała nowego premiera. Przed obecnym ministrem finansów Japonii Yoshihiko Noda stoją nie lada wyzwania. Polityk będzie musiał kierować odbudową kraju po katastrofalnym trzęsieniu ziemi, zmagać się z skutkami awarii w elektrowni Fukushima I i radzić sobie z olbrzymim długiem publicznym.

Ze względu na skażenie radioaktywne tereny wokół uszkodzonej japońskiej elektrowni atomowej Fukushima I mogą nie nadawać się do zamieszkania przez dziesięciolecia.

W ciągu najbliższych dwóch lat Japonia zamierza o połowę zmniejszyć poziom promieniowania na terenach, skażonych na skutek awarii w elektrowni atomowej Fukushima I.

Premier Japonii Naoto Kan ogłosił w piątek swoją dymisję ze stanowiska przewodniczącego rządzącej Partii Demokratycznej, co oznacza jednoczesne ustąpienie z funkcji szefa rządu. Na jego następcę jest typowany "japoński Tony Blair".