Japonia

Japonia

Pewien kontroler lotów z Tokio ma poważne kłopoty. Zamieścił na swoim blogu tajne dane o lotach amerykańskich samolotów w Japonii, m.in. szczegółowy plan przylotu Air Force One z Barackiem Obamą na pokładzie. Mężczyźnie grozi zarzut ujawnienia tajemnicy państwowej, a rząd w Tokio łamie głowę, jak wytłumaczyć się przed sojusznikiem. Bo to już drugi w ostatnich latach wyciek amerykańskich tajemnic w Japonii.

Fala tsunami, która nawiedziła Japonię po trzęsieniu ziemi w marcu tego roku spowodowała śmierć kilku tysięcy ludzi i gigantyczne zniszczenia. Japończycy zaraz po tym, jak zagrożenie spowodowane silnymi wstrząsami minęło, zaczęli usuwać skutki kataklizmu.

Bilans ofiar tajfunu Talas, który nawiedził w sobotę Japonię, wciąż rośnie. Co najmniej 46 osób nie żyje, a poszukiwanych jest 54. Żywioł spowodował powodzie, osunięcia ziemi i lawiny błotne. Japończycy wciąż usuwają skutki jego przejścia. Trwa także szacowanie strat.

Cele nowego japońskiego rządu nie są zaskoczeniem. - Priorytetem jest odbudowa po katastrofie. Bez rozwiązania kryzysu wokół Fukushimy odrodzenie Japonii nie jest możliwe - deklaruje nowy premier, Yoshihiko Noda.

- Rząd nie wie, że tu jestem i robię to, co robię. Gdyby władze o mnie wiedziały, prawdopodobnie kazano by mi przestać - mówi Naoto Matsumura. To jedyny Japończyk, który zamieszkuje miasto Tomioka. Miasto, które po awarii w elektrowni atomowej Fukushima, ogłoszono strefą zamkniętą.

Japoński parlament wybrał we wtorek na nowego szefa rządu dotychczasowego ministra finansów Yoshihiko Nodę, który kilka dni temu objął kierownictwo rządzącej Partii Demokratycznej.

Japonia będzie miała nowego premiera. Przed obecnym ministrem finansów Japonii Yoshihiko Noda stoją nie lada wyzwania. Polityk będzie musiał kierować odbudową kraju po katastrofalnym trzęsieniu ziemi, zmagać się z skutkami awarii w elektrowni Fukushima I i radzić sobie z olbrzymim długiem publicznym.

Ze względu na skażenie radioaktywne tereny wokół uszkodzonej japońskiej elektrowni atomowej Fukushima I mogą nie nadawać się do zamieszkania przez dziesięciolecia.

W ciągu najbliższych dwóch lat Japonia zamierza o połowę zmniejszyć poziom promieniowania na terenach, skażonych na skutek awarii w elektrowni atomowej Fukushima I.

Premier Japonii Naoto Kan ogłosił w piątek swoją dymisję ze stanowiska przewodniczącego rządzącej Partii Demokratycznej, co oznacza jednoczesne ustąpienie z funkcji szefa rządu. Na jego następcę jest typowany "japoński Tony Blair".

Agencja ratingowa Moody's obniżyła w środę wiarygodność kredytową Japonii. Rating został ścięty z Aa2 na Aa3. W przypadku Kraju Kwitnącej Wiśni taka decyzja może się paradoksalnie przysłużyć jego gospodarce.

Szef rządu Japonii Naoto Kan zapowiedział we wtorek, że wkrótce złoży dymisję, a jego następca obejmie urząd już w przyszłym tygodniu. Wśród kandydatów na przyszłego premiera wymieniany jest były szef dyplomacji Seiji Maehara. Popularność Kana drastycznie zmalała po trzęsieniu ziemi i tsunami, które w marcu nawiedziły Japonię.

Do podziemnych wstrząsów o sile 6,8 w skali Richtera doszło u północno-wschodnich wybrzeży Japonii w regionie prefektury Fukushima - poinformowały miejscowe służby meteorologiczne. Wydały one też ostrzeżenie przed falą tsunami, która mogła sięgać 50 cm, ale po 40 minutach je odwołały. Ostrzeżenie obejmowało prefektury Fukushima i Miyagi.

W Kraju Kwitnącej Wiśni pełnia lata - termometry w Tokio wskazywały w poniedziałek aż 34 st. C. Mieszkający w stolicy Japończycy wykorzystali dobrą pogodę jak tylko mogli najlepiej i tłumnie odwiedzili pewien park rozrywki.

Rząd Japonii podjął wstępną decyzję o utworzeniu nowej agencji bezpieczeństwa nuklearnego. Ogromny wpływ miała na nią narastająca na całym świecie krytyka. Może dzięki nowemu programowi rolnicy w przyszłości nie będą musieli się martwić o zyski z upraw.