Japonia

Japonia

Dziesięć dni przed trzęsieniem ziemi w Japonii operator elektrowni Fukushima I przyznał się, że fałszowano dokumentację procedur naprawczych w reaktorach. Niektórych części wyposażenia instalacji atomowych nie sprawdzono od 11 lat. - Nie możemy powiedzieć, czy niedociągnięcia wymienione w raporcie z 28 lutego miały wpływ na łańcuch zdarzeń prowadzących do tego kryzysu - powiedział wiceszef państwowej agencji nadzorującej przemysł atomowy.

Kolejny wstrząs w Japonii. Trzęsienie o sile 6,1 stopnia w skali Richtera miało miejsce w prefekturze Ibaraki, położonej na południe od prefektury Fukushima, gdzie znajduje się uszkodzony reaktor w elektrowni atomowej. Nie ma doniesień o ofiarach.

Śmiercionośna fala tsunami zmiotła z powierzchni ziemi całe miasta, ale niektórym udało się przetrwać. Amatorskie nagrania pokazują, jak kierowca unika uderzenia tsunami dosłownie o włos podczas jazdy nadmorską drogą. Inny film to zapis ze starcia statku z wielką falą na pełnym morzu.

W wodzie z kranu w Tokio wykryto ślady radioaktywnego jodu - podała agencja Kyodo. Wcześniej informowano, że poziom radioaktywności w mleku i szpinaku w pobliżu uszkodzonej elektrowni Fukushima w Japonii przekroczył bezpieczne normy. Taką informację przekazał rzecznik rządu Yukio Edano. Japonia zadecydowała o zaprzestaniu sprzedaży wszystkich produktów spożywczych z prefektury Fukushima.

Nie planujemy podjęcia nadzwyczajnych działań, które miałyby zminimalizować skutki ewentualnego zwiększonego promieniowania. Ograniczamy się do monitorowania poziomu radiacji w mieście - informują władze miasta .

Opanowano pożar w reaktorze numer cztery elektrowni atomowej Fukushima. To był już drugi pożar w tym bloku. Ten, który wybuchł wcześniej, udało się szybko ugasić.

Część mieszkańców prowincji Fukushima ucieka w inne rejony kraju w obawie przed radioaktywnym promieniowaniem po awarii elektrowni atomowej. Kilka osób zostało objętych kwarantanną z powodu ryzyka napromieniowania, a władze prewencyjnie przygotowują zapasy preparatu z jodem - odpowiednik znanego w Polsce płynu Lugola - który chroni przed chorobą popromienną.

Najpierw potężne trzęsienie ziemi, potem awaria układu chłodzenia i wybuchy w elektrowni atomowej Fukushima I w Japonii. Eksperci uspokajają: to nie drugi Czarnobyl - wybuchł tylko wodór. Skąd ten wybuchowy gaz bierze się w reaktorze jądrowym i jak w ogóle działa elektrownia atomowa?

Japońskie media liczą ofiary w poszczególnych regionach kraju, które ucierpiały w czasie trzęsienia ziemi. Dane są przerażające: ostateczny bilans sięgnie co najmniej kilkunastu tysięcy zabitych. Piątkowe trzęsienie zabiło ludzi w 12 spośród 47 prefektur. Najgorzej było w trzech prefekturach północno-wschodniej Japonii. W jednym z miast prefektury Iwate po przejściu tsunami nie doliczono się 12 tys. mieszkańców - podczas gdy miasto liczy 15 tysięcy.

Japonia robi, co może, by uspokoić sytuację na rynku finansowym i przywrócić stabilność jena. W poniedziałek Bank Japonii dokonał największej operacji finansowej w swojej historii i wpompował w rynki gigantyczną sumę 7 bln jenów (85,5 mld dolarów). Tymczasem japońskie fabryki wstrzymują produkcję. Do 16 marca pracę w swoich fabrykach zawiesiła Toyota. Nie pracują też Nissan, Honda i Sony. Indeksy Nikkei i TOPIX spadły najmocniej od 2008 roku.

Amerykańska Narodowa Agencja Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej (NASA) opublikowała nowe zdjęcia przedstawiające skutki katastrofalnego trzęsienia ziemi i tsunami w Japonii. Widać na nich m.in. najbardziej dotknięte regiony - Sendai i prefekturę Miyagi.

- Jest spokojnie, ale w sklepach pustki - nie ma baterii, lamp, brakuje wody i papieru toaletowego - mówi Marek Gajewski, Polak mieszkający w japońskiej Jokohamie. Choć sytuacja jest trudna, ludzie pomagają sobie i ze spokojem znoszą warunki, w jakich znaleźli się po trzęsieniu ziemi.

Potężne trzęsienie ziemi o sile 9 stopni Richtera, które nawiedziło Japonię, nie tylko wywołało wielkie tsunami. O 2,4 metra przesunęła się cała największa wyspa Japonii Honsiu. - Tylko pozornie żyjemy na stabilnym gruncie, gdzie nic się nie dzieje i nic się nie rusza - mówi Mirosław Rutkowski z Państwowego Instytutu Geologicznego. Zmieniła się też oś ziemi, która przesunęła się o 10 centymetrów. Według NASA, wstrząsy skróciły dzień o 1,6 mikrosekundy.

Mało kto by się spodziewał, że dyskusja nt. energii jądrowej i węglowej, może być tak gorąca. W programie "Fakty po Faktach" TVN24 pokłócili się specjalista od energetyki jądrowej prof. Władysław Mielczarski i fizyk prof. Łukasz Turski. Mielczarski nazwał Turskiego "prymitywem" i "wieśniakiem", gdy ten zarzucił mu niemoralną i nieetyczną postawę. Turski nie pozostał dłużny. Profesorowie wyszli ze studia jeszcze przed zakończeniem programu.

Chociaż mieszkańcy Japonii po raz kolejny odczuwali dziś wstrząsy wtórne, starają się wracać do normalnego życia i usuwać najpoważniejsze szkody. Polska modelka Krystyna Giergiel wysłała nam nagranie, na którym opowiada o problemach z wydostaniem się z wyspy, a Reporter 24, Adam Kalbarczyk relacjonował na antenie TVN24, jak radzą sobie mieszkańcy miejscowości położonych w pobliżu Tokio.

- Kataklizm jest zawsze zaskoczeniem w chwili, gdy następuje, także dla Japończyków. Z zasady nie okazują oni przesadnych emocji, gdyż ideałem jest człowiek opanowany. Nadmierna ekspresja traktowana jest jako przejaw histeryczny - mówi w rozmowie z tvn24.pl dr hab. Agnieszka Kozyra, specjalistka od Japonii wykładająca na Uniwersytecie Warszawskim i Uniwersytecie Jagiellońskim.

"Znowu trzęsie. Już trzy razy wychodziliśmy na zewnątrz, ale wróciliśmy. Na ulicy wielkie korki, specjalne drogi ewakuacyjne są zablokowane przez policję. Latają helikoptery" - pisze do nas Marek, którego trzęsienie ziemi zastało w Jokohamie leżącej kilkadziesiąt kilometrów od Tokio. Polak pracuje w call center.

Fala tsunami zabiła jedną osobę, a trzy inne zostały porwane przez falę do oceanu - podały władze amerykańskiego stanu Oregon cytowane przez lokalną telewizję. Kilkaset ewakuacji przeprowadzono także w sąsiednim stanie Kalifornia. Władze Chile podniosły stopień zagrożenia tsunami. W całym regionie Pacyfiku, oprócz Kanady, Australii i Nowej Zelandii, wprowadzono nadzwyczajne środki w obawie przed wielką falą.

Sekretarz gabinetu premiera Naoto Kana, Yukio Edano, będzie tymczasowo pełnił funkcję ministra spraw zagranicznych Japonii zastępując dotychczasowego szefa tego resortu Seiji Maeharę, który podał się w niedzielę do dymisji - poinformowała w poniedziałek agencja Kyodo.

50 tysięcy jenów (ok. 1700 zł) pogrążyło szefa japońskiego MSZ i doprowadziło do jego dymisji. Chodzi o pieniądze, które Seiji Maehara przyjął jako darowiznę od obywatelki Korei Południowej, co zabronione jest przez japońskie przepisy.