huragan

huragan

Sandy przeszła przez Bahamy i przesuwa się na północ wzdłuż Florydy. Choć huragan nieco osłabł, amerykańscy eksperci ostrzegają, że łącząc się z polarnymi masami powietrza, zmieni się w hybrydową superburzę i poważnie zagrozi Wschodniemu Wybrzeżu USA. Liczba dotychczasowych ofiar żywiołu wzrosła do 34.

Huragan Sandy szaleje na Morzu Karaibskim. W wyniku cyklonu, na Jamajce, Kubie i Haiti życie straciło 21 osób. Synoptycy nie wykluczają, że później cyklon uderzy w Nowy Jork i Boston.

Huragan Sandy niespodziewanie osiągnął drugą kategorię i w nocy dotarł na Kubę. Wiatr wiał z prędkością 175 km/h, a towarzyszący mu ulewny deszcz wymusił decyzję o ewakuacji 55 tys. osób. Wcześniej żywioł spowodował śmierć jednej osoby oraz liczne zniszczenia na Jamajce, a także podtopienia na części obszarów Haiti. Może spełnić się czarny scenariusz, w którym synoptycy prognozowali uderzenie w USA i przejście Sandy przez Nowy Jork a nawet Boston.

Uspokaja się sytuacja na oceanach w obszarze Ameryki Środkowej i południa USA. Sunący po Pacyfiku Paul osłabł do kategorii burzy tropikalnej i docierając do Półwyspu Kalifornijskiego, nie wyrządził żadnych szkód. Przemieszczający się po Atlantyku Rafael pozostał huraganem, ale minął Bermudy bez żadnego zagrożenia.

Dokładnie 25 lat temu Brytyjczycy obudzili się w innym świecie: kompletnie zdewastowanym przez huragan. W nocy z 15 na 16 października 1987 r. ich kraj nawiedziła najpotężniejsza burza od prawie 300 lat. Spowodowała straty warte miliard funtów i zmusiła do zwiększenia nakładów budżetowych na prognozowanie pogody.

58 lat temu przez Pacyfik przetoczył się cyklon Hazel. Żywioł kosztował życie 1,2 tys. osób, mieszkańców Haiti, Stanów Zjednoczonych i Kanady. Żaden zanotowany przez człowieka huragan nie dotarł nigdy tak daleko na północ. Straty materialne były tak duże, że jego imię zostało wycofane z ponownego użycia w nazewnictwie cyklonów na Atlantyku.

Ameryka Środkowa znalazła się w kleszczach dwóch huraganów. Przesuwający się po wschodnim Pacyfiku Paul uderzy w meksykańską Dolną Kalifornię, a sunący po zachodnim Atlantyku Rafael dotrze do Bermudów. Specjaliści nie przewidują większych zagrożeń dla mieszkańców tych rejonów.

Nadine stała się cyklonem zombie. Po tym, jak w piątek 21 września utraciła status cyklonu tropikalnego i stała pospolitym niżem, w piątek 28 września dostała potężnego wiatru w żagle i odrodziła jako huragan.

U wybrzeży Meksyku uformowała się burza tropikalna - Norman. Zjawisko znajduje się ok. 230 km od miasta Mazatlan - poinformował w piątek amerykański National Hurricane Center. Tymczasem w innych częściach świata szaleją trzy inne żywioły tropikalne.

W niedzielę burza tropikalna Leslie pojawiła się w bliskim sąsiedztwie Bermudów. Cyklon tak popsuł pogodę, że odwołano loty. We wtorek Leslie, która znów stanie się huraganem, ma znaleźć się w okolicach Kanady. Na sile traci za to cyklon o imieniu Michael.

Cyklon Leslie już nie jest huraganem, ale burzą tropikalną. W niedzielę jednak znów się nim stanie. Dojdzie do tego w bliskim sąsiedztwie Bermudów, których mieszkańcy szykują się na załamanie pogody m.in. gromadząc alkohol. Świętowanie nadejścia huraganu to w tym regionie tradycja.

Huragan Michael przybiera na sile. W czwartek został już zaliczony do trzeciej kategorii w pięciostopniowej skali Saffira-Simpsona. Jest to jak dotąd najsilniejszy huragan w tegorocznym sezonie na Atlantyku - informuje amerykańskie centrum ds. huraganów w Miami.

Isaac wzbudzał w USA wielkie emocje, szczególnie że uderzył w wybrzeże dokładnie w siedem lat po przejściu katastrofalnego huraganu Katrina. Teraz, kiedy zagrożenie już minęło, można spokojnie przyjrzeć się rozwojowi żywiołu. Amerykańska agencja NOAA zaprezentowała właśnie nagrania zmontowane z wykonywanych co minutę satelitarnych zdjęć.

Burza tropikalna Isaac słabnie - poinformowały amerykańskie władze. Żywioł powoli przemieszcza się w głąb lądu w kierunku Arkansas. Pierwsze oceny po przejściu Isaaca są pozytywne - system przeciwpowodziowy zapobiegł tragedii. Mimo to, prezydent Barack Obama wprowadził stan klęski żywiołowej w dwóch stanach: Luizjanie i Missisipi.

9 tys. ofiar Mitcha w 1998 r., 1,5 tys. zabitych przez Katrinę w 2005 r. - to żniwo zbierane przez najsilniejsze huragany ostatnich kilkunastu lat. W tym okresie kolejne setki osób zabiły inne cyklony. Według amerykanskich uczonych świadczy to o tym, że od połowy lat 90. XX świat wszedł w "epokę wielkich cyklonów" - powtarzający się cyklicznie okres dużego nasilenia tych zjawisk.

Kuba w niczym nie przypomina dziś rajskiej wyspy Karaibów. Właśnie przechodzi nad nią burza tropikalna Isaac, która zdążyła już zabić kilka osób na Haiti. Żywioł z godziny na godzinę przybiera na sile, wkrótce może przekształcić się w huragan. W poniedziałek prawdopodobnie uderzy we Florydę.

Najpotężniejszy w ostatnich latach huragan dotarł do Azorów. Wiejący z prędkością 170 km/h przyniósł zniszczenia głównie na wyspach Santa Maria i Sao Miguel we wschodniej części archipelagu.

Na Atlantyku uformowała się kolejna w tym sezonie burza tropikalna. Nazywa się Gordon i mknie w kierunku północno-wschodnim, na Azory. Prawdopodobnie uderzy tam w poniedziałek, ale już w postaci huraganu.