Ukraina

Ukraina

Około 200 milicjantów i funkcjonariuszy Berkutu opuściło Ukraiński Dom, w którym byli oblegani przez około 5 godzin. Po przemówieniach na Euromajdanie, gdzie występowali liderzy opozycji, część zgromadzonych Ukraińców udała się pod Ukraiński Dom. Demonstranci w pewnym momencie zaczęli szturmować budynek. Obawiali się, że siły tam zebrane zostaną użyte do ataku na barykady.

Około 150 osób wzięło udział w manifestacji solidarności z Ukrainą przed Dworem Artusa w Gdańsku. Minutą ciszy uczczono pamięć osób, które zginęły podczas starć opozycjonistów z oddziałami milicji w Kijowie.

Politycy PiS m.in. Adam Hofman i Ryszard Czarnecki jadą w piątek do Kijowa - poinformowały źródła w tej partii. Na sobotę zaplanowali rozmowy z liderami ukraińskich partii opozycyjnych.

Antyrządowi demonstranci zajęli siedzibę administracji obwodowej w kolejnym mieście, Chmielnickim. Wcześniej uczynili to samo w Iwano-Frankowsku. W Czerniowcach szturmowali i otoczyli budynek lokalnych władz, w Łucku gubernator pod naciskiem kilkutysięcznego tłumu podał się do dymisji. Od czwartku przeciwnicy rządów Wiktora Janukowycza okupują siedziby władz obwodowych we Lwowie, Równem i Tarnopolu na zachodzie kraju.

Jak twierdzi opozycja, milicja złamała trwający od dwóch dni w Kijowie rozejm. W stronę barykady miał paść strzał. W odpowiedzi w stronę milicji poleciały koktajle Mołotowa i podpalono wał z opon. Nie doszło do bezpośredniego starcia. Milicja pozostaje pasywna. Wcześniej Witalij Kliczko ze sceny na Majdanie odrzucił ofertę zmian w rządzie przedłożoną przez Wiktora Janukowycza. Opozycję ma zadowalać tylko dymisja prezydenta.

Niezależny portal "Ukrainska Prawda" publikuje nagranie wideo, na którym widać, jak "berkutowcy" i żołnierze wojsk wewnętrznych MSW znęcają się nad rozebranym do naga, stojącym na śniegu mężczyzną. Najprawdopodobniej to uczestnik protestów, zatrzymany w czasie starć na ul. Hruszewskiego w Kijowie.

Kreml wyraził w czwartek oburzenie z powodu "ingerencji z zewnątrz w procesy wewnętrzne na Ukrainie". - Wyrażamy ubolewanie i zdumienie. Dla nas jest to absolutnie niepojęte - oświadczył sekretarz prasowy prezydenta Federacji Rosyjskiej Dmitrij Pieskow.

Pięć osób zginęło w Kijowie w starciach antyrządowych demonstrantów z milicją, a prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz powiedział liderom opozycji, że rozważy dymisję rządu. Ich wspólne rozmowy nie przyniosły jednak żadnych ustaleń i będą kontynuowane w czwartek. Starcia na ulicach Kijowa nie ustają.

Majdan zerwał negocjacje z władzą. Protestujący poprzez podniesienie rąk zdecydowali, że opozycja ma porzucić dalsze rozmowy z prezydentem Janukowyczem. W zamian za utworzenie strefy buforowej na ul. Hruszewskiego i cofnięcie się demonstrujących na Plac Europejski władza obiecała zaprzestać stosowania represji politycznych i wypuścić z więzień wszystkich protestujących. - Rozszerzamy Majdan na Kijów i inne miasta - powiedział Arsenij Jaceniuk po głosowaniu.

- To logika wojny domowej, w której już się nie widzi możliwości dialogu - tak o sytuacji na Ukrainie w "Faktach po Faktach" mówił Michał Kamiński, który wrócił stamtąd we wtorek. Europoseł podkreślał, że zarówno strona rządząca, jak i opozycja coraz mniej chcą ze sobą negocjować.