Ukraina

Ukraina

Premier Donald Tusk planuje dziś porozmawiać z przedstawicielami nowych ukraińskich władz. - Będę mówił moim ukraińskim przyjaciołom: poczucie sprawiedliwości wymaga karania tych, którzy są odpowiedzialni za zbrodnie, a w Kijowie mieliśmy na pewno do czynienia ze zbrodnią - mówił Tusk na poniedziałkowej konferencji prasowej w Białymstoku.

Straszenie rozpadem Ukrainy jest tak stare, jak jej niepodległość. W czasie pomarańczowej rewolucji w Donbasie ogłoszono nawet autonomię. I nic. Podobnie jest teraz. Sugerowanie federalizacji państwa i zawoalowane straszenie wojskową interwencją Rosji to tylko argumenty w negocjacjach ze zwycięskim Majdanem i Zachodem. Nikomu tak naprawdę nie zależy na rozpadzie Ukrainy.

Rewolucja na Ukrainie wzmocni lęk Władimira Putina przed wolną opinią publiczną i skłoni go do sięgnięcia po jeszcze silniejsze represje - pisze w poniedziałkowym wydaniu "Die Welt". Z kolei "Financial Times" zaznacza, że nie można lekceważyć "historycznego znaczenia" wydarzeń na Ukrainie, a ich polityczne skutki wykraczają "daleko poza granice" kraju.

35 miliardów dolarów pomocy będzie potrzebowała w ciągu następnych dwóch lat ukraińska gospodarka - ogłosiło tamtejsze Ministerstwo Finansów. Sytuacja finansowa Kijowa jest tak trudna, że wypłata pierwszej transzy środków powinna nastąpić w ciągu dwóch tygodni. Władze w Kijowie zwróciły się o pomoc do partnerów zagranicznych, szczególnie USA i Polski.

Tysiącom Ukraińców, którzy mieli kontakt z tragicznymi wydarzeniami, potrzebna jest pomoc psychologiczna, a także humanitarna - powiedział we "Wstajesz i wiesz" Przemysław Guła, jeden z lekarzy którzy pojechali na Ukrainę pomagać poszkodowanym. Poza grupą Guły, w skład której wchodzi trzech lekarzy i pięciu ratowników, w Kijowie od soboty pracuje zespół ratowników medycznych z Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM).

Czy Polska zniesie wizy dla Ukraińców? Jakiego rządu i prezydenta potrzebuje Ukraina? Jaki model współpracy wypracuje z Rosją? Co Ukrainie zaoferuje Unia Europejska? Z tymi pytaniami zmierzą się w poniedziałek goście TVN24 Biznes i Świat.

Unię Europejską czeka poważna i trudna dyskusja na temat zaoferowania Ukrainie obietnicy członkostwa – oceniła ekspert Europejskiej Rady Stosunków Międzynarodowych (ECFR) Kadri Liik. Jej zdaniem najpilniejsze jest jednak wsparcie finansowe dla tego kraju, a w perspektywie nawiązywania szerszej współpracy politycznej i gospodarczej rezygnacja z "pouczającego tonu" w rozmowach.

Ołeksandr Turczynow w roli głowy państwa, a jego sprzymierzeńcy z ugrupowań opozycyjnych w roli szefów najważniejszych resortów w kraju. Tak wygląda u początku zmian po odsunięciu od władzy Wiktora Janukowycza scena polityczna na Ukrainie. Najważniejsze urzędy w państwie zostały na Ukrainie obsadzone w sobotę i niedzielę przez nowych ludzi. Ekipa Janukowycza tymczasem się ukrywa lub próbuje uciekać z kraju, nieraz w dramatycznych okolicznościach.

Szef MSZ Radosław Sikorski w niedzielnym wywiadzie dla BBC zapowiedział, że Polska pomoże Ukrainie we współpracy z Międzynarodowym Funduszem Walutowym. W ocenie szefa polskiej dyplomacji kraj ten potrzebuje nowego otwarcia i poprawy sytuacji gospodarczej. Z kolei w rozmowie z CNN uznał, że Ukraina musi rozmawiać z Rosją, jako ważnym strategicznie sąsiadem.

Na Ukrainie wysłano w poniedziałek list gończy za odsuniętym od władzy prezydentem Wiktorem Janukowyczem. W piątek uciekł on z Kijowa i ukrywa się najprawdopodobniej we wschodnich regionach kraju. Na samym Majdanie jest spokojnie, chociaż protestujący pozostają na posterunkach. Komisja Europejska zapowiedziała, że może podpisać umowę stowarzyszeniową z Ukrainą gdy powstanie nowy, prawomocny rząd w Kijowie po wyborach 25 maja oraz gdy kraj ten będzie na to gotowy.

Równych, dobrosąsiedzkich relacji z Rosją chce pełniący obowiązki prezydenta Ołeksandr Turczynow - podała w niedzielę agencja Reuters. Ukraińska Rada Najwyższa upoważniła swego szefa do pełnienia obowiązków prezydenta w miejsce Wiktora Janukowycza, który zbiegł z Kijowa i ukrywa się na wschodzie kraju.

Blisko siedem milionów internautów obejrzało dramatyczny apel młodej Ukrainki o pomoc protestującym na Majdanie. Czy był to jednak spontaniczny gest uczestniczki krwawo tłumionych protestów, czy też może część większej kampanii realizowanej za pieniądze Amerykanów? Taką tezę stawiają analitycy z Centrum dla Badań nad Globalizacją "Global Research", którzy wskazują wpływowe instytucje zza Oceanu, zainteresowane obaleniem reżimu Wiktora Janukowycza.

- Mam informację, nieoficjalną, o tym, że Tymoszenko nie pretenduje na urząd premiera - powiedział w niedzielę Mykoła Tomenko, deputowany z partii Batkiwszczyna, którą kieruje była szefowa rządu. Później potwierdziła to sama Tymoszenko.

Ukraińska stacja telewizyjna Kanał 5 opublikowała nagranie z monitoringu posiadłości Wiktora Janukowycza w Kijowie. Na filmie ma być widać usuniętego prezydenta, który w pośpiechu opuszcza swoją rezydencję i odlatuje na pokładzie śmigłowca.

Czy Julia Tymoszenko ma szanse na powrót na szczyty ukraińskiej władzy? "Cieszę się z jej rodziną, że wróciła do domu. Martwię się o jej kraj, jeśli miałaby wrócić do polityki" - komentuje na Twitterze Anne Applebaum, dziennikarka i żona szefa polskiej dyplomacji. Dodała także, że to właśnie była premier Ukrainy "przyczyniła się do kryzysu". Nie tylko ona to tak ocenia.