Prawo i Sprawiedliwość

Prawo i Sprawiedliwość

Wtorkowe spotkanie liderów Zjednoczonej Prawicy dotyczyło umowy koalicyjnej, która niedługo zostanie podpisana przez Prawo i Sprawiedliwość, Solidarną Polskę i Porozumienie. - Domyślam się, że panowie uzgadniali szczegóły czasowe jej podpisania - powiedział rzecznik rządu Piotr Müller. Jak dodał, porozumienie w tej sprawie "niedługo będzie".

Gdy przewodniczący Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna wszedł na sejmową mównicę, by zabrać głos w debacie nad expose premiera Mateusza Morawickiego, prezes PiS Jarosław Kaczyński i minister obrony Mariusz Błaszczak skierowali się w stronę wyjścia. Mijając ławy rządowe, Kaczyński powiedział coś do Jarosława Gowina i Zbigniewa Ziobry. Szefowie koalicyjnych partii wstali i ruszyli za nim.

Posłowie Prawa i Sprawiedliwości nagrodzili expose premiera Mateusza Morawieckiego gromkimi brawami. Posłanka PiS Dominika Chorosińska wręczyła szefowi rządu bukiet biało-czerwonych róż. Pogratulować chciał mu także prezes partii Jarosław Kaczyński, ale Morawiecki najwyraźniej nie zauważył wyciągniętej dłoni prezesa, bo odwrócił się plecami.

We wtorek w Sejmie ma się odbyć pierwsze czytanie projektu ustawy znoszącego limit 30-krotności składek na ZUS. Temat podzielił obóz Zjednoczonej Prawicy. Posłowie Porozumienia Jarosława Gowina zadeklarowali wprost, że zagłosują przeciw tej ustawie. - Jeżeli oni się odwracają od nas w takiej sprawie, to my możemy się odwrócić od nich w innych sprawach - stwierdził wiceszef PiS Adam Lipiński. Szef KPRM Michał Dworczyk zwrócił uwagę na nieobecność Gowina podczas posiedzenia Rady Ministrów, na której o tym projekcie decydowano. Sprawę komentował także rzecznik Porozumienia Kamil Bortniczuk podkreślając, że 30-krotność to "bat na wszystkich".

Wniesienie przez posłów Prawa i Sprawiedliwości projektu ustawy w sprawie likwidacji limitu tak zwanej 30-krotności składek na ZUS nie było konsultowane z Porozumieniem - powiedział rzecznik Porozumienia Kamil Bortniczuk. Zapowiedział, że posłowie Porozumienia będą głosować przeciwko tej propozycji.

Gdy minister Sławomir Nowak z PO nie wpisał do swojego oświadczenia majątkowego luksusowego zegarka, politycy PiS nawoływali do pilnego śledztwa i dymisji. Teraz, gdy są wątpliwości do oświadczeń szefa NIK Mariana Banasia i Michała Dworczyka, szefa kancelarii premiera, CBA wciąż sprawdza informacje w tej sprawie, a o dymisjach nie ma mowy. Jak podkreśla publicysta Sylwester Ruszkiewicz, który pisał o sprawie zegarka Nowaka, "służby bardzo łaskawym okiem patrzą na poszczególnych polityków Prawa i Sprawiedliwości". Materiał magazynu "Czarno na białym" w TVN24.

"Przeszłość odkreślamy grubą linią" - te słynne słowa trzydzieści lat temu wypowiedział w Sejmie pierwszy po wojnie niekomunistyczny premier. Tadeusz Mazowiecki przez lata potem tłumaczył sens tych słów, a mimo to zostały one przekręcone i do dziś są politycznie wykorzystywane - między innymi przez autorów obecnych zmian w sądownictwie. Materiał magazynu "Czarno na białym" TVN24.

Wzywam prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego i szefa sztabu wyborczego PiS Joachima Brudzińskiego, żeby ujawnili, ile kosztowała sobotnia konwencja partii rządzącej w Lublinie - powiedział lider Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna. Odnosząc się do tak zwanego "hattricka Jarosława Kaczyńskiego", rzecznik Polskiego Stronnictwa Ludowego Jakub Stefaniak powiedział, że z tego co wie "to pan Kaczyński raczej w piłkę grać nie potrafi, więc niech nie przedstawia swoich hattricków".

W środę wieczorem w siedzibie Prawa i Sprawiedliwości zebrało się kierownictwo ugrupowania. Według nieoficjalnych informacji narada dotyczyła między innymi lotów marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego rządowymi samolotami. Wcześniej, po południu przy Nowogrodzkiej w Warszawie odbyło się spotkanie sztabu wyborczego. Po wieczornej naradzie poinformowano, że w czwartek o godzinie 12.30 oświadczenie wygłosi prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Pewnie nie tym razem, ale przyjdzie taki dzień, że zmienimy konstytucję na potrzebną. Na taką, która będzie gwarantowała prawdziwą demokrację, prawdziwą praworządność, prawdziwą równość, która jest dzisiaj łamana - stwierdził w sobotę prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński. - Nie zapowiadam tego w tych wyborach, bo to jeszcze pewnie długa droga, ale przyjdzie czas, że to zrobimy - zaznaczył.

Myślę, że jeśli Prawo i Sprawiedliwości zaproponuje innego kandydata na stanowisko szefa komisji zatrudnienia Parlamentu Europejskiego, wynik głosowania będzie taki sam, jak w przypadku byłej premier Beaty Szydło - powiedziała europosłanka socjalistów, Holenderka Agnes Jongerius, która w poniedziałek prowadziła obrady komisji. Szydło nie została wybrana po raz kolejny. Opowiedziało się za nią 19 europosłów, przeciw było 34. Od głosu wstrzymało się 2.