Korea Północna

Korea Północna

Korea Północna nawet nie zaczęła jeszcze podejmować kroków dotyczących ograniczenia programu zbrojeń nuklearnych, które są niezbędne do rozpoczęcia rozmów z USA - ocenił w poniedziałek amerykański sekretarz stanu John Kerry. Waszyngton rozważa kolejne sankcje.

Odpalona w minionym tygodniu przez Koreę Północną rakieta jest z zewnątrz niemal identyczna ze starym, ale nadal groźnym, radzieckim pociskiem R-27. Już od wielu lat spekulowano, że Rosjanie sprzedali jego sekrety, ale zdjęcia z testu są pierwszym namacalnym dowodem na to, że Koreańczykom przynajmniej częściowo udało się je opanować. Oznacza to poważne wyzwanie dla wielu państw w regionie.

Minister obrony Pjongjangu być może żyje, a południowokoreańska Narodowa Służba Bezpieczeństwa (NIS) mogła się pospieszyć z przekazaniem informacji o jego rozstrzelaniu - podaje agencja Reutera, która w ostatnich dniach zajmowała się sprawą rzekomej śmierci Hyon Yong-chola. - Jeżeli NIS się pomyliła to będzie to olbrzymie upokorzenie dla służb wywiadowczych Seulu - mówi jeden z ekspertów ds. północnokoreańskich z Sejong Institute.

Korea Północna straszy swoją rakietą balistyczną, którą w zeszłym tygodniu wystrzelono z okrętu podwodnego. Jak twierdzi Wojciech Łuczak, wydawca magazynu Raport WTO, Kim Dzong Un jest w połowie drogi, by stać się dyktatorem, który posiada naprawdę niebezpieczną broń.

W całkowitej tajemnicy Kim Dzong Un wydał rozkaz zabicia swojej ciotki, Kim Kyong Hui. Kobieta została otruta - ujawnił uciekinier z Korei Północnej, który zajmował w niej wysokie rządowe stanowisko.

Z reguły widok na strefę zdemilitaryzowaną leżącą wzdłuż 53. równoleżnika na Półwyspie Koreańskim oferują nagrania wykonane z terytorium Korei Południowej. Jeden z reporterów CNN dostał jednak pozwolenie na przyjrzenie się granicy od północnej strony i został oprowadzony po terenie przez oficera północnokoreańskiej armii.

Przywódca Korei Północnej jednak nie dojedzie, ale liczba Kimów w Moskwie będzie się zgadzać. Podczas parady z okazji siedemdziesiątej rocznicy zwycięstwa nad nazistowskimi Niemcami, w stolicy Rosji zamiast Kim Dzong Una będzie przewodniczący parlamentu - Kim Jong Nam. Tę sprawę oraz sytuację w Rosji komentowali Jerzy Maria Nowak, były Ambasador Polski przy NATO oraz Paweł Zalewski, były europoseł PO, którzy byli gośćmi "Otwarcia dnia".

Boi się spisku, a może blamażu? Byłoby mu niezręcznie spotkać się z prezydentem Chin w Moskwie, a nie w Pjongjangu lub Pekinie? A może Kim Dzong Un po prostu boi się zewnętrznego świata do tego stopnia, że nigdy nie wyjedzie z Korei Północnej? Niczego nie wiadomo na pewno. Pewne jest jednak to, że dyktator nie pojawi się w loży honorowej na Placu Czerwonym w Moskwie 9 maja i nie obejrzy wojskowej parady z Władimirem Putinem.

Był już wujek Kim Dzong Una, którego miały rozszarpać psy i była dziewczyna Kima - zabita i wrzucona gdzieś do bezimiennego grobu. Pierwszy rzeczywiście zginął, ale w sposób konwencjonalny - z broni palnej, a druga nadal żyje. Tym razem jednak wydaje się, że nieprawdopodobna historia dotycząca sposobów zadawania śmierci w Korei Północnej może okazać się prawdziwa. Amerykańskie Obserwatorium Praw Człowieka dla Korei Północnej twierdzi, że jeden z satelitów sfotografował skazańców zabijanych za pomocą starych, sowieckich dział przeciwlotniczych.

Chińskie władze prowincjonalne potwierdziły w środę, że trzech mieszkańców wiosek położonych przy granicy z Koreą Północną zostało zabitych. Urząd miasta Helong w prowincji Jilin nie potwierdził jednak doniesień medialnych, że podejrzanymi są trzej dezerterzy z północnokoreańskiej straży granicznej.

Z polecenia przywódcy Korei Północnej Kim Dzong Una przeprowadzono w tym roku egzekucję 15 osób, w tym wysokich rangą urzędników. Powodem ich śmierci było podważanie autorytetu głowy państwa - podaje południowokoreańska agencja Yonhap, powołując się na agencję wywiadowczą Seulu.

Przywódca Korei Północnej Kim Dzong Un przybędzie do Moskwy 9 maja na obchody Dnia Zwycięstwa - potwierdziły już oficjalnie rosyjskie władze. Będzie to pierwsza zagraniczna podróż Kima od objęcia od niego władzy w Pjongjangu.