Korea Północna

Korea Północna

Korea Północna zagroziła, że zaatakuje Koreę Południową, jeśli ta wprowadzi zaostrzone sankcje, które Rada Bezpieczeństwa ONZ uchwaliła wobec reżimu w Phenianie. Chiny ostrzegły, że mogą zmniejszyć swoją pomoc dla Korei Płn., jeśli przeprowadzi ona kolejną próbę atomową.

- Stany Zjednoczone porozumiały się z Chinami w sprawie uchwalenia rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ, która potępi Koreę Północną - podaje agencja Reutera, powołując się na źródła dyplomatyczne w ONZ. Rezolucję ma też poprzeć Rosja. Byłby to cios dla dyktatury Kim Dzong-Una.

W minionym roku z Korei Północnej uciekło zdecydowanie mniej ludzi niż w 2011 - podały władze Korei Południowej. Liczba uciekinierów spadła prawie o połowę. Winne jest, zdaniem Seulu, znaczące wzmocnienie kontroli granic przez Północ.

Władze Korei Północnej zapowiedziały w sobotę, że między 10 a 22 grudnia za pomocą rakiety dalekiego zasięgu wyniosą na orbitę okołoziemską satelitę do obserwacji Ziemi - podała północnokoreańska agencja KCNA. Zapowiedź wzbudziła kontrowersje na forum międzynarodowym. Według wielu ekspertów rzekomy satelita to tak naprawdę pocisk dalekiego zasięgu, za pomocą którego Phenian chce nielegalnie przetestować technologię rakiet balistycznych.

Koreę Północną nawiedza kolejna tego lata katastrofa naturalna. We wtorek wieczorem czasu lokalnego w wybrzeże kraju uderzył tajfun Bolaven. Nikt nie wie, jakie wyrządził szkody, bo władze kraju cenzurują informacje o zniszczeniach.

Od piątku powódź zalewa Koreę Północną. W jej wyniku szczególnie mocno ucierpiał stołeczny Pjongjang (Phenian). Z miasta, a także z dwóch innych prowincji ewakuowano około 600 osób, którym powódź zatopiła domy. Jak informowali lokalni meteorolodzy, miejscami spadło nawet 200 litrów wody na metr kwadratowy.

Pod koniec lipca południe Korei Północnej zalała wielka woda. W ciągu zaledwie 24 godzin powódź pozbawiła życia co najmniej 20 osób, raniła ponad 100 oraz zniszczyła około pięciu tysięcy domów. Prowincja Songchon, która ucierpiała najmocniej, jak dotąd nie poradziła sobie z jej skutkami. Lokalne drogi nadal toną w wodzie i błocie, przez co nie można ruszyć z odbudową.

Deszcze, które zalewały Koreę Północną od końca czerwca do końca lipca, spowodowały śmierć 169 osób; 400 uznano za zaginione, podają północnokoreańskie media. Ponadto najprawdopodobniej przyczynią się one do zaostrzenia kryzysu żywnościowego panującego w tym kraju od lat 80-tych.

Skrajne zjawiska pogodowe opanowały obie Koree. Mieszkańcy Południowej szukają ulgi od upału i palącego słońca, natomiast Północnej walczą z wielką wodą. Ulewy i powodzie zabiły tam już ok. 120 osób, a kilkadziesiąt tysięcy pozostawiły bez dachu nad głową. Kraj zmaga się z poważnymi niedoborami żywności.

400 litrów wody na metr kwadratowy spadło minionej doby na terytorium Korei Północnej. Oznacza to dalsze pogorszenie fatalnej sytuacji żywnościowej w kraju, który nie potrafi uporać się z kryzysem gospodarczym od lat 90. Mieszkańcom grozi kolejna fala wielkiego głodu.

Dziadek przywódcy Korei Północnej, Kim Dzong Una, był zdrajcą ojczyzny i kolaborował z Japończykami, którzy polowali na Kim Ir Sena podczas II wojny światowej - wynika z dokumentów ujawnionych w Tokio.

Rada Bezpieczeństwa ONZ dopisała w środę trzy "bardzo znaczące" państwowe przedsiębiorstwa północnokoreańskie do oenzetowskiej czarnej listy firm wykluczonych z handlu międzynarodowego - powiedziała dziennikarzom ambasador USA przy ONZ Susan Rice.

Najnowsze rakiety Korei Północnej zaprezentowane na wielkiej paradzie w połowie kwietnia to atrapy i to kiepskiej jakości - twierdzą analitycy. Po dokładnej analizie zdjęć uznano, iż każda z sześciu pokazanych rakiet różni się szczegółami, wszystkie są nielogicznie skonstruowane i w rzeczywistości nie mogłyby wystartować. Japończycy określili pozorną dumę wojska Korei Północnej jako "papier-mache".

Chińska firma dostarczyła do Korei Północnej specjalistyczne ciężarówki, które posłużyły o zbudowania pojazdu do przewożenia nowych rakiet dalekiego zasięgu - podają Amerykanie, potwierdzając wcześniejsze spekulacje specjalistów. W zależności od okoliczności transakcji mogłoby to oznaczać pogwałcenie rezolucji i embarga ONZ.

- Ogłaszamy, że nasze siły podejmą niedługo "specjalną akcję" przeciwko rządowi Południowej Korei, na którego czele stoi Lee Myung-bak - tak brzmiał oficjalny komunikat nadany w państwowej telewizji Korei Północnej KRT. Analitycy zastanawiają się, co ma na myśli Phenian: próba atomowa, zamachy terrorystyczne czy zwyczajna propagandowa zagrywka.