Korea Północna

Korea Północna

Korea Północna zaprezentowała zmodernizowane rakiety balistyczne KN-08, które mają być zdolne do wykonania atomowego uderzenia na terytorium Stanów Zjednoczonych. Choć amerykańska armia przyznaje, że posiadanie takich zdolności przez Pjongjang jest prawdopodobne, eksperci pozostają podzieleni w ocenie pokazanych na defiladzie pocisków. Więcej w Faktach z zagranicy w TVN24 Biznes i Świat o godz. 20.

W Pjongjangu z lekkim opóźnieniem trwają uroczystości z okazji 70. rocznicy utworzenia Partii Pracy Korei, która sprawuje władzę w komunistycznej KRLD. Pierwszym punktem programu była wielka defilada wojskowa. Głos zabrał sam "wielki przywódca" Kim Dzong Un, który zapewnił, że jego kraj jest gotowy, by walczyć "w każdej wojnie wytoczonej przez imperialistów z USA".

W czasie poniedziałkowego posiedzenia podkomisji praw człowieka ONZ eksperci organizacji przedstawili ustalenia wieloletniego śledztwa w sprawie porwań obcokrajowców na Półwyspie Koreańskim. Okazuje się, że od momentu powstania państwa aż do dziś Korea Północna porywa, więzi i torturuje ludzi z całego świata.

- Kompleks jądrowy w Jongbjon pracuje pełną mocą na rzecz ulepszenia arsenału broni atomowej tak w ilości jak i jakości - poinformowała północnokoreańska agencja informacyjna KCNA. Szef tamtejszego Instytutu Energii Atomowej dodał, że Korea Północna jest gotowa odpowiedzieć na "wrogość USA bronią jądrową w każdej chwili". Więcej w "Faktach z zagranicy" o godz. 20 w TVN24 Biznes i Świat.

Propaganda potrafi zdziałać więcej niż najdoskonalsza broń - twierdzi komentator portalu U.S. News, dodając, że ostatnie działania Korei Południowej ujawniły słaby punkt północnokoreańskiego przywódcy Kim Dzong Una. Ma nim być przesadna wrażliwość na niechciane komunikaty.

Korea Południowa zaczęła obniżać najwyższy poziom alertu wzdłuż granicy z Koreą Północną, utrzymywany dotąd w związku z niedawną eskalacją napięcia między obu państwami - podała agencja Kyodo za przedstawicielem Kolegium Połączonych Szefów Sztabów w Seulu.

Kim Kum-Nyo przysięgła poświęcić wszystkie swoje dzieci jako "ludzkie pociski" dla obrony ukochanego przywódcy. Napędzani nienawiścią robotnicy znacząco zwiększyli wydajność. Cały naród północnokoreański szykował się do "tysiąckrotnej zemsty" na sąsiadach z Południa, mobilizowany przez wzmożoną oficjalną propagandę. Wszystko to zanim w poniedziałek zawarto porozumienie, które daje szanse na złagodzenie napiętej sytuacji na Półwyspie Koreańskim.

Wysłannicy Korei Północnej i Południowej zawarli w poniedziałek porozumienie w celu zmniejszenia napięcia pomiędzy krajami. W oficjalnym oświadczeniu poinformowano, że Pjongjang wyraził żal z powodu ostatniego incydentu, który przyczynił się do zaostrzenia sytuacji, a Seul zobowiązał się do zaprzestania nadawania przez głośniki w pasie przygranicznym materiałów propagandowych.

Prezydent Korei Południowej Park Geun Hie zapowiedziała, że Seul nie zaprzestanie nadawania przez głośniki w pasie przygranicznym materiałów propagandowych, dopóki Korea Północna nie przeprosi za podłożenie min, które doprowadziły do utraty zdrowia dwóch żołnierzy. Tymczasem wywiad Seulu donosi, że Pjongjang wysyła w kierunku granicy duże oddziały.