Korea Północna

Korea Północna

Departament Stanu USA ogłosił w środę, że w październiku sekretarz stanu Mike Pompeo uda się do Korei Północnej, gdzie będzie prowadził rozmowy na temat denuklearyzacji i kolejnego szczytu z udziałem Donalda Trumpa i Kim Dzong Una. Amerykański prezydent zapowiedział, że do spotkania obu przywódców dojdzie "w bardzo nieodległej przyszłości".

- Ameryka rządzona jest przez Amerykanów. Odrzucamy ideologię globalizmu i przyjmujemy doktrynę patriotyzmu - powiedział Donald Trump we wtorek podczas sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ. W swoim przemówieniu amerykański prezydent jako sukces ocenił negocjacje z Koreą Północną, ostro zaatakował natomiast Iran. Zapowiedział także, że w przyszłości Waszyngton będzie pomagać jedynie tym krajom, które szanują USA.

Sekretarz stanu USA Mike Pompeo powiedział w poniedziałek, że pod koniec roku uda się do Korei Północnej, by zorganizować drugie spotkanie prezydenta Donalda Trumpa z Kim Dzong Unem. Wcześniej Trump powiedział, że szczyt może się odbyć "bardzo szybko".

Poparcie dla prezydenta Korei Płd. Mun Dze Ina, które osiągnęło niedawno rekordowo niski poziom, wzrosło gwałtownie, gdy spotkał się on z przywódcą Korei Płn. Kim Dzong Unem na szczycie w Pjongjangu – wskazują opublikowane w piątek wyniki sondażu.

Przywódca Korei Płn. Kim Dzong Un wyraził chęć rychłego spotkania z prezydentem USA Donaldem Trumpem oraz szybkiego przeprowadzenia całkowitej denuklearyzacji, by skupić się na rozwoju gospodarczym kraju – przekazał prezydent Korei Południowej Mun Dze In.

Przywódca Korei Północnej Kim Dzong Un i prezydent Korei Południowej Mun Dze In wspólnie odwiedzili w czwartek górę Pektu, gdzie według legendy miał się urodzić pierwszy władca Korei, a według północnokoreańskiej propagandy - ojciec obecnego przywódcy, Kim Dzong Il. W środę Mun i Kim podpisali oświadczenie, w którym północnokoreański przywódca zobowiązał się do dalszych kroków w stronę likwidacji programu zbrojeń.

Na poniedziałek 24 września zaplanowano spotkanie przywódcy USA Donalda Trumpa z prezydentem Korei Południowej Mun Dze Inem – poinformował dziennikarzy rzecznik Muna Jun Jung Czan. Mun przebywa obecnie w Pjongjangu na szczycie z liderem Korei Północnej Kim Dzong Unem.

- Po raz pierwszy ustaliliśmy konkretne kroki do denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego – oświadczył prezydent Korei Południowej Mun Dze In po podpisaniu wspólnego dokumentu z przywódcą Korei Północnej Kim Dzong Unem. W Pjongjangu od wtorku trwa piąty w historii szczycie koreańskim.

W ramach obchodów 70. rocznicy powstania Korei Północnej w Pjongjangu odbył się marsz z pochodniami. Oprawa robiła wrażenie. Studenci i uczniowie formowali ogniste napisy, takie jak: "Wielkie zwycięstwo, symultaniczny rozwój", czy "Budowa gospodarki". Na koniec uroczystości, obserwowanej przez przewodniczącego Najwyższego Zgromadzenia Ludowego Kim Jong Nama, w niebo wystrzeliły fajerwerki.

Kolejny szczyt z udziałem Donalda Trumpa i Kim Dzong Una mógłby się odbyć pod koniec roku - oświadczył w poniedziałek doradca prezydenta USA do spraw bezpieczeństwa narodowego John Bolton. Wcześniej podano, że o takie spotkanie poprosił Pjongjang w liście "utrzymanym w ciepłym tonie" i "bardzo pozytywnym", jak mówiła rzeczniczka Białego Domu Sarah Sanders.

Kim Dzong Un w niedzielę wieczorem pojawił się w Pjongjangu na Masowych Igrzyskach - wielkim pokazie tańców i wyczynów gimnastycznych. Jego wizyta na na tej imprezie, pierwsza od pięciu lat, nastąpiła na tydzień przed spotkaniem z prezydentem Korei Południowej. Podczas pokazów wykorzystano między innymi drony, które ułożyły się na tle wieczornego nieba w napis "Świetlana ojczyzna".